Prezes firmy deweloperskiej T5 broni planowanego centrum danych w Grayslake, na północno-zachodnich przedmieściach Chicago. Kompleks może docelowo obejmować około 10 milionów stóp kwadratowych powierzchni i należeć do największych tego typu obiektów w Illinois. Projekt od miesięcy wywołuje jednak sprzeciw części mieszkańców, a jego przeciwnicy skierowali sprawę do sądu.
Firma przekonuje, że działała zgodnie z przepisami i prowadziła rozmowy z mieszkańcami. Przeciwnicy twierdzą natomiast, że lokalna społeczność nie otrzymała wystarczających informacji o skali inwestycji i jej potencjalnych skutkach.
Mieszkańcy kwestionują przejrzystość inwestycji
Koalicja mieszkańców Lake County złożyła pozew przeciwko projektowi, zarzucając władzom Grayslake brak odpowiedniej przejrzystości podczas procesu zatwierdzania inwestycji.
Burmistrz Grayslake Elizabeth Davies odpowiada, że w sprawie projektu odbyło się 18 publicznych spotkań i przesłuchań. Według władz wszystkie były ogłaszane publicznie, otwarte dla mieszkańców i protokołowane.
Władze Grayslake podkreślają również potencjalne korzyści finansowe. Według miejskich informacji kompleks może przynieść około 1,4 miliarda dolarów wpływów z podatków w ciągu 20 lat. Projekt ma być realizowany bez lokalnych ulg podatkowych, zwolnień czy finansowania typu TIF.
Przeciwnicy inwestycji domagają się natomiast konkretnych informacji dotyczących przyszłych najemców oraz sposobu funkcjonowania ogromnego obiektu.
Centrum danych może zużywać tyle energii co milionowe miasto
Jednym z głównych punktów sporu jest zapotrzebowanie centrum na energię elektryczną. Po zakończeniu wszystkich etapów projekt ma wykorzystywać do około 1,2 gigawata mocy. To poziom porównywany przez T5 do zapotrzebowania miasta liczącego około miliona mieszkańców.
T5 przekonuje, że obiekt będzie korzystał z zamkniętego systemu chłodzenia, który ograniczy zużycie wody. Firma ma również osobną umowę taryfową z ComEd i twierdzi, że będzie płacić za całą zużywaną energię.
Mieszkańcy obawiają się jednak wpływu inwestycji na lokalną sieć energetyczną. Zwracają uwagę, że centrum będzie korzystało z tej samej infrastruktury, z której korzystają gospodarstwa domowe i inne przedsiębiorstwa.
Według T5 region Chicago jest atrakcyjny dla centrów danych między innymi ze względu na dostępność energii elektrycznej. Firma argumentuje również, że jeśli poszczególne społeczności będą blokować takie inwestycje, deweloperzy mogą przenosić projekty do innych miejsc.
Projekt jest już w fazie realizacji. We wrześniu Grayslake wydało pozwolenie na pierwszy budynek o powierzchni około 800 tysięcy stóp kwadratowych. Równocześnie trwa postępowanie sądowe dotyczące zatwierdzenia całego kompleksu.
Spór wpisuje się w szerszą debatę w Illinois dotyczącą rozwoju centrów danych i ich zapotrzebowania na energię oraz wodę. We wrześniu Lake County przyjął ośmiomiesięczne moratorium na nowe centra danych na terenach nieinkorporowanych. Nie obejmuje ono jednak inwestycji T5 w Grayslake, ponieważ znajduje się ona w granicach miejscowości i podlega jej władzom.