Auto wjechało w żołnierzy w Paryżu. Lokalne władze: “To było celowe działanie”

Auto wjechało w żołnierzy w Paryżu. Lokalne władze: “To było celowe działanie”

Samochód uderzył w grupę żołnierzy w Paryżu. Sześciu jest rannych. Trwa śledztwo policji, nie wiadomo czy był to atak terrorystyczny.

 

Do zdarzenia doszło w środę rano na zachodnich przedmieściach Paryża, w Levallois-Perret. Jak podaje BBC, samochód marki BMW wjechał w grupę żołnierzy. Burmistrz miejscowości Patrick Balkany powiedział francuskiej telewizji BFM TV, że do sytuacji doszło, kiedy żołnierze pojechali na poranny patrol. Samochód był wcześniej zaparkowany niedaleko, po ataku szybko odjechał. Nie wiadomo kim był kierowca.

 

Sześciu żołnierzy jest rannych, dwóch jest w stanie ciężkim. Policja obecnie sprawdza czy incydent był atakiem terrorystycznym. Balkany stwierdził jednak, że “nie ma wątpliwości”, że było to celowe działanie. BBC informuje, że obecnie funkcjonariusze szukają samochodu oraz kierowcy.

Minister obrony Francji Florence Parly atak na grupę żołnierzy pod Paryżem określiła mianem “tchórzliwego aktu”. W miejscowości Levallois-Perret nieznany sprawca wjechał autem osobowym w wojskowy patrol, w wyniku czego rannych zostało 6 żołnierzy – 2 ciężko, a 4 nieznacznie.

Zdarzenie, opisywane przez policję i władze lokalne jako celowy atak, “nie uczyni niczego, co mogłoby osłabić poświęcenie żołnierzy na rzecz dbania o bezpieczeństwo Francuzów” – oświadczyła szefowa resortu obrony Francji.

Francuska policja wciąż poszukuje auta sprawcy. Burmistrz miasta Patrick Balkany nie ma wątpliwości, że kierowca samochodu osobowego działał celowo. “To ohydny akt agresji” – ocenił przy tym.
Zaatakowani żołnierze brali udział w operacji prowadzonej przez wojska francuskie polegającej na ochronie konkretnych miejsc publicznych przed ewentualnym atakiem terrorystycznym.
We Francji w związku z zamachami, jakie miały miejsce w Paryżu 13 listopada 2015 roku oraz w Nicei 14 lipca 2016 roku obowiązuje stan wyjątkowy. Jest on związany z utrzymującym się najwyższym stopniem alertu antyterrorystycznego.

Od czasu serii ataków terrorystycznych w Paryżu w listopadzie w 2015 r. we Francji obowiązuje stan wyjątkowy. Ulice francuskich miast patrolują codziennie żołnierze oraz uzbrojeni policjanci.


 

Od początku 2015 roku we Francji doszło do kilku zamachów terrorystycznych:

19 czerwca 2017 roku na paryskich Polach Elizejskich w zaparkowaną tam furgonetkę, w której byli żandarmi, uderzył samochód. Nie ucierpiał żaden z funkcjonariuszy ani przechodniów. Kierowca samochodu zmarł. Francuski minister spraw wewnętrznych, Gerard Collomb powiedział, że był to zaplanowany atak. Zdarzenie miało miejsce w turystycznym rejonie stolicy, gdzie zawsze są tłumy ludzi. Mieszkający we Francji napastnik, 31-letni Adam D., miał polskie korzenie. Jego matka jest Polką, a ojciec urodził się w Tunezji. Mężczyzna był znany służbom jako islamski radykał.

6 czerwca 2017 roku uzbrojony w noże napastnik zaatakował patrol policji na placu przez katedrą Notre Dame w Paryżu. Funkcjonariusz został lekko ranny w szyję. Napastnik twierdził, że jest “żołnierzem kalifatu”, czyli Państwa Islamskiego.

20 kwietnia 2017 roku na Polach Elizejskich napastnik otworzył ogień z broni automatycznej do policjantów siedzących w aucie, śmiertelnie raniąc jednego z nich. Kolejni dwaj policjanci oraz niemiecka turystka zostali poważnie zranieni. Do ataku przyznało się Państwo Islamskie.

26 lipca 2016 roku doszło do zamachu w miejscowości Saint-Étienne-du-Rouvray, w północnej Francji. Dwóch mężczyzn zabarykadowało się w kościele podczas mszy. W świątyni znajdował się ksiądz, 2 zakonnice i 2 wiernych. Jednej z zakonnic udało się uciec i powiadomić policję. W wyniku przeprowadzonej przez funkcjonariuszy akcji, druga zakonnica i wierni zostali uwolnieni, a sprawcy zastrzeleni. Zginął proboszcz. Do ataku przyznało się Państwo Islamskie

14 lipca 2016 roku, w święto narodowe Francji, zamachowiec wjechał ciężarówką w tłum na Promenadzie Anglików w Nicei. Mieszkańcy i turyści podziwiali tam pokaz fajerwerków z okazji Dnia Bastylii. Zginęło 86 osób, a ponad 200 zostało rannych. Sprawca ataku, 31-letni obywatel Francji, tunezyjskiego pochodzenia, Mohamed Lahouaiej Bouhlel po przejechaniu około 1800 metrów, został zastrzelony przez policję. Do zamachu przyznało się Państwo Islamskie.

13 listopada 2015 roku doszło do serii ataków terrorystycznych w Paryżu i Saint-Denis – trzech eksplozji i sześciu strzelanin. W teatrze Bataclan zamachowcy wzięli zakładników i starli się z policją, która rozpoczęła szturm. Zabito ośmiu sprawców. Łącznie zginęło 137 osób, w tym 87 w Bataclan. Ponad 300 osób zostało rannych. Prezydent Francji François Hollande ogłosił stan wyjątkowy oraz tymczasowe zamknięcie granic. Państwo Islamskie potwierdziło swój udział w atakach.

7 stycznia 2015 roku w Paryżu dokonano ataku na redakcję satyrycznego tygodnika “Charlie Hebdo”, znanego z karykatur Mahometa. Zginęło 12 osób, w tym ośmiu dziennikarzy pisma. Sprawcami byli dżihadyści, utrzymujący, że chcą pomścić proroka – bracia Said i Cherif Kouachi, obywatele francuscy algierskiego pochodzenia.
Dzień później powiązany z napastnikami i urodzony we Francji Amedy Coulibaly zabił w Paryżu policjantkę, a 9 stycznia wziął zakładników w sklepie z koszerną żywnością, pozbawiając życia kolejne cztery osoby. Sprawcy zamachu byli powiązani z Państwem Islamskim. Said Kouachi przeszedł kilkumiesięczne szkolenie w obozie Al-Kaidy w Jemenie, a Amedy Coulibaly był członkiem Państwa Islamskiego. Zginęli podczas szturmu policji.

 

Informacyjna Agencja Radiowa/K.Koziełł/E.Leo/dok.



COMMENTS

WORDPRESS: 0