HomePOLSKAPomorskie

Awantura o woj. środkowopomorskie. Radni z PiS opuścili sesję

Awantura o woj. środkowopomorskie. Radni z PiS opuścili sesję

19 października, w poniedziałek odbyła się Nadzwyczajna sesja Sejmiku Województwa Pomorskiego w sprawie utworzenia województwa środkowopomorskiego. Radni koalicyjni – z PO i PSL – pomorskiego sejmiku opowiedzieli się przeciwko utworzeniu nowego województwa. Radni opozycyjni – z PiS – uznali zwołanie nadzwyczajnej sesji za niezgodne z prawem i wyszli z sali obrad. Dlatego jednogłośnie, ale już pod nieobecność opozycyjnych radnych z klubu Prawa i Sprawiedliwości, pomorski sejmik przyjął rezolucję w sprawie inicjatywy utworzenia nowego obszaru wojewódzkiego.

Radni wojewódzcy uznali ten pomysł za niekorzystny dla Pomorza i nowego województwa. Glosowanie odbyło się podczas Nadzwyczajnej XIV sesji Sejmiku Województwa Pomorskiego. Radni opozycyjni uznali zwołanie tej sesji za pozbawione podstaw prawnych i opuścili salę, zanim jeszcze został przyjęty porządek obrad. – Sejmik Województwa Pomorskiego wyraża zaniepokojenie zgłaszanymi w ostatnich tygodniach koncepcjami utworzenia, na bazie istniejących w latach 1975-1998 województw: koszalińskiego, pilskiego i słupskiego, nowego samorządowego województwa koszalińskiego/środkowopomorskiego – czytamy w rezolucji. – Sejmik Województwa Pomorskiego już w uchwale nr 240/XIX/2004 z dnia 1 marca 2004 r. przedstawił negatywną opinię o projekcie ustawy w sprawie utworzenia województwa środkowopomorskiego zgłoszonego w ramach obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej. Brak aprobaty dla tej inicjatywy wyraził wówczas również Prezydent RP, którego funkcję piastował w tamtym czasie Lech Kaczyński. Z tym większym zdziwieniem obserwujemy, że w 2015 r. po ponad 16 latach funkcjonowania samorządowych województw podnoszone są pomysły utworzenia na Pomorzu kolejnego województwa. Jest to tym bardziej zdumiewające, że nie pojawiły się żadne nowe argumenty przemawiające za powrotem do zdyskwalifikowanej wówczas koncepcji dodatkowego województwa, a moment na tego rodzaju pomysł jest jeszcze bardziej niesprzyjający niż w 2004 roku. Trudno nie uznać takiej inicjatywy za anachroniczną i szkodliwą nie tylko dla regionów północnej Polski, ale dla całego kraju stojącego wobec wyzwania racjonalnego i efektywnego wykorzystania środków z perspektywy budżetowej Unii Europejskiej na lata 2014 – 2020, z wielkim trudem uzgodnionej w czasochłonnych negocjacjach z Komisją Europejską. Należy podkreślić, że zmiana liczby i granic województw wiązałaby się z koniecznością renegocjacji wszystkich szesnastu regionalnych programów operacyjnych, z uwzględnieniem koniecznych przesunięć środków pomiędzy nimi, zgodnie z nowymi, czyli zmienionymi w wyniku przekształceń ma mapie województw, wyliczeniami wskaźników, które były podstawą przyznania im określonych kwot z budżetu Unii Europejskiej. Wbrew uproszczonym opiniom, nowy, siedemnasty regionalny program operacyjny, musiałby być wygospodarowany nie tylko ze środków będących dziś w dyspozycji województw: pomorskiego, zachodniopomorskiego i wielkopolskiego, ale również pozostałych województw. Utworzenie nowego województwa koszalińskiego/środkowopomorskiego spowoduje dalsze ogromne skutki związane z rozpoczętym już wdrażaniem funduszy strukturalnych Unii Europejskiej na lata 2014 – 2020. Wniosłoby to również chaos w całym ukończonym niedawno procesie programowania rozwoju regionalnego dla okresu budżetowego 2014–2020. Wszystkie rozstrzygnięcia strategiczne i wdrożeniowe polityki regionalnej UE na lata 2014–2020 dotyczą obecnej struktury administracyjnej kraju. Obserwując proces przygotowania obecnej perspektywy finansowej można założyć, że przyjęcie i wynegocjowanie odpowiednich dokumentów programowych, np. Umowy Partnerstwa, kontraktów terytorialnych, regionalnych programów operacyjnych nowego i pozostałych 16-tu regionów (na skutek wspomnianych wyżej zmian alokacji na każde z województw) znacznie opóźniłoby w czasie możliwość uruchomienia środków unijnych dla polskich samorządów. Rodzi to bardzo poważne obawy, czy Polska w ogóle zdąży wykorzystać środki europejskie przyznane na bieżącą perspektywę budżetową.

Pomysł utworzenia nowego województwa ze stolicą w Koszalinie stoi także w zasadniczej sprzeczności z fundamentem reformy samorządowej z 1998 roku, której głównym założeniem było utworzenie silnych i samodzielnych finansowo regionów. Wydzielenie z istniejących województw ziem w dużej mierze słabych strukturalnie (np. o słabej bazie podatkowej, biorąc pod uwagę płatników podatku PIT i przede wszystkim – CIT) i utworzenia w oparciu o nie województwa koszalińskiego/środkowopomorskiego doprowadzi nie tylko do powstania jednostki samorządu, która będzie niezdolna do prowadzenia samodzielnej polityki rozwoju, ale również osłabi potencjał innych województw. Utrudni to również konkurencję polskich samorządowych regionów z już dziś silniejszymi regionami państw ościennych. Tworzenie nowego województwa pociągnie za sobą również konieczność utworzenie kolejnych struktur administracji – zarówno rządowej, jak i samorządowej, co nieodłącznie spowoduje wzrost kosztów funkcjonowania administracji w Polsce. Wychodzimy z założenia, że samorząd regionalny opiera się na wspólnocie tworzących go mieszkańców. Silne więzi etniczne, kulturowe, historyczne, społeczne i gospodarcze łączą społeczność Kaszub, obecnie po latach podziałów zjednoczoną w ramach jednego województwa pomorskiego. Podzielenie Kaszub, czyli regionu o wyraźnej tożsamości i bogatych doświadczeniach dziejowych, pomiędzy województwo pomorskie i ewentualne nowo utworzone województwo koszalińskie/środkowopomorskie, spotka się na ziemi kaszubskiej ze stanowczą dezaprobatą społeczną.

Radni powierzyli Przewodniczącemu Sejmiku przekazanie niniejszej uchwały posłom i senatorom RP z województwa pomorskiego, marszałkom i przewodniczącym sejmików województw zachodniopomorskiego i wielkopolskiego, wójtom, burmistrzom, prezydentom miast, starostom oraz przewodniczącym rad gmin, miast i powiatów województwa pomorskiego. Podczas nadzwyczajnej sesji obecni byli m.in. Bogdan Borusewicz – marszałek senatu Rzeczypospolitej Polskiej oraz inni parlamentarzyści, a także reprezentanci mieszkańców jednostek samorządowych zachodniej części województwa pomorskiego. Warto przy okazji przypomnieć, że owszem, zadbano o to, żeby Kaszubi znaleźli się w jednym województwie, ale Kociewiacy nadal są podzieleni granicą między woj. pomorskim i kujawsko – pomorskim. Kolejna, zwyczajna już, sesja pomorskiego sejmiku, odbędzie się już za tydzień, 26 października, czyli dzień po wyborach.

COMMENTS