Rodzice uczniów okręgu szkolnego 130 w Blue Island zatrzymywali wczoraj dzieci w domach, protestując przeciwko zgłaszanym problemom z czystością w szkołach i brakiem wystarczającej liczby pracowników sprzątających. Przed siedzibą kuratora zgromadzili się również rodzice i przedstawiciele społeczności, domagając się szybkiego rozwiązania problemu.
Rodzice mówią o myszach, karaluchach i pleśni
Podczas ubiegłotygodniowego posiedzenia rady szkolnej rodzice, uczniowie i pracownicy przez około pół godziny apelowali do władz o poprawę warunków w szkołach. Zgłaszali między innymi obecność myszy i karaluchów, pleśń, plamy oraz problemy z czystością toalet.
Sprawa wiąże się z decyzją okręgu o zwolnieniu co najmniej 30 pracowników obsługi po nieudanych negocjacjach ze związkiem zawodowym. Część rodziców domaga się przywrócenia zwolnionych pracowników. Argumentują, że wielu z nich pracowało w szkołach od dziesięcioleci i dobrze znało uczniów oraz budynki.
Okręg zapewnia, że szkoły są bezpieczne
W weekend do rodzin trafiła ulotka zachęcająca do zatrzymania dzieci w domach w poniedziałek. Władze okręgu podkreśliły, że materiał nie został przez nie przygotowany.
Okręg zapewnia, że szkoły pozostają otwarte i bezpieczne. Nowi pracownicy sprzątający mają rozpocząć pracę po zakończeniu wymaganych kontroli. Władze tłumaczą, że proces sprawdzania kandydatów jest konieczny ze względów bezpieczeństwa uczniów i nie może być pomijany ani przyspieszany.
Do czasu zwiększenia obsady część obowiązków związanych z utrzymaniem porządku wykonują nauczyciele, dyrektorzy i inni pracownicy szkół.
Stanowi ustawodawcy chcą dochodzenia
Sytuacją zainteresowali się również stanowi ustawodawcy. Wezwali Radę Edukacji Stanu Illinois i Departament Zdrowia Publicznego Illinois do zbadania warunków panujących w szkołach okręgu 130.
Jednocześnie apelują do władz okręgu o powrót do rozmów ze związkiem zawodowym reprezentującym pracowników sprzątających. Oczekują również działań, które zapewnią uczniom czyste i bezpieczne warunki nauki.