Birgfellner kontynuuje składanie zeznań. Giertych: „Jeżeli do jutra prokuratura nie rozpocznie śledztwa, składamy do sądu skargę”

Birgfellner kontynuuje składanie zeznań. Giertych: „Jeżeli do jutra prokuratura nie rozpocznie śledztwa, składamy do sądu skargę”

W warszawskiej Prokuraturze Okręgowej kontynuowane jest przesłuchanie Geralda Birgfellnera. Austriacki biznesmen oskarża prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego o niezapłacenie mu za wykonaną pracę. To szósta wizyta przedsiębiorcy w prokuraturze w tej sprawie, zdaniem jego pełnomocników – ostatnia, w której Austriak weźmie udział.

Pełnomocnik Geralda Birgfellnera mec. Roman Giertych mówił przed wejściem do siedziby Prokuratury, że wczoraj minęło 6 tygodni od złożenia zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez Jarosława Kaczyńskiego a śledczy wciąż nie podjęli decyzji o wszczęciu postępowania w tej sprawie. „Jeżeli do jutra prokuratura nie rozpocznie śledztwa, nie wyda jakichkolwiek decyzji będziemy korzystać z możliwości, które daje Kodeks Postępowania Karnego. Odwołamy się do prokuratora nadrzędnego a jak ten nie zareaguje w ciągu najbliższych dni będziemy składać do sądu skargę na przewlekłość. Czas minął i dzisiaj jest ostatnie przesłuchanie, w którym będziemy brać udział w postępowaniu sprawdzającym i oczekujemy na decyzję prokuratury” – zapowiedział adwokat.

Roman Giertych zaznaczył, że sytuację na bieżąco śledzi Ambasador Austrii, który wczoraj spotkał się z nim i z Geraldem Birgellnerem . „Mieliśmy bardzo miłą rozmowę. Oczywiście możliwości Ambasady są dosyć ograniczone natomiast myślę, że jest wspólne oczekiwanie, że to śledztwo będzie prowadzono po prostu normalnie” – mówił dziennikarzom Roman Giertych.
Pełnomocnik Geralda Birgellnera ocenił również, że w przypadku wszczęcia postępowania przygotowawczego taktyka działań śledczych może być różna. „Bo może być też tak, że Jarosław Kaczyński zostanie przesłuchany na końcu tego śledztwa. Oczekujemy zabezpieczenia dowodów. Przesłuchania określonych osób: państwa Kujda, pani Goss oraz szeregu innych osób, które występują w tej sprawie. Dlaczego tak się nie dzieje nie rozumiem. To jest poważna sprawa, którą prokuratura powinna już dawno się zająć” – tłumaczył Roman Giertych.

Kilka tygodni temu “Gazeta Wyborcza” opublikowała nagrania rozmowy z lipca zeszłego roku w sprawie planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna. W związku z tym pełnomocnicy Geralda Bigrfellnera złożyli do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS. Zawiadomienie dotyczy braku zapłaty za powierzone austriackiemu biznesmenowi zlecenie związane z przygotowaniem do inwestycji.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Jolanta Turkowska/zr



COMMENTS

WORDPRESS: 0