75. rocznica egzekucji więźniów politycznych Pawiaka

75. rocznica egzekucji więźniów politycznych Pawiaka

75 lat temu – 2 marca 1942 roku – Niemcy wywieźli z Warszawy i rozstrzelali grupę stu polskich więźniów politycznych. Doszło do tego w odwecie za wydarzenia w Aninie, gdzie zginęło 2 funkcjonariuszy niemieckiej policji kryminalnej, a 3 zostało rannych.

To jedyna tak wielka egzekucja więźniów Pawiaka, której miejsce i bezpośrednie okoliczności do tej pory
pozostają nieznane. Rozkaz dotyczący potajemnej egzekucji wydał gubernator dystryktu warszawskiego Ludwig Fischer, a w gronie skazańców znalazło się 86 więźniów Pawiaka – największego niemieckiego więzienia politycznego na terytorium okupowanej Polski – i 14-tu mężczyzn dołączonych do transportu. Według świadków, jeszcze na więziennym podwórzu skazańców powiązano drutem kolczastym i bito, a następnie wywieziono w nieznanym kierunku.
Jedna z wersji zakładała, że egzekucję przeprowadzono w lesie w pobliżu Łomianek, jednak powojenne poszukiwania miejsca kaźni nie przyniosły rezultatu. Najbardziej prawdopodobna wydaje się informacja, którą jeszcze podczas wojny podały źródła konspiracyjne, że więźniów przewieziono do obozu w Treblince i tam rozstrzelano.
Udało się ustalić personalia 86-ciu ofiar egzekucji. To, między innymi działacze społeczno-polityczni – Stanisław Ratajczyk, dziennikarze – Henryk Frenkiel i Józef Jatczyk, generał w stanie spoczynku – Edward Szpakowski i inżynier – Mieczysław Bujalski.
O zamordowaniu stu więźniów politycznych informowała podziemna prasa, a na murach Warszawy pojawiły się hasła: „Cześć ich pamięci”. W specjalnej ulotce podziemie ostrzegało, że poprzez masowe egzekucje Niemcy zamierzają nastawić ludność cywilną przeciwko ruchowi oporu.
Od pierwszych dni okupacji Niemcy stosowali w Warszawie zasadę odpowiedzialności zbiorowej. Codziennością były uliczne łapanki, po których zatrzymanych wywożono na przymusowe roboty do Niemiec czy do obozów koncentracyjnych albo mordowano podczas zbiorowych egzekucji. Terror był wymierzony przede wszystkim w przedstawicieli polskich elit politycznych i intelektualnych, społeczność żydowską i w osoby w jakikolwiek sposób związane z ruchem oporu.
Więźniowie polityczni byli rozstrzeliwani zazwyczaj w tajemnicy. W pierwszych latach okupacji głównie w okolicach Palmir w Puszczy Kampinoskiej. Po wojnie ekshumowano tam ciała blisko 2000 osób, udało się zidentyfikować zaledwie 400.

TS/IAR, Fot. Polskapress



COMMENTS

WORDPRESS: 0