Boks. Michała Cieślaka stać na zdobycie pasa mistrza świata

Boks. Michała Cieślaka stać na zdobycie pasa mistrza świata

W najbliższy piątek w stolicy Demokratycznej Republiki Konga – Kinszasie, Michał Cieślak powalczy o pas mistrza świata w boksie w kategorii junior ciężkiej federacji WBC.

Termin walki był dwukrotnie przekładany. Najpierw miała się odbyć 18 stycznia, potem 25 stycznia, w końcu ustalono, że odbędzie się 31 stycznia.

Trzeba było zmodyfikować plany treningowe – twoierdzi trener polskiego pięściarza – Andzrej Liczik.

“Co zrobić, takie życie… Staramy się przyzwyczajać do takich rzeczy. Musieliśmy zmienić plany treningowe, tak żeby jednak ten szczyt formy był 31 stycznia…. Ostatnie treningi były już luźniejsze, na podtrzymanie formy, Jednak staramy się jednak trochę popracować, ale tez nie za dużo. Szukamy słabych punktów Ilungi Makabu, ale oglądanie jego walk to raczej moja rola. Michał nie lubi oglądać walk swoich rywali. Kilka walc co prawda zobaczyliśmy wspólnie i je przeanalizowaliśmy. Jednak to ja oglądam je codziennie i coś tam szukamy nowego.Makabu to uniwersalny pięściarz. Bije zarówno z lewej jak i prawej ręki. Czy to lewy sierp, czy prawy prosty, lewy prosty czy prawy sierpowy. Naprawdę bije precyzyjnie, często i mocno z obu rąk. Często jednak za bardzo idzie do przodu głową, a sędziowie nie zawsze zwracają na to uwagę. Jest bardzo niewygodnym zawodnikiem i pod każdym względem trzeba być ostrożnym.”

Sztab trenerski skupił się także na specyficznych przygotowaniach pod leworęcznego pięściarza jakim jest Makabu – kontynuuje Liczik
“Michał nie ma problemu z tym, że Makabu jest leworęczny.Sparowaliśmy, mieliśmy cykl przygotowań pod ręcznego. Amerykanin i Chorwat, którzy byli sparingpartnerami Michała był leworęczni. Mniej więcej przypominali styl boksowania Makabu…, może nie do końca, ale coś tam było. Zrobiliśmy co w naszej mocy.”

Andrzej Liczik jest przekonany, że Michała Cieślaka stać na zwycięstwo w walce o mistrzowski pas.

“Do Kinszasy jedziemy po zwycięstwo. Tylko to nas interesuje. Mamy plan taki: wchodzimy, wygrywamy i schodzimy… Proszę trzymać kciuki i jeżeli Bóg nam pomoże to będzie wszystko dobrze, ”
Dziś Michał Cieślak ze swoim sztabem szkoleniowym wyruszył do Kinszasy, gdzie powinien wylądować późnym wieczorem.

Redakcja Sportowa PR / D.Matyja / dm



COMMENTS

WORDPRESS: 0