Zełenski nie przyjedzie na konferencję w Gdańsku. Ukraina wysyła premier Julię Swyrydenko. Tusk „nie przyłoży ręki do podsycania napięcia”

Popularne

Premier Ukrainy Julia Swyrydenko ogłosiła we wtorek, że stanie na czele delegacji, która weźmie w tym tygodniu udział w Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy (URC 2026) w Gdańsku. Wcześniej oczekiwano, że Kijów będzie reprezentowany przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.

„Przewodniczę ukraińskiej delegacji i, ogólnie, naszym pracom podczas URC 2026 w Gdańsku. W skład ukraińskiego zespołu na konferencję wejdą przedstawiciele ukraińskiego biznesu, kierownictwo przedsiębiorstw państwowych, reprezentanci naszych wspólnot lokalnych z całego kraju, a także, oczywiście, przedstawiciele rządu i parlamentu. Zaplanowano wiele wydarzeń na różnych szczeblach, które mają wzmocnić zarówno Ukrainę, jak i Polskę, wszystkich naszych partnerów oraz Europę” – napisała Swyrydenko na platformach społecznościowych.

Jeszcze we wtorek rano źródła dyplomatyczne mówiły PAP, że Zełenski cały czas rozważa, czy przyjechać do Polski. Według komentatorów jego wątpliwości związane były z decyzją prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego.

Swyrydenko oświadczyła, że zadaniem delegacji ukraińskiej w Gdańsku będzie osiągnięcie konkretnych porozumień, które „przyczynią się do zwiększenia zdolności obronnych i odporności Ukrainy oraz rozszerzą współpracę gospodarczą z partnerami”.

Napisała także, że Ukraina oczekuje na podpisanie wielu ważnych umów z partnerami międzynarodowymi, w szczególności dotyczących wzmocnienia sektora energetycznego.

„Ukraina jest nastawiona na konstruktywne i wzajemnie korzystne partnerstwo w interesie wspólnego bezpieczeństwa europejskiego, rozwoju gospodarczego i długofalowego dobrobytu” – podkreśliła szefowa ukraińskiego rządu.

„Ukraina szanuje swoich partnerów i właśnie na zasadzie wzajemnego szacunku buduje współpracę” – zaznaczyła Swyrydenko.

Prezydent Nawrocki w ubiegłym tygodniu zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Było to następstwem decyzji Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA”. W odpowiedzi Zełenski odesłał w sobotę swój order do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej.

W konferencji URC 2026 wezmą udział szefowie rządów, ministrowie oraz liderzy międzynarodowych instytucji finansowych. Głównym tematem konferencji będzie pomoc gospodarcza i obronna dla Kijowa. Spotkanie poprzedzą w środę (24 czerwca) rozmowy wysokiego szczebla oraz wydarzenia towarzyszące.

Tego dnia w gdańskim Ratuszu Głównego Miasta odbędzie się 15. Sesja Zgromadzenia Parlamentarnego Polski i Ukrainy, którą otworzą wicemarszałek Sejmu Monika Wielichowska oraz wiceprzewodnicząca Rady Najwyższej (parlamentu) Ukrainy Ołena Kondratiuk.

Również w środę zbierze się Komitet Sterujący Wielostronnej Platformy Koordynacji Darczyńców dla Ukrainy (Steering Committee of the Ukraine Donor Platform) oraz Grupa Koordynacyjna G7+ ds. Energii dla Ukrainy (G7+ Ukraine Energy Coordination Group) z udziałem unijnej komisarz ds. rozszerzenia Marty Kos, ministra energii Miłosza Motyki oraz wicepremiera i ministra energetyki Ukrainy Denysa Szmyhala. Rozmowy mają dotyczyć m.in. zabezpieczenia ukraińskiej infrastruktury krytycznej przed zimą.

Premier Donald Tusk podkreślił we wtorek, że na planowaną w Gdańsku Konferencję na rzecz Odbudowy Ukrainy Polska przygotowała i pomogła przygotować 200 porozumień i umów, w tym wiele „bezpośrednio polsko-ukraińskich”. W interesie Polski i Ukrainy jest, żeby ta współpraca była kontynuowana – ocenił.

– Na konferencję pomogliśmy przygotować 200 porozumień i umów, w tym wiele bezpośrednio polsko-ukraińskich, jeśli chodzi o wspólne przedsięwzięcia i wspólny biznes po zakończeniu wojny – podkreślił premier przed posiedzeniem rządu. – Mówimy o setkach miliardów dolarów i to nie są polskie pieniądze, tylko to będą pieniądze do wydania także przez polskie firmy w Ukrainie po zakończeniu wojny – dodał Tusk. Zaznaczył, iż w interesie obu krajów jest to, aby kontynuowana była współpraca, która zacznie się poprzez te umowy i porozumienia, jakie zostaną podpisane w Gdańsku.

Obecność na konferencji potwierdziła m.in. szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Program Ukraine Recovery Conference został podzielony na pięć głównych filarów tematycznych: biznes, bezpieczeństwo i obronność, integracja z Unią Europejską, rozwój regionalny oraz kapitał ludzki.

W panelach gospodarczych, dotyczących m.in. odblokowania potencjału inwestycyjnego Ukrainy i transformacji tamtejszego rolnictwa, głos zabiorą minister finansów Andrzej Domański, prezes Banku Światowego Ajay Banga oraz szefowa EBOiR Odile Renaud-Basso.

W dyskusjach poświęconych integracji ukraińskiego przemysłu z europejską bazą obronną wezmą udział wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk oraz unijny komisarz ds. obrony Andrius Kubilius.

Głównym wydarzeniom towarzyszyć będą całodniowe fora sektorowe, poświęcone m.in. odbudowie infrastruktury transportowej oraz partnerstwu publiczno-prywatnemu z udziałem polskich firm.

Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, ze względów bezpieczeństwa wprowadzony zostaje czasowy zakaz noszenia i przemieszczania wszelkiego rodzaju broni na obszarze miasta Gdańska. Zakaz ten będzie obowiązywał od 24 do 26 czerwca, czyli dokładnie w czasie trwania wydarzeń związanych z konferencją.

Polska jest tegorocznym gospodarzem Ukraine Recovery Conference (URC 2026) – dorocznego spotkania przywódców państw wspierających Ukrainę, a także ministrów, inwestorów i przedstawicieli firm zainteresowanych inwestowaniem w odbudowę Ukrainy. Celem konferencji jest mobilizacja i skoordynowanie działań służących odbudowie kraju, który od 2022 r. odpiera rosyjską agresję. W poprzednich latach Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy odbywała się w Rzymie, Berlinie, Londynie i Lugano. (PAP)

 

Premier Donald Tusk oświadczył, że mając na uwadze strategiczne bezpieczeństwo i interes Polski nie przyłoży ręki do podsycania napięcia w relacjach polsko-ukraińskich. Jak podkreślił, w interesie Polski „jest budowanie możliwie dobrych relacji, zbudowanych na wizji przyszłości, a nie na traumie z przeszłości”.

Premier na początku wtorkowego posiedzenia rządu zauważył, że relacje polsko-ukraińskie są głównym tematem nie tylko w mediach w obu krajach. – Ale także sprawa, nad którą pracujemy od wielu, wielu godzin tak, aby minimalizować koszty i straty, jakie powstały wskutek ciągu decyzji – zaznaczył.

Tusk dodał, że zdaje sobie sprawę „jak łatwo dzisiaj jest rozpalić nastroje antypolskie w Ukrainie i antyukraińskie w Polsce i że można na tym zrobić naprawdę taki polityczny sukces wewnętrzny, pozorny sukces”. Jak mówił, zarówno w Polsce, jak i w Ukrainie są politycy zainteresowani, z różnych względów, podsycaniem raczej napięć niż budowaniem solidarności i zgody między Ukrainą i Polską.

– Ale mając na uwadze strategiczne bezpieczeństwo i interes Polski – jestem przekonany, że tak samo dotyczy to Ukrainy, ale ja jestem odpowiedzialny za Polskę, nie za Ukrainę – ja nie przyłożę ręki w żaden sposób do podsycania tego napięcia (w relacjach polsko-ukraińskich) – oświadczył Tusk.

Dodał, że nie interesuje go w tej chwili „czy to jest popularne, czy nie”. – Jestem przekonany, że w długofalowym interesie Polski jest budowanie możliwie dobrych relacji, zbudowanych na wizji przyszłości, a nie na traumie z przeszłości” – powiedział premier. Jak podkreślił, ta trauma, szczególnie po polskiej stronie, jest uzasadniona.

Szef rządu nawiązał też do Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy, która odbędzie się w Gdańsku w czwartek i piątek. – Na konferencję pomogliśmy przygotować 200 porozumień i umów, w tym wiele bezpośrednio polsko-ukraińskich, jeśli chodzi o wspólne przedsięwzięcia i wspólny biznes po zakończeniu wojny – poinformował premier.

– Mówimy o setkach miliardów dolarów i to nie są polskie pieniądze, tylko to będą pieniądze do wydania także przez polskie firmy w Ukrainie po zakończeniu wojny – dodał. Zaznaczył, iż w interesie obu krajów jest to, aby kontynuowana była współpraca, która zacznie się poprzez te umowy i porozumienia, jakie zostaną podpisane w Gdańsku.

Premier, nawiązując do zdarzeń, jakie ostatnio miały miejsce w kontekście relacji polsko-ukraińskich ocenił też, że „dawno już tak mądrze nie brzmiały” słowa Władysława Bartoszewskiego o tym, że „warto być przyzwoitym, chociaż nie zawsze się to opłaca”.

Zdaniem szefa rządu, w kwestiach polsko-ukraińskich „obie strony powinny wiedzieć, że warto być przyzwoitym”, a w tym przypadku – zaznaczył – „to się w dodatku opłaca”. – Budowanie dobrej relacji to jest nie tylko wyraz przyzwoitości w czasie trudów, w czasie wojny, ale to się też opłaca – mówił. Jak dodał, to w tym duchu przygotowywana była Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy, która – podkreślił szef rządu – tak, czy inaczej, się odbędzie.

– Niezależnie od tego, kto psuje nam robotę w tej chwili w Warszawie i w Kijowie, ta konferencja się, tak czy inaczej, odbędzie (…). Niezależnie od tego, jaka delegacja przyjedzie do Gdańska, my swoją robotę wykonamy – podkreślił szef rządu.

Tuż po wystąpieniu Tuska, premier Ukrainy Julia Swyrydenko ogłosiła, że stanie na czele delegacji, która weźmie w konferencji w Gdańsku. Wcześniej oczekiwano, że Kijów będzie reprezentowany przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.

Tusk powiedział też, że zdaje sobie sprawę z nastrojów społecznych w Polsce. – Wiedzieliśmy od samego początku, że sam fakt przyjęcia dużo ponad miliona uchodźców z Ukrainy prędzej czy później będzie budził konflikty, rozczarowania. Wiedzieliśmy też, że jest niezwykła wprost szansa zbudowania lepszych relacji polsko-ukraińskich – zaznaczył premier.

Zwrócił też uwagę na bohaterstwo ukraińskich żołnierzy walczących z rosyjską agresją, a także na polską solidarność i ofiarność Polaków, którzy udzielili pomocy setkom tysięcy Ukraińców. – Osobiście miałem nadzieję, że to będzie pozytywny zwrot w relacjach polsko-ukraińskich, bardzo trudnych, naznaczonych historią – powiedział Tusk.

W miniony piątek prezydent Karol Nawrocki poinformował, że wobec zgody prezydenta Wołodymyra Zełenskiego na nadanie jednej z jednostek wojskowych nazwy „Bohaterów UPA”, zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Następnego dnia prezydent Ukrainy odesłał swój order Nawrockiemu. Z kolei byli prezydencji Ukrainy – Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko oraz Petro Poroszenko – poinformowali w sobotę o zrzeczeniu się Orderu Orła Białego.

Zełenski został odznaczony Orderem Orła Białego w kwietniu 2023 r. przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę „w uznaniu znamienitych zasług w pogłębianiu przyjaznych i wszechstronnych stosunków między Polską a Ukrainą, za rozwijanie współpracy na rzecz demokracji, pokoju i bezpieczeństwa w Europie oraz niezłomność w obronie niezbywalnych praw człowieka”.

Polska i Ukraina od lat różnią się w ocenie działalności Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). Dla polskiej strony wydarzenia z 1943 r. na Wołyniu były zbrodnią ludobójstwa, dla Ukraińców był to efekt symetrycznego konfliktu zbrojnego, za który w równym stopniu odpowiedzialne były obie strony. Dodatkowo Ukraińcy postrzegają OUN i UPA przeważnie jako organizacje antysowieckie (ze względu na ich powojenny ruch oporu wobec ZSRR), a nie antypolskie. (PAP)

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane