"> Benedykt XVI broni celibatu. Nie da się dobrze realizować jednocześnie dwóch powołań - wiadomosci.com

Benedykt XVI broni celibatu. Nie da się dobrze realizować jednocześnie dwóch powołań

Benedykt XVI broni celibatu. Nie da się dobrze realizować jednocześnie dwóch powołań

Emerytowany papież Benedykt XVI w swojej najnowszej książce zdecydowanie opowiedział się za zachowaniem celibatu księży. “Nie wydaje się możliwe realizować jednocześnie powołania (do kapłaństwa i małżeństwa)” – pisze duchowny w publikacji, której fragmenty opublikował już francuski dziennik “Le Figaro”.

W najbliższą środę, 15 stycznia, nakładem francuskiego wydawnictwa Fayard ukazać się ma najnowsza książka papieża Josepha Ratzingera, którą napisał z prefektem Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, kard. Robertem Sarahem.

 

Benedykt XVI broni celibatu. Nie da się dobrze realizować jednocześnie dwóch powołań

 

Emerytowany papież podkreśla w niej rolę celibatu w życiu duchowym księży. Pisze: “z codziennego odprawiania Eucharystii, które zakłada stałą służbę Bogu, zrodziła się spontanicznie niemożliwość związku małżeńskiego”. Podkreśla, że jego zdaniem “nie jest możliwa jednoczesna realizacja dwóch powołań” i należałoby “zrezygnować ze wszystkich kompromisów”. To reakcja papieża Ratzingera na wniosek płynący z synodu biskupów, aby można było wyświęcać żonatych mężczyzn na księży w Amazonii.

 

Duchowni z Ameryki Południowej oponujący za takim rozwiązaniem widzą w tym receptę na zbyt małą liczbę kapłanów w regionie. Historyk i teolog, Massimo Faggioli, w odpowiedzi na nową książkę emerytowanego papieża zaznacza na Twitterze, że jest to “poważny wyłom”, gdyż Benedykt XVI z reguły nie wypowiada się w sprawach bieżących Kościoła. A już szczególnie – decyzji podejmowanych przez swojego następcę. Watykan nie odniósł się jeszcze do przytoczonych fragmentów treści książki.

 

Księża zrzucają sutannę przez celibat i z… zagubienia poczucia wartości

 

Dyskusja o zniesieniu celibatu w Kościele wraca co jakiś czas. Szacuje się, że każdego roku kilkadziesiąt osób decyduje się porzucić stan kapłański. Niejednokrotnie dla miłości do kobiety. Rok temu szerokim echem odbiła się w mediach historia Michała Macherzyńskiego, do niedawna proboszcza Matki Bożej Królowej Aniołów w Wilkowyjach, dzielnicy Tychów. [polecane]16666585[/polecane] W Boże Ciało ogłosił na Facebooku, że odchodzi z kapłaństwa.

 

Pisał: Rozpoczynam nowy etap życia przy boku Justyny. Dziękujemy za tak liczne słowa wsparcia i serdeczności, które spływają w naszą stronę. Dziś nie chce komentować swojej decyzji, ani ostatnich słów papieża sprawy, ani Ratzingera. Na prośbę o rozmowę, odpowiada krótko: – Postanowiłem nie udzielać wywiadów i swojego zdania nie zmieniłem – mówi nam. W tym samym roku z posługą kapłańską pożegnał się także ks. Michał Misiak z Łodzi. Z tym, że on został wcześniej ekskomunikowany, bo przyjął chrzest od protestanta.

 

W wywiadach mówił, że powiedział też biskupowi, że „chciałby mieć żonę”, bo od „długiego czasu miał problem z respektowaniem zasady celibatu”. Sześć lat temu odszedł proboszcz parafii św. Wawrzyńca w Zabrzu-Mikulczycach. Oficjalnie złożył urząd przed biskupem. Podany powód to miłość do kobiety. „Nie chcę dłużej żyć w systemie kościelnej zależności, w którym gubi się poczucie wartości własnego życia” – mówił w jednym z wywiadów prof. Tadeusz Bartoś, były dominikanin, filozof i teolog, znany publicysta. Odtąd nie szczędzi krytyki Kościołowi.

 

 

MCH aip



COMMENTS

WORDPRESS: 0