HomePOLSKA

30 lat Samorządu Terytorialnego. Czy samorządy w Polsce zdały egzamin?

30 lat Samorządu Terytorialnego. Czy samorządy w Polsce zdały egzamin?

Pierwszy okres pracy naszego samorządu był czymś niezapomnianym. To był czas niesamowitego zapału i twórczej pracy od zera, bo przecież wcześniej samorządu nie było, trzeba go było dopiero w praktyce wymyśleć – mówi Krzysztof Hildebrandt, prezydent Wejherowa.

Rozmawiamy z jednym z najdłuższych stażem samorządowców z powiatu wejherowskiego Krzysztofem Hildebrandtem, prezydentem Wejherowa. Tomasz Smuga: 30 lat temu, 27 maja 1990 roku, odbyły się pierwsze wybory do rad gmin. Z kolei, jeszcze wcześniej, 8 marca 1990 roku Sejm RP przyjął ustawę o samorządzie terytorialnym. Jak wyglądały pierwsze dni tworzenia nowego samorządu w Wejherowie? Krzysztof Hildebrandt: Jestem w wejherowskim samorządzie od samego początku, od 27 maja 1990 roku kiedy w Polsce odbyły się pierwsze wybory do rad gmin. Najpierw jako radny, członek zarządu miasta, a od ponad 20 lat jako Prezydent Wejherowa. Pierwszy okres pracy naszego samorządu był czymś niezapomnianym. To był czas niesamowitego zapału i twórczej pracy od zera, bo przecież wcześniej samorządu nie było, trzeba go było dopiero w praktyce wymyśleć. Dlatego te pierwsze dni tworzenia samorządu były – można dziś powiedzieć – pionierskie i nowatorskie, gdyż nikt wczesnej tego przed nami nie robił. Towarzyszyło temu poczcie autentycznej wspólnoty wśród radnych, nie było takich podziałów jak obecnie. Były też ogromne emocje. Radość, że możemy wreszcie decydować o sobie. Nadzieja, że nastąpią w końcu zmiany. Jednak tu pojawiło się uczucie obawy i odpowiedzialności, gdyż wówczas wszyscy mieliśmy świadomość ogromnych oczekiwań społecznych na te zmiany. Pamiętajmy, że sytuacja w całym kraju była fatalna. Mieliśmy jednak również świadomość historycznej szansy, że to przede wszystkim od nas zależy w jakich warunkach będą żyli wejherowianie w przyszłości i jak będzie rozwijało się nasze miasto. Z perspektywy mijającego trzydziestolecia wyraźnie widać, że nie zmarnowaliśmy otrzymanej szansy.

TS: W samorządzie jest pan od początku jego powstania, a prezydentem Wejherowa nieprzerwanie od 1998 roku. Które kadencje wyróżniłby pan i dlaczego? Jak przeistoczyło się Wejherowo? KH: Każda kadencja była ważna, wnosiła do historii i życia miasta niepowtarzalne oraz potrzebne elementy. Być może należałoby wyróżnić kadencję w latach 2006-2010 – już po wejściu Polski do Unii Europejskiej – gdyż wtedy rozpędziliśmy się z wykorzystaniem środków unijnych. Zmiany i rozwój miasta znacznie przyśpieszył. W tym sensie była to kadencja przełomowa. W Wejherowie zaszły głębokie zmiany w każdej dziedzinie. Nasze miasto bardzo przeistoczyło się w zakresie materialnej infrastruktury, ale też społecznie, np. jest miastem bardziej obywatelskim, z większym zaangażowaniem mieszkańców. To jest odmienne miasto, niż te, które pamiętamy 30 lat temu, i wg mnie lepsze. Co ważne, pielęgnujemy naszą historię i spuściznę duchową. Trudno jednoznacznie wskazać, gdzie ten postęp jest największy, gdyż każda dziedzina życia miasta jest specyficzna i ważna. Poza tym to temat na odrębny referat. Jeśli jednak dla uproszczenia przyjmiemy inwestycje miejskie w odniesieniu do ich wielkości, znaczenia, niepowtarzalności i wagi rozwiązywanego problemu, to wskazałbym na kilka zadań – w porządku chronologicznym: 1) modernizacja całej miejskiej sieci ciepłowniczej przez spółkę komunalną Okręgowe Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej wraz z likwidacją kilkunastu kotłowni węglowych oraz modernizacją ciepłowni Nanice, 2) budowa i modernizacja dróg miejskich w całym Wejherowie, 3) modernizacja i rozbudowa naszych placówek oświatowych m.in. o sale gimnastyczne, basen, lodowisko, boiska itd., 4) gruntowna renowacja najważniejszego zabytku Wejherowa, świadectwa naszej kultury i duchowości, czyli Kalwarii Wejherowskiej, 5) kompleksowa modernizacja niepowtarzalnego Parku Miejskiego im. A.Majkowskiego. i 6) budowa nowego, wspaniałego Wejherowskiego Centrum Kultury – Filharmonii Kaszubskiej.

TS: Czy przełomowym momentem w rozwoju samorządności w Polsce było wstąpienie naszego państwa do UE? KH: Nie mam wątpliwości, że tak było. Mogę to stwierdzić również na przykładzie Wejherowa. Przed samorządami otworzyła się w 2004 roku możliwość pozyskiwania dodatkowych funduszy na rozwój i poprawę życia mieszkańców. Stanęliśmy wtedy przed niepowtarzalną szansą i wykorzystaliśmy ją. Dlatego też dzisiejsze Wejherowo to miasto z dużo większym potencjałem, a przede wszystkim dobre miejsce do życia, o wiele bardziej atrakcyjne i przyjazne dla mieszkańców. Ten okres nazywamy czasami „złotym okresem”, gdyż jego cechą charakterystyczną jest realizacja zadań, o których wcześniej można było tylko pomarzyć – dużych, śmiałych inwestycji, o których mówiono od lat, ale brakowało pieniędzy. Wcześniej nawet nie myślano o inwestycjach na taką skalę. Trzeba też spojrzeć szerzej, w kontekście prozachodnich aspiracji Polski. Nie chodzi tylko o inwestycje i postęp materialny, ale również o wyższe standardy unijne w wielu dziedzinach życia, również w samorządzie, bardziej przyjazny sposób funkcjonowania państwa, otwartość, możliwość swobodnego podróżowania, robienia interesów, o współpracę oraz integrację z Europą i wreszcie o przynależność do Wspólnoty. Podpatrywaliśmy rozwiązania stosowane w krajach Unii Europejskiej, uczyliśmy się jak np. funkcjonują tamtejsze samorządy i przedsiębiorstwa komunalne. Patrząc szerzej, po przystąpieniu do UE nasz kraj, nasze samorządy przeżyły widoczny rozwój i skok cywilizacyjny.

TS: Mówiliśmy o  wydarzeniach wpływający na rozwój samorządów. Czy w tej 30-letniej historii obecna walka z pandemią koronawirusa i jej gospodarczymi skutkami, to najtrudniejszy czas dla samorządów? Jak sobie radzi Wejherowo? KH: Było wiele trudnych momentów, kryzysów przez te 30 lat odbijający się na samorządach, ale z pewnością obecny czas pandemii koronawirusa jest niespotykany, spektakularny i niezwykle trudny z uwagi na wielką skalę i bardzo szybkie tempo narastania trudności gospodarczych, również w samorządach. Najbliższe miesiące pokażą, czy będzie to okres najtrudniejszy w tej 30-letniej historii. W Wejherowie staramy się temu zaradzić, walczymy. Pomagamy przetrwać najtrudniejszy okres przedsiębiorcom i mieszkańcom, przeglądamy uważnie wydatki i szukamy oszczędności, wprowadzamy zalecane ograniczenia i zasady działania. Trzeba jednak jasno powiedzieć, że polskie samorządy, podobnie jak przedsiębiorcy i pracownicy, czekają obecnie na pomoc i działania rządu. Bez tego miasta i gminy sobie nie poradzą, gdyż  funkcjonujemy dzięki transferom pieniędzy w różnej formie z budżetu państwa.

TS: Czy po koronawirusie będziemy inni? Czy ta pandemia nas czegoś nauczy? KH: Na pewno nasz świat i my będziemy inni. To wielopłaszczyznowe zagadnienie, które dopiero wybitni naukowcy, liderzy biznesu, znani publicyści, czołowi politycy i zwykli ludzie zaczynają analizować. Czas na pełniejsze wnioski przyjdzie jak sytuacja się uspokoi. A czy się czegoś nauczymy? Oby.

TS: Czy w Wejherowie w jakiś sposób, zostanie uczczony jubileusz 30-lecia samorządów terytorialnych? KH: Z uwagi na ograniczenia w zgromadzeniach i oszczędności finansowe związane z pandemią koronawirusa nie będziemy organizowali jakiś szczególnych odchodów. Chcemy przypomnieć historię, może będą jakieś publikacje. Na przykład organizujemy zabawę fotograficzną pod hasłem „Wejherowo 30 lat temu a dziś”. Serdecznie zapraszam wszystkich mieszkańców do udziału! Może w niej wziąć udział każdy, kto posiada w swoich lub rodzinnych zbiorach zdjęcie Wejherowa z lat 90-tych lub starsze i wykona w tym samym miejscu zdjęcie stanu obecnego, a następnie prześle do Urzędu Miejskiego. Być może dzięki tej zabawie uda się stworzyć galerię fotograficzną w internecie, którą będzie można obejrzeć w każdej chwili nie wychodząc z domu, lub w formie wydawnictwa. Przewidziane są też nagrody niespodzianki.

TS: Jakie są najważniejsze wyzwania stojące przez miastem Wejherowo w najbliższych latach. KH: To jest pytanie na osobny wywiad. W skrócie – w mojej ocenie w najbliższych latach, przyjmijmy do końca obecnej kadencji samorządu czyli do końca roku 2023, priorytetowymi zdaniami dla miasta będzie: 1) ustabilizowanie finansów miasta, m.in. trzymanie w ryzach wydatków na oświatę, oraz zrównoważenie budżetu w kontekście problemów budżetowych związanych ze negatywnymi skutkami pandemii koronawirusa, 2) tworzenie warunków do powstawania nowych firm i rozwoju biznesu, 3) likwidacja tzw. niskiej emisji, czyli starych pieców i zastąpienie ich ogrzewaniem ekologicznym, 4) utrzymania jakości usług i kosztów odbioru i zagospodarowania odpadów oraz 5) w zakresie zadań inwestycyjnych w obecnej sytuacji finansowej spowodowanej koronawirsuem m.in.: dokończenie Węzła Wejherowo (Kwiatowa), budowa nowej drogi łączącej ulice Strzelecką z Sucharskiego w ramach Zachodniego Połączenia Drogowego Wejherowa i zagospodarowanie terenu po starym basenie przy ul. Kalwaryjskiej, czyli powstanie Wodnych Ogrodów.

TS: Jak pan sobie wyobraża Wejherowo za kolejne 30 lat? KH: Moja wizja Wejherowa się nie zmienia. Jestem stały w poglądach i konsekwentnie dążę do urzeczywistnia marzeń o mieście. Ciszę się, że wejherowanie mi w tym pomagają, doradzają i dziękuję im za to, że obdarzają mnie zaufaniem od ponad 20 lat przy kolejnych wyborach na Prezydenta Miasta. Moim celem jest to, aby w Wejherowie żyło się bardziej komfortowo, aby ludzie czuli się tu dobrze, chcieli spędzać wolny czas całymi rodzinami. Chcę kontynuować wizję rozwoju Wejherowa, jako miasta przyjaznego i atrakcyjnego. Chcę też wzmacniać postawy obywatelskie, widzę coraz większe zainteresowanie mieszkańców sprawami miasta. Chcę, abyśmy wspólnie zmieniali Wejherowo.

Dziękuję za rozmowę.

 

Tomasz Smuga aip

COMMENTS