Absurd w warszawskim klubie. Odwołali koncert piosenkarce, bo chciała przyjechać z dzieckiem. “Mętlik w maminej głowie”

Absurd w warszawskim klubie. Odwołali koncert piosenkarce, bo chciała przyjechać z dzieckiem. “Mętlik w maminej głowie”

– Dzisiaj dowiedziałam się, że nasz najbliższy koncert w Warszawie zostaje definitywnie ODWOŁANY, bo… Zamierzałam przyjechać z dzieckiem (dla ścisłości tata też miał być) – napisała na swoim profilu Martyna Kwolek, wokalistka zespoły Early Birds. 

Zespół Early Birds to grupa sześciu przyjaciół z Katowic, która miała wystąpić 17 kwietnia w warszawskim klubie 12on14 Jazz Club (ul. Noakowskiego 16). Jak się jednak okazało, zespół nie zagra tego koncertu, bo organizatorzy postanowili go odwołać z absurdalnego powodu. Martyna, wokalistka zespołu niedawno została matką. Obecnie jej dziecko ma 8-miesięcy. Artystka czuje się już na siłach, dlatego powróciła do koncertowania. – Śpiewanie traktuję jak nagrodę, próby z chłopakami jak rarytasik, a koncertowanie jak prawdziwe święto – napisała w swoim poście na Facebooku. Opowiada, że marzeniem byłoby, żeby jej dzidziuś spał smacznie w swoim łóżku, po kąpieli, w spokoju i ciszy, z tatą lub babcią obok. Jak dodaje, rzeczywistość jest zupełnie inna: “Jeśli wieczorem nie ma obok mamy, ryk niemiłosierny, płacz a la dinozaur, mowy nie ma o piciu z butelki. Only cyc. I weź tu ją zostaw.” Ze względu na taki obrót spraw, piosenkarka zabiera swoje dziecko na koncerty, bez znacznie czy są one w Krakowie, Cieszynie, Ustce czy właśnie Warszawie. Przyznaje, że zawsze zakłada maluchowi słuchawki na uszy, oddaje w ręce taty, a w przerwach karmi i uspokaja, jeśli jest taka potrzeba.

 

– Dzisiaj dowiedziałam się, że nasz najbliższy koncert w Warszawie zostaje definitywnie ODWOŁANY, bo… Zamierzałam przyjechać z dzieckiem (dla ścisłości tata też miał być). Organizatorzy skreślili nas po tym, jak zapytałam czy będzie dla nas garderoba, bo planuję być z dzidzią i fajnie gdyby było gdzie ją odłożyć jak zaśnie. To było zwykłe pytanie. Rozeznanie terenu. A tu grom. “Zamiast zorganizować sobie opiekę nad dzieckiem, woli Pani wieźć dziecko z Katowic do Warszawy, po to by zagrać koncert, a następnie wracać do Katowic. (…)Niech Pani lepiej zostanie w domu, z dzieckiem – to znacznie ważniejsze, niż koncert w warszawskim klubie” – tłumaczy Martyna Kwolek we wpisie na portalu społecznościowym.

 

Zastanawia się także czy jest złą matką, bo chce koncertować, mimo że dziecku nie dzieje się krzywda i cały czas jest bezpieczne, blisko rodziców. – Mętlik w maminej głowie – dodała na koniec.

 

Wpis Martyny bardzo szybko poruszył internautów, którzy zaczęli komentować tę sprawę. Zdania są jednak podzielone. „Gdyby klub odpisał, że niestety, nie ma odpowiednich warunków w związku z czym nie zgadza się na obecność niemowlęcia ze względów bezpieczeństwa, zrozumiałabym. To co napisali naprawdę jest obraźliwe, chamskie i świadczy o nich fatalnie” – napisała jeden z nich. Dalej czytamy: „Jest dla mnie niepojęte to, że można w tak znieważający sposób odpowiedzieć na normalne pytania. Jestem z Tobą całym sercem. Robisz świetną robotę.” Inna z internautek napisała: „Nie do wiary. A czy to nie Twoja prywatna sprawa jak organizujesz życie w swojej rodzinie ? Brak słów. Grałam koncert z 3m-cznym synem za sceną i na szczęście nie spotkałam się z czyms takim! Było wręcz przeciwnie – wiele słów wsparcia i uśmiechów, że da się z dzidzią spełniać siebie. Życzę Ci, żebyś już nigdy nie spotkała się z taką sytuacją.” Pojawiają się także komentarze, w których internauci popierają decyzję klubu. „Niech tak 10 mamusiek przyjedzie i żąda garderoby XDD chyba ci się w głowie poprzewracało, koncert to nie miejsce dla dziecka, nie tylko z powodu „bo nie”. Głośno (co może popsuć słuch dziecka), plus może cię ktoś po prostu popchnąć i może stac się mu krzywda. A jeśli ma spać w garderobie, to po co w ogole go brać? Lepiej sobie załatwić opiekę w Katowicach( trudno, niech se dzieciak pokrzyczy, i popije z butli, a nie uczenie go, że zawsze będzie po jego myśli).” „Niech dzietni wiedzą, że nie wszędzie mogą się panoszyć. Na ten dzień mają tyle przywilejów, wpuszcza się ich z dzieciorami do restauracji, knajp, sklepów, centr handlowych, kin, teatrów… Czas to ukrócić. Albo kariera albo dziecior. Koncert to nie miejsce dla dzieciaka. Nie wiem, skąd w ogóle założenie, że do takiego miejsca można wziąć dzieciora? Organizator nie będzie sobie zawracał dupy widzimisię rodziców. I słusznie. I co to w ogóle znaczy, że albo karmienie cycem albo nic? Od kiedy to mały, nieogarniający, nieświadom własnego istnienia gówniarz steruje dorosłym? To jakieś nieporozumienie. Mamuśki robią z siebie ofiary, bezwiedne, chodzące pod dyktando swoich dzieciorów. Weźcie się ogarnijcie”.

 

Oto odpowiedź od właścicieli klubu:

Szanowni Państwo,

przykro nam, że od niespełna dwóch dni jesteśmy obiektem hejtu w związku z odwołanym koncertem zespołu Early Birds oraz wpisu liderki zespołu Pani Martyny Kwolek.

Główne zarzuty kierowane w naszą stronę to m.in. dyskryminacja matki z dzieckiem, dyskryminacja ze względu na płeć, seksizm, paternalizm, zacofanie czy „wchodzenie w cudze życie”. Odwołanie koncertu, dla wielu komentujących, służy za podstawę do wywodów na temat praw mam, roli kobiet we współczesnym świecie, możliwości rozwoju zawodowego itd.
Drodzy Państwo, na naszej scenie, występowało wiele kobiet, kobiet w ciąży, jak również matek. Nasz klub daleki jest od wszelkiej dyskryminacji etnicznej, rasowej, seksualnej, materialnej itd. Wystarczy przejrzeć historię klubu i zobaczyć kto pojawiał się na naszej scenie.

Nie jesteśmy zainteresowani „układaniem życia” Pani Martynie, nie chcemy wpływać na proces wychowawczy jej dzieci, czy ingerować w życie rodzinne.

Kwestia odwołanego koncertu odnosi się tak na prawdę do dbałości o zapewnienie najwyższego komfortu zarówno dla słuchaczy jak i dla Artystów, w trakcie wydarzenia, jakim jest prezentacja artystyczna na scenie.

Żeby przybliżyć sytuację odwołamy się do kilku faktów. Klub 12on14 to kameralny klub jazzowy. Na scenie (w zależności od instrumentarium) pomieścimy maksymalnie oktet, optymalnie staramy się nie bookować zespołów powyżej sekstetu. Za wielkością sceny idzie również kubatura całego klubu, a także garderoby/backstage’u dla muzyków (którą, tak posiadamy). Nasz klub operuje w godzinach 18:00 – 1:00 i jako taki jest klubem nocnym, przeznaczonym dla osób dorosłych.
Zespół Early Birds jest składem sześcioosobowym, a więc wypełniającym całą scenę oraz backstage. Jesteśmy też w pełni przygotowani na przyjęcie takiej grupy, na co też umówiliśmy się w styczniu br.

Tymczasem na tydzień przed koncertem dowiadujemy się, że zorganizowanie wydarzenia, jest zupełnie innym przedsięwzięciem logistycznym niż zakładaliśmy. W dodatku takim, którego przy całej naszej dobrej wierze nie jesteśmy w stanie zapewnić. Nie mamy możliwości technicznych, aby zagwarantować wydzielony i wyciszony pokój dla 2 niemowlaków (8-mio miesięcznej córki wokalistki i 5-cio miesięcznego synka żony saksofonisty) – co ważne dwójki, a nie jednego jak we wpisie Pani Martyny. Jest jeszcze backstage? To prawda, jednak nie jest wyciszony, nie pomieści całego zespołu, dwójki niemowlaków, rzeczy osobistych i ewentualnych innych osób z rodziny. [O których zresztą nikt w mailu skierowanym do nas nie wspomina. Maile można znaleźć na stronie wydarzenia. Udostępnił je zespół.] Co za tym idzie, nie możemy brać odpowiedzialności za bezpieczeństwo dzieci. Nie jest tutaj istotna ewentualna opieka opiekunów, ponieważ jako organizator jesteśmy odpowiedzialni za bezpieczeństwo eventu. Tego dnia nie organizujemy również hoteli, co zazwyczaj wiąże się z tym, że Artyści bezpośrednio po wydarzeniu wracają do swoich miast.

Dość istotny jest również fakt, że koncert miał się odbyć w ramach cyklu New Jazz Scene, którego założeniem jest promocja zespołów jazzowych z mniejszym stażem lub dopiero wstępujących na scenę. Wydarzenia są w całości transmitowane live na Facebooku. Jak wszystkie wydarzenia „na żywo” obarczone są ścisłym rygorem czasowym.

Drodzy Państwo, jest to nasz oficjalny komentarz w tej sprawie. Nie zamierzamy brać udziału w dalszej dyskusji, nakręcającej się spirali hejtu i mowy nienawiści.

Nawoływanie do bojkotowania klubu, „osobiste wycieczki”, próby wyszukiwania pracowników i ich szkalowania, są poważnym nadużyciem, co więcej karalnym.
Wszelkie oceny osób nie będących w klubie, pojawiające się na fali hejtu, będą zgłaszane i usuwane w miarę możliwości.

Z poważaniem,
12on14 Jazz Club

 

Red. esgie aip



COMMENTS

WORDPRESS: 1
  • comment-avatar

    Szanowni Państwo,

    przykro nam, że od niespełna dwóch dni jesteśmy obiektem hejtu w związku z odwołanym koncertem zespołu Early Birds oraz wpisu liderki zespołu Pani Martyny Kwolek.

    Główne zarzuty kierowane w naszą stronę to m.in. dyskryminacja matki z dzieckiem, dyskryminacja ze względu na płeć, seksizm, paternalizm, zacofanie czy „wchodzenie w cudze życie”. Odwołanie koncertu, dla wielu komentujących, służy za podstawę do wywodów na temat praw mam, roli kobiet we współczesnym świecie, możliwości rozwoju zawodowego itd.
    Drodzy Państwo, na naszej scenie, występowało wiele kobiet, kobiet w ciąży, jak również matek. Nasz klub daleki jest od wszelkiej dyskryminacji etnicznej, rasowej, seksualnej, materialnej itd. Wystarczy przejrzeć historię klubu i zobaczyć kto pojawiał się na naszej scenie.

    Nie jesteśmy zainteresowani „układaniem życia” Pani Martynie, nie chcemy wpływać na proces wychowawczy jej dzieci, czy ingerować w życie rodzinne.

    Kwestia odwołanego koncertu odnosi się tak na prawdę do dbałości o zapewnienie najwyższego komfortu zarówno dla słuchaczy jak i dla Artystów, w trakcie wydarzenia, jakim jest prezentacja artystyczna na scenie.

    Żeby przybliżyć sytuację odwołamy się do kilku faktów. Klub 12on14 to kameralny klub jazzowy. Na scenie (w zależności od instrumentarium) pomieścimy maksymalnie oktet, optymalnie staramy się nie bookować zespołów powyżej sekstetu. Za wielkością sceny idzie również kubatura całego klubu, a także garderoby/backstage’u dla muzyków (którą, tak posiadamy). Nasz klub operuje w godzinach 18:00 – 1:00 i jako taki jest klubem nocnym, przeznaczonym dla osób dorosłych.
    Zespół Early Birds jest składem sześcioosobowym, a więc wypełniającym całą scenę oraz backstage. Jesteśmy też w pełni przygotowani na przyjęcie takiej grupy, na co też umówiliśmy się w styczniu br.

    Tymczasem na tydzień przed koncertem dowiadujemy się, że zorganizowanie wydarzenia, jest zupełnie innym przedsięwzięciem logistycznym niż zakładaliśmy. W dodatku takim, którego przy całej naszej dobrej wierze nie jesteśmy w stanie zapewnić. Nie mamy możliwości technicznych, aby zagwarantować wydzielony i wyciszony pokój dla 2 niemowlaków (8-mio miesięcznej córki wokalistki i 5-cio miesięcznego synka żony saksofonisty) – co ważne dwójki, a nie jednego jak we wpisie Pani Martyny. Jest jeszcze backstage? To prawda, jednak nie jest wyciszony, nie pomieści całego zespołu, dwójki niemowlaków, rzeczy osobistych i ewentualnych innych osób z rodziny. [O których zresztą nikt w mailu skierowanym do nas nie wspomina. Maile można znaleźć na stronie wydarzenia. Udostępnił je zespół.] Co za tym idzie, nie możemy brać odpowiedzialności za bezpieczeństwo dzieci. Nie jest tutaj istotna ewentualna opieka opiekunów, ponieważ jako organizator jesteśmy odpowiedzialni za bezpieczeństwo eventu. Tego dnia nie organizujemy również hoteli, co zazwyczaj wiąże się z tym, że Artyści bezpośrednio po wydarzeniu wracają do swoich miast.

    Dość istotny jest również fakt, że koncert miał się odbyć w ramach cyklu New Jazz Scene, którego założeniem jest promocja zespołów jazzowych z mniejszym stażem lub dopiero wstępujących na scenę. Wydarzenia są w całości transmitowane live na Facebooku. Jak wszystkie wydarzenia „na żywo” obarczone są ścisłym rygorem czasowym.

    Drodzy Państwo, jest to nasz oficjalny komentarz w tej sprawie. Nie zamierzamy brać udziału w dalszej dyskusji, nakręcającej się spirali hejtu i mowy nienawiści.

    Nawoływanie do bojkotowania klubu, „osobiste wycieczki”, próby wyszukiwania pracowników i ich szkalowania, są poważnym nadużyciem, co więcej karalnym.
    Wszelkie oceny osób nie będących w klubie, pojawiające się na fali hejtu, będą zgłaszane i usuwane w miarę możliwości.

    Z poważaniem,
    12on14 Jazz Club