HomePomorskie

Archiwalne nagranie z pacyfikacji Gdańska 16 grudnia 1981 roku

Archiwalne nagranie z pacyfikacji Gdańska 16 grudnia 1981 roku

38. lat temu, 16 grudnia 1981 roku na ranem, oddziały wojska i milicji wkroczyły na teren Stoczni Gdańskiej imienia Lenina pacyfikując zakład i kończąc trwający od kilku dni strajk. Celem operacji było uspokojenie atmosfery w mieście, jednak agresywny atak przyczynił się do eskalacji nastrojów antykomunistycznych.

Przez cały dzień na ulicach Gdańska trwały walki uliczne, wieczorem około godziny 20.00 do ostrych strać doszło w rejonie Dworca Głównego. Na pomoc oddziałom milicji wysłano czołgi 8 Dywizji Zmechanizowanej.

Dzięki nagraniom z nasłuchu działacza NSZZ “Solidarność” Kazimierza Koralewskiego zachowały się rozmowy dowódców oddziałów. Na nagraniach słychać nerwowe rozmowy: “z ilu metrów możemy strzelać amunicją ostrą?” W odpowiedzi słyszymy: “Gdzie są twoje czołgi? Czołgi należy ustawić tak, żeby można było je jak najszybciej podciągnąć, jak najszybciej do bramy albo do bram na tych kierunkach, gdzie będą atakować, a przede wszystkim na bramę środkową”.

W kolejnym fragmencie można usłyszeć rozkazy dotyczące rozmieszczenia czołgów oraz ostrzelania protestujących. “Jarosz. W odległości 300 metrów od dworca zatrzymaj się i skierować lufy w kierunku na dworzec kolejowy.

Skierować lufy w kierunku dworca do góry i z dwóch pierwszych oddać strzały. Z dwóch pierwszych oddać strzały ślepą. Wykonywać i obserwować reakcję tłumu. Na wprost strzelać tylko wtedy jak będą szli bezpośrednio na czołgi”.
16 grudnia 1981 roku, w starciach na ulicach śródmieścia Gdańska, wzięło udział od 25 do 30 tysięcy ludzi. Według władz, obrażenia odniosło 179 milicjantów, 2 żołnierzy i 196 cywilów. 23-letni Antoni Browarczyk, który został trafiony w głowę zmarł 23 grudnia w Szpitalu Wojewódzkim.

A to nigdy niepublikowane nagranie zostało udostępnione na portalu Instytutu Pamięci Narodowej przystanekhistoria.pl, tam można wysłuchać go w całości.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Witold Banach/mt

COMMENTS