Komercyjne prawa jazda (CDLs) będą wydawane w stanie Nowy Jork tylko obywatelom i stałym rezydentom Stanów Zjednoczonych. Władze Empire State zastosowały się tym samym do wrześniowej dyrektywy federalnego Departamentu Transportu, nakazującej zaprzestanie wydawania licencji wielu spośród przebywających w USA imigrantów. Nad stanem nadal wisi jednak groźba obcięcia finansowania federalnego w związku z dotychczas wydanymi uprawnieniami CDL. Jest ich ponad 30 tys.
„Program CDL dla osób niemających stałego miejsca zamieszkania w Nowym Jorku został wstrzymany pod koniec ubiegłego roku na wyraźne polecenie rządu federalnego. W rezultacie [Departament Pojazdów Silnikowych] DMV stanu Nowy Jork nie jest w stanie przetwarzać żadnych wniosków dotyczących takich licencji” — przekazał rzecznik stanowego DMV Walter McClure w opublikowanym w czwartek oświadczeniu.
Decyzja zapadła pod naciskiem sekretarza transportu Seana Duffy’ego, który w grudniu zagroził Nowemu Jorkowi obcięciem 73 milionów dolarów finansowania federalnego, jeżeli stan nie zaprzestanie wydawania licencji CDL nierezydentom i imigrantom nieposiadającym obywatelstwa. Duffy przywołał wówczas audyt 200 dokumentów, z których – jak się okazało – ponad 100 zostało wydanych z naruszeniem obowiązujących przepisów.
To jednak nie koniec obaw o wstrzymanie finansowania federalnego, którym przed dwoma miesiącami groził Duffy. Rzecznik Departamentu Transportu USA (DOT) powiedział w czwartek mediom, że stan nadal nie zdecydował się na unieważnienie ponad 32 tys. licencji CDL wydanych – w świetle obecnej wykładni przepisów – osobom nieuprawnionym.
„Dzięki przywództwu prezydenta Trumpa i sekretarza Duffy’ego osiągamy rezultaty. Jednak dopóki Nowy Jork nie zrobi wszystkiego, co konieczne, aby usunąć niebezpiecznych zagranicznych kierowców z dróg — w tym cofnięcia wszystkich nielegalnie wydanych licencji — będzie narażony na utratę ponad 73 milionów dolarów federalnych środków na autostrady oraz możliwą utratę certyfikacji programu CDL” – wyjaśnił rzecznik DOT.
Red. JŁ
