HomePOLSKA

Artur Dubiel: Siła militarna jest w NATO

Artur Dubiel: Siła militarna jest w NATO

– Przy okazji dyskusji o Eurokorpusie powraca temat utopijnej wizji EuroArmii. Patrząc szeroko, widać, że Polska daje jasny przekaz, liczą się dla niej przede wszystkim silni sojusznicy na militarno-politycznym poziomie NATO – mówi w rozmowie z Agencją Informacyjną Polskapress Artur Dubiel, Koordynator Europejskiego Instytutu Bezpieczeństwa, wydawca portalu Sztab.org. 

 

Polska ma wycofać wielu oficerów z tej organizacji (Eurokorpusu)? MON zaprzecza. Co Pan o tym sądzi?

Według oficjalnych komunikatów Polska ma ponad 100 oficerów w strukturach Eurokorpusu a wycofać ma tylko kilku, ze względu na potrzeby priorytetowej wschodniej flanki NATO. Przekaz jest dość specyficzny, dający do myślenia, bo właściwa treść zawarta jest między wierszami. Czy wycofywani oficerowie są tak kompetentni, że to właśnie oni muszą zostać przesunięci do “flankowych” zadań? Czy może mamy aż tak krótką ławkę? Czemu nie wysyłamy innych oficerów na ich miejsce, by nabierali międzynarodowego doświadczenia? Może to efekt optymalizacji struktur? Czy wreszcie, nie jest to działanie na spowolnione ale jednak obniżanie polskiego etatu w Eurokorpusie?

Dużo pytań, a jakie odpowiedzi?

Wbrew pozorom, odpowiedzi na te pytania są dość łatwe i nasuwają jasny obraz: dla polskiego rządu gwarantem bezpieczeństwa oraz podmiotem i partnerem w realizacji polityki bezpieczeństwa i obronności jest NATO. Idąc dalej, struktury unijne o charakterze militarnym nie mają szans wnieść więcej niż podobne struktury w ramach NATO.  Po co więc tworzyć chaos organizacyjny i kompetencyjny, często dublując udział uczestników w różnych gremiach o zbliżonym charakterze? Tu powraca także temat utopijnej wizji EuroArmii. Patrząc szeroko, widać, że Polska daje jasny przekaz, liczą się dla niej przede wszystkim silni sojusznicy na militarno-politycznym poziomie NATO – ze szczególnym uwzględnieniem USA, oraz może i Wielkiej Brytanii –  a nie niestety urzędniczym, unijnym. Ważne jest też pokazanie, że wdrażanie ustaleń natowskiego szczytu ma dla Polski priorytet a sam szczyt był bardzo ważnym wydarzeniem.

Nie ma Pan wrażenia, że Eurokorpus to jest fikcja i sztucznie utrzymywana struktura bez znaczenia?

Eurokorpus powstał w 1992 roku, realia na świecie, jak i w samej Europie, pod każdym względem były znacząco inne, od tego czasu minęło przecież ćwierć wieku! Uprawnione mogą być więc pytania i wątpliwości dotyczące dopasowania struktur, zdolności i celów do zagrożeń czasów obecnych oraz potrzeby funkcjonowania unijnych jednostek organizacyjnych o charakterze wojskowym. Można wyciągać różne wnioski z militarnych działań unijnych, ale powinno się jednak wyjść od innego pytania: po co Unii jakiekolwiek struktury wojskowe o charakterze bojowym, skoro za bezpieczeństwo z zasady ma odpowiadać NATO? Rozwinięciem tego pytania jest kolejne, czy na poziomie unijnym nie powinno być jedynie struktur typowo operacyjnych, zapewniających właściwy przepływ informacji oraz ewentualną koordynację? Przypomnę, że to na warszawskim szczycie NATO podpisano deklarację o współpracy na linii NATO – UE. Jednakże na górnolotnych deklaracjach, wyznaczaniu zadań i płaszczyzn współpracy, na pięknych drukach może się zakończyć.

W jakim kierunku to zmierza?

Rozbicie polityczne zwłaszcza w unijnych strukturach, propozycje unii różnych prędkości, tylko potwierdzają brak wspólnego katalogu interesów wśród sojuszników, a nawet więcej, bo zazwyczaj to wręcz sprzeczność wielu podstawowych interesów państw członkowskich. Przyrównując skostniałe struktury i procedury unijne do teorii i piramidy Maslowa, można przyjąć, że Unia jako sojusz jest na samym dole ów piramidy, zaspokajając jedynie potrzeby niższego rzędu, związane tak naprawdę z przetrwaniem! A powinniśmy być przecież jak najwyżej w tej piramidzie. Podsumowując, należy się zastanowić czy polski rząd nie postępuje słusznie stawiając przede wszystkim na NATO jako gwaranta bezpieczeństwa. Różnicę w skuteczności UE i NATO jako organizacji, robi przede wszystkim polityka USA i wychodzącej z Unii Europejskiej Wielkiej Brytanii. W mojej opinii te kierunki będą kluczem w geopolityce i to w tę stronę powinna zwracać się polska polityka i racja stanu.

Rozmawiał: Tomasz Dereszyński, Fot. Artur Dubiel

COMMENTS