Antysemickie hasła wykrzykiwane podczas protestu żółtych kamizelek oraz atak na policjantów

Antysemickie hasła wykrzykiwane podczas protestu żółtych kamizelek oraz atak na policjantów

Prezydent Francji Emmanuel Macron potępił antysemickie hasła wykrzykiwane podczas protestu żółtych kamizelek w Paryżu w stronę pisarza Alaina Finkielkrauta. Prezydent napisał na Twitterze: “Antysemickie obelgi, którymi został obrzucony, są absolutną negacją tego, czym jesteśmy i co czyni nas wielkim narodem. Nie będziemy tego tolerować”.
Prokuratorzy wszczęli śledztwo w sprawie grupy protestujących, którzy wykrzykiwali obelgi. 

Potępiony został również atak na policję w Lyonie. Tam policyjny radiowóz, który utknął w korku został obrzucony kamieniami przez demonstrantów.
Dziś we Francji, po raz pierwszy w niedzielę, odbyły się demonstracje tak zwanych żółtych kamizelek. Protest, który trwa od trzech miesięcy, traci jednak na sile i na poparciu społ eczeństwa. Do tej pory to każda sobota była tym dniem, w którym “żółte kamizelki” organizowały akcje protestacyjne. Teraz chcą także w niedzielę manifestować sprzeciw wobec polityki finansowej rządu – chodzi przede wszystkim o zwiększenie siły nabywczej pieniądza i o rosnące podatki.
Według francuskiego MSW, we wczorajszej manifestacji wzięło udział 41 tysięcy osób, o dziesięć tysięcy mniej, niż przed tygodniem. Wstrzymania protestów domaga się ponad połowa ankietowanych Francuzów.

 

***

W Lyonie we Francji doszło do incydentu podczas manifestacji tak zwanych żółtych kamizelek. Policyjny samochód został zaatakowany przez prowokatorów, którzy wmieszali się w tłum protestujących. Manifestacje odbywały się dziś w różnych rejonach Francji.

Do incydentu w Lyonie doszło, gdy samochód policyjny utknął w korku. Pojazd został obrzucony kamieniami. Wybijano szyby. Zamaskowani chuligani, w kominiarkach, wskakiwali na maskę auta i usiłowali dostać się na jego dach. Interweniowały oddziały szturmowe policji. Kierująca pojazdem kobieta jest w szoku. Prokuratura wszczęła dochodzenie w tej sprawie. Według policyjnych ekspertów, sprawcami były grupy skrajnej prawicy i lewicy, które przyłączyły się do manifestujących “żółtych kamizelek”. Policja użyła gazów łzawiących, aby nie dopuścić demonstrantów do centrum handlowego miasta. Manifestacje, po raz pierwszy od rozpoczęcia protestów przed trzema miesiącami, zorganizowano w różnych miastach Francji. W Paryżu w proteście wzięło udział około półtora tysiąca osób. Ruch “żółtych kamizelek” domaga się dymisji prezydenta Emmanuela Macrona, zwiększenia siły nabywczej pieniądza, zmniejszenia podatków i wprowadzenia reform instytucjonalnych.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Marek Brzeziński/Paryż/em/dw

IAR/wcześ/afp/sp/kj



COMMENTS

WORDPRESS: 0