4 osoby zginęły, a blisko 90 zostało rannych skutek burzy, która przeszła nad Tatrami

4 osoby zginęły, a blisko 90 zostało rannych skutek burzy, która przeszła nad Tatrami

Dwoje dzieci i dwie osoby dorosłe zginęły w trakcie gwałtownej burzy, która przeszła nad Tatrami. Informację potwierdził wojewodzie małopolskiemu TOPR. Rannych jest kilkadziesiąt osób. Po słowackiej stronie zginął czeski turysta, a dwie osoby zostały ranne. 
Dla rodzin osób poszkodowanych w Tatrach została uruchomiona infolinia. Numer, pod który można dzwonić to – 18 201 71 00 i 18 202 39 14. Wsparcia psychologicznego udziela także zakopiański szpital.
W związku z tragedią do Zakopanego przybył premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu bierze udział posiedzeniu sztabu kryzysowego.
Uczestniczący w posiedzeniu wojewoda małopolski Piotr Ćwik, poinformował, że akcja ratunkowa trwa, a osoby poszkodowane są płynnie transportowane do szpitali. Najlżej poszkodowani – 89 osób – trafili do szpitala w Zakopanem, pozostali do szpitali w Nowym Targu, Myślenicach, Suchej Beskidzkiej i Krakowie. Nie ma danych o liczbie osób w stanie ciężkim.
Wojewoda małopolski zapewnił, że akcja ratunkowa w Tatrach będzie prowadzona do uzyskania przez ratowników pewności, iż wszystkim potrzebującym udzielono pomocy. Piotr Ćwik w yjaśnił, że wciąż nie wiadomo, ile osób jeszcze jest w górach. “Dopóki wszystkie miejsca na szlakach nie zostaną zbadane, ratownicy będą prowadzić akcję, na tyle, na ile warunki pozwolą” – oświadczył, zastrzegając, że zapada noc, co będzie utrudniało prowadzenie działań w terenie. “Sytuacja jest złożona, bo nie mamy do czynienia ze skończonym zdarzeniem, nie wiemy z czym się jeszcze spotkamy, jeśli chodzi o to, co zostało do zrobienia w górach” – podkreślił wojewoda małopolski.
Piotr Ćwik zwrócił uwagę na sprawność działania służb ratunkowych, które bardzo szybko pojawiły się na miejscu tragedii. Podkreślił ich harmonijną współpracę.
Akcja ratunkowa trwa jednocześnie w kilku miejscach Tatr. Jak mówiła rzeczniczka prasowa wojewody Joanna Paździo, działaniami ratowniczymi kieruje TOPR. W akcji uczestniczą cztery śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, 13 karetek, 22 zastępy Państwowej Straży Pożarnej, 87 strażaków Ochotniczej Straży Pożarnej i Straż Tatrzańskiego Parku Narodowego. Działania wspiera Policja, Straż Graniczna i Straż Miejska.
Rzeczniczka Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Kinga Czerwińska podkreśliła w TVP Info, że załogi były gotowe do startu w ciągu kilku minut. Natomiast doktor Adam Pietrzak, specjalista medycyny ratunkowej zwrócił uwagę, że prowadzenie pomocy osobom porażonych przez piorun jest w górach niebezpieczne ze względu na ryzyko powtórnego jego uderzenia w tym samym miejscu. Lekarz podkreślił znaczenie szybkiego udzielenia pomocy osobie rażonej przez piorun. Należy wówczas niezwłocznie rozpocząć resuscytację – sztuczne oddychanie i masaż serca. Jest wówczas szansa na przywrócenie i krążenia i oddychania.

Wyrazy współczucia dla rodzin ofiar tragedii w Tatrach przekazała ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Georgette Mosbacher. “Usłyszałam właśnie o tragedii w Tatrach. Wyrazy ogromnego współczucia dla rodzin ofiar. Poszkodowanym życzę jak najszybszego powrotu do zdrowia” – napisała ambasador USA na Twitterze.
Wcześniej za pośrednictwem Twittera kondolencje osobom dotkniętych kataklizmem w Tatrach przekazał prezydent Andrzej Duda.

W Zakopanem władze odwołały imprezy masowe – między innymi wszystkie dzisiejsze wydarzenia organizowane w ramach 51. Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich. Zaplanowaną na godzinę 17:00 Galę Jubileuszową 100-lecia Związku Podhalan zastąpiła modlitwa za poszkodowanych i oddanie czci pamięci tragicznie zmarłych turystów.
Wieczorem w Sanktuarium Narodowym Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach odprawiono Mszę św. w intencji ofiar i o zdrowie dla poszkodowanych.
Piątek w Zakopanem ma być dniem żałoby.

Według prognoz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej dziś wieczorem i w nocy w Tatrach nie powinny wystąpić gwałtowne zjawiska pogodowe. W nocy prognozowane są jedynie przelotne opady deszczu. Jak mówił Grzegorz Walijewski – rzecznik IMGW – burza, która przeszła nad Tatrami po południu, przesunęła się już na północny wschód, natomiast ta, która obecnie jest nad Słowacją, dotrze do Polski jedynie w formie pojedynczych wyładowań. Jednak synoptycy przewidują, że burze będą się pojawiać w regionie od jutra i do końca tygodnia.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/zbiorcza/jl/dw



COMMENTS

WORDPRESS: 0