Aresztowano pięciu byłych dyrektorów sądów

Aresztowano pięciu byłych dyrektorów sądów

Pięciu byłych już dyrektorów sądów z apelacji krakowskiej i wrocławskiej zostało aresztowanych. O zastosowaniu wobec nich takiego środka zapobiegawczego zdecydował Sąd Rejonowy po rozpoznaniu wniosków prokuratora z Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie.

 

Jak poinformowała Alicja Kuroń z rzeszowskiego Sądu Rejonowego, w stosunku do czterech osób sędzia uznał, że wystarczającym będzie tymczasowe aresztowanie na okres dwóch miesięcy. W stosunku do piątej osoby, byłego dyrektora Sądu Okręgowego w Tarnowie Jacka G., sąd zastosował tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy – tyle, ile wobec każdego z podejrzanych żądała prokuratura. Pozostali aresztowani to Edward K., były dyrektor Sądu Okręgowego w Kielcach, Józef K., który pełnił funkcję dyrektora Sądu Okręgowego w Nowym Sączu, Bolesław R., który pełnił funkcję dyrektora Sądu Okręgowego w Krakowie, i Roman P., były dyrektora Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu.

Wcześniej zdecydowano, że wobec pięciu pozostałych zatrzymanych byłych dyrektorów Sądów Rejonowych – w Wadowicach, w Oświęcimiu, w Chrzanowie, w Olkuszu i Zakopanem – prokuratura zastosowała wolnościowe środki zapobiegawcze.

Są to byli dyrektorzy placówek podległych krakowskiemu Sądowi Apelacyjnemu. Ich zatrzymania w ostatni poniedziałek miały związek z prowadzoną od wielu miesięcy sprawą korupcji w tej placówce. W trakcie dotychczasowego dochodzenia ustalono, że w krakowskim Sądzie Apelacyjnym powstał układ powiązań rodzinno-biznesowych. Sąd zawierał z zewnętrznymi firmami umowy o świadczenie usług. Firmy te zlecały ich wykonanie pracownikom tego samego sądu. Wskutek tego procederu, z sądowej kasy wyprowadzono ponad 30 milionów złotych.

Zawierane umowy dotyczyły głównie przygotowania opracowań i analiz. Ponieważ każde ze zleceń opiewało na sumę poniżej 30 tysięcy euro, dyrektor krakowskiego sądu mógł je zawierać bez przetargów. W siedzibie sądu nie zachowały się żadne dokumenty, które potwierdzałyby wykonanie zlecanych usług. Zdaniem śledczych może to oznaczać, że zlecenia były tylko pretekstem do wypłaty pieniędzy.

Prokuratura zarzuca podejrzanym przestępstwa o charakterze korupcyjnym. Mieli oni przyjmować korzyści majątkowe m.in. w zamian za przychylność w kwestiach dotyczących zlecania usług podmiotom gospodarczym współpracującym z Sądem Apelacyjnym w Krakowie.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)TVP Info/vey/dyd
fot.pixabay.com



COMMENTS

WORDPRESS: 0