Dziesiątki rowerzystów wzięły udział w wydarzeniu upamiętniającym ofiary zamieszek na tle rasowym w Chicago z 1919 roku. Sobotnia wycieczka rowerowa była zwieńczeniem ogólnomiejskiego projektu artystycznego, w ramach którego w różnych częściach miasta ustawiono 38 tablic pamiątkowych.
Śmierć 17-letniego Eugene’a Williamsa zapoczątkowała falę przemocy
Trasa przejazdu prowadziła przez miejsca związane z wydarzeniami sprzed 107 lat. Jednym z nich był brzeg jeziora Michigan, gdzie zginął 17-letni Eugene Williams.
Historycy przypominają, że w 1919 roku w Chicago funkcjonowała nieformalna granica oddzielająca miejsca kąpielowe wykorzystywane przez czarnoskórych i białych mieszkańców. Williams pływał w jeziorze wraz z przyjaciółmi, gdy biały mężczyzna zaczął rzucać kamieniami w ich tratwę. Jeden z kamieni trafił nastolatka, który utonął.
Jego śmierć doprowadziła do wybuchu zamieszek na tle rasowym. W trwającej kilka dni przemocy zginęło 38 osób, a setki zostały ranne.
38 tablic upamiętnia ofiary zamieszek
Organizatorzy projektu podkreślają, że 38 tablic ustawiono w miejscach, w których zginęły poszczególne ofiary. Zajmują one obszar około 30 mil kwadratowych Chicago.
To pierwsze miejskie miejsce pamięci w Chicago poświęcone ofiarom przemocy na tle rasowym. Organizatorzy chcą, aby tablice przypominały o wydarzeniach z 1919 roku i sprawiały, że ofiary nie zostaną zapomniane ani sprowadzone jedynie do historycznej statystyki.