Amerykańska rakieta sama przypłynęła do Anglii

Amerykańska rakieta sama przypłynęła do Anglii

U wschodnich wybrzeży Wielkiej Brytanii znaleziono pływający fragment kosmicznego sprzętu. Prawdopodobnie jest to część amerykańskiej rakiety, która eksplodowała w czerwcu po starcie z Florydy.
Wyłowiony fragment ma dziesięć na cztery metry. Zauważono go u wybrzeży wysp Scilly niedaleko Kornwalii. Jest na nim namalowana flaga USA; podczas podróży przez Atlantyk zadomowiły się na nim liczne skorupiaki. Zdaniem straży przybrzeżnej, jest to fragment rakiety Falcon9, który w ciągu ostatnich pięciu miesięcy pokonał Atlantyk.

rakieta2

“Zdarza się, że znajdujemy jakieś obiekty pochodzące ze wschodu USA, one przypływają do Kornwalii, bo takie są prądy na północnym Atlantyku. Ale ten należy do najbardziej egzotycznych” – mówił BBC Richy Williams ze straży przybrzeżnej.
O tym, co stanie się z członem rakiety, mają zdecydować mieszkańcy wysp Scilly.

(IAR)/R. Motriuk/em/dyd/foto twitter.com



COMMENTS

WORDPRESS: 0