HomePOLSKASport

Biało-czerwoni bez litości dla Gibraltaru. Polska – Gibraltar 8:1

Biało-czerwoni bez litości dla Gibraltaru. Polska – Gibraltar 8:1

Polscy piłkarze nie mieli litości dla Gibraltaru, strzelając rywalom w tym meczu aż osiem bramek. W końcówce spotkania przeciwnik wykorzystał jednak błąd defensywy biało-czerwonych i zaliczył honorowe trafienie. Zespół Adama Nawałki pozostał wiceliderem grupy D.

Przenikliwe zimno, padający od rana deszcz (na szczęście ustał pod wieczór i murawa nie zmieniła się w bajoro). Chyba również data, bo gdyby ten mecz odbył się w piątek, lub niedzielę, do Warszawy zjechali by z pewnością kibice z całej polski. Poniedziałek to jednak niezbyt zachęcający do podróży dzień. W każdym razie trybuny Stadionu Narodowego zapełniły się niewiele ponad połowę.
Ci, którzy przyszli z pewnością jednak nie żałowali, bo choć spotkanie z Gibraltarem nie było wielkim widowiskiem, to jednak obejrzeli aż dziewieć bramek.  Polka wygrała 8:1, robiąc kolejny krok do awansu na przyszłoroczny turniej we Francji.
W porównaniu do piątkowego meczu z Niemcami Adam Nawałka dokonał tylko dwóch korekt w składzie. Kontuzjowanego Łukasza Piszczka zastąpił – tak jak we Frankfurcie –  Paweł Olkowski. Za Tomasza Jodłowca zobaczyliśmy od pierwszej minuty Jakuba Błaszczykowskiego. Kadra wróciła tym samym do bardziej ofensywnego ustawienie 4-4-2, bo i też bronić nie było czego Gibraltar to przecież najsłabszy zespół nie tylko naszej grupy, ale całych eliminacji. Dość powiedzieć, że w poprzednich siedmiu meczach strzelił tylko jednego gola samemu tracąc przy tym 38.
Trener gości Jeff Wood zapowiadał co prawda przed meczem, że jego zespół nie zamierza tylko się bronić, ale nikt nie brał jego słów poważnie. Zwycięstwo i to wysokie – nikt nie brał pod uwagę innego scenariusza.
Tym większe było zdziwienie, gdy na samym początku Gibraltar faktycznie ruszył do przodu wykorzystując niefrasobliwość naszych defensorów, którzy z pewnością nie spodziewali się takiego obrotu spraw.  Była to na szczęście tylko chwila, po której wszystko potoczyło się zgodnie z planem. Nie minęło nawet dziesięć minut, a prowadziliśmy 1:0. Po meczu z Niemcami, chwaląc Kamila Grosickiego napisaliśmy, że do pełni szczęścia zabrakło mu tylko bramki. Z Gibraltarem to właśnie on jako pierwszy trafił do siatki, dokładając głowę do dośrodkowania Roberta Lewandowskiego. To również Grosicki podwyższył po kwadransie na 2:0, przejmując bezpańską piłkę na linii pola karnego i przerzucając ją przytomnie ponad Jordanem Perezem. Scenariusz dokładnie taki sam, jak rok temu w portugalskim Faro. Tam również zaczęło się od dwóch goli skrzydłowego Stade Rennais.
Później było też było podobnie. Z tą różnicą, że Lewandowski wziął się za strzelanie goli jeszcze przed przerwą. Kapitan Polaków najpierw trafił zza pola karnego. Potem wepchnął piłkę z bliska do siatki, po dośrodkowaniu Arkadiusza Milika. Gdyby wykorzystał wszystkie sytuacje, jakie miał, biało-czerwoni schodzili by na przerwę prowadząc wyżej, niż 4:0. Nikt jednak nie narzekał. Tym bardziej, że piłkarze Gibraltaru wyglądali na pogodzonych z losem.
W drugiej połowie kolejnym golami dobili ich Milik, Błaszczykowski (z karnego) i debiutant Bartosz Kapustka. Tuż przed końcem honorowego gola zdobyli też w końcu goście i trzeba uczciwie przyznać, że im się należał, w nagrodę za ambitną postawę
W innych meczach naszej grupy Szkoci podejmowali Niemców, a Irlandczycy Gruzinów. Po pierwszej połowie spotkania w Glasgow zapachniało sensacją – utrzymywał się wynik 2:2. Niemcy dwukrotnie wychodzili na prowadzenie po golach Thomasa Müllera, gospodarze doprowadzali jednak do wyrównania po błędach Manuela Neuera. Najpierw bramkę samobójczą zdobył Mats Hummels, później bramkarza Bayernu pokonał James McArthur. W drugiej połowie gola na 3:2 strzelił Ilkay Gündogan i do końca spotkania zespół Joachima Lowa kontrolował jego przebieg. W Dublinie gospodarze długo męczyli się z Gruzinami. Strzelecki impas przerwał w 69 minucie Jonathan Walters.
Biało-czerwoni zagrają teraz ze Szkocją w Glasgow (8 października) a na koniec z Irlandią w Warszawie (11.10). Awansu na Euro w stu procentach pewni jeszcze nie jesteśmy, ale brakuje naprawdę niewiele.

Polska – Gibraltar 8:1 (4:0)
Bramki: (Grosicki 8, 15, Lewandowski 19, 29, Milik 56, 72, Błaszczykowski 59-karny., Kapustka 73 – Gosling 87.
Sędzia Gediminas Mažeika (Litwa)
Widzów: około 30 tys.
Polska: Fabiański – Olkowski (86. Mila), Szukała, Glik, Rybus – Błaszczykowski (62. Kapustka, Krychowiak, Mączyński, Grosicki – Milik, Lewandowski (65. Zieliński). Trener: Adam Nawałka
Gibraltar: Perez – Barnett, Chipolina, Chipolina, Garcia, L. Casciaro (79. Lopez– Gosling, Bardon, Walker, Duarte (68. Bosio) – Coombes (46. K. Casciaro). Trener: Jeff Wood
Inne wyniki w grupie D
Szkocja – Niemcy 2:3 (Hummels sam. 28, McArthur 43 – Müller 18, 34, Gündogan 54); Irlandia – Gruzja 1:0 (Walters 69).
1.    Niemcy    8    19    22–7
2.    Polska    8    17    29–7
3.    Irlandia    8    15    17–5
4.    Szkocja    8    11    14–10
5.    Gruzja    8    6    5–14
6.    Gibraltar    8    0    2–46

COMMENTS