HomeUncategorized

“Jest beznadziejnie!”. Protest taksówkarzy w Poznaniu. Żądają ujęcia w tarczy antykryzysowej

“Jest beznadziejnie!”. Protest taksówkarzy w Poznaniu. Żądają ujęcia w tarczy antykryzysowej

Około stu samochodów wyruszyło 25 listopada w samo południe spod centrum handlowego M1 w Poznaniu pod Wielkopolski Urząd Wojewódzki. To element ogólnopolskiego protestu. Taksówkarze domagają się ujęcia ich w tarczy antykryzysowej. Tłumaczą, że druga fala pandemii jest dla nich jeszcze trudniejsza niż pierwsza, a niektórzy notują spadek zleceń nawet o 90 proc.

Ogólnopolski protest taksówkarzy odbywa się w kilkunastu największych miastach Polski. Przewoźnicy chcą ujęcia ich profesji w tzw. tarczy antykryzysowej 6.0 aktualnie procedowanej przez parlament. Branża taksówkarska nie znalazła się w niej, a więc nie może liczyć na żadne wsparcie ze strony państwa w czasie drugiej fali pandemii koronawirusa.

 

– Zawiązaliśmy Ogólnopolskie Porozumienie Taxi Postulat główny jest jeden. To włączenie taksówkarzy do branżowej tarczy ochronnej. Nasza działalność, jak wszystkie ucierpiała w ostatnich miesiącach. Tyle że jest powiązana z wieloma innymi – także hotelarską, turystyczną, handlową. Oddziaływanie problemów skupia się na nas – tłumaczy nam Arkadiusz Pawlicki ze Stowarzyszenia Zawodowego Poznańskich Taksówkarzy, koordynator protestu w Poznaniu.

 

Tłumaczy, że wielu taksówkarzy notuje spadek zleceń nawet o 90 procent. Dołująca tendencja jest widoczna praktycznie od marca, czyli początku epidemii koronawirusa w Polsce. Później był okres, gdy wszystko wracało do normy, ale przy drugiej fali jest gorzej niż wcześniej. Pomocne byłyby zapisy ujęte w tarczy, czyli trzy miesiące zwolnienia ze składek ZUS i bezzwrotna pożyczka wysokości 5 tys. zł.

 

– Do udziału w proteście zapowiedziało się około stu samochodów, może będzie nas więcej. Zbieramy się na parkingu przy M1 jedziemy ulicami: Dymka, Baraniaka, Jana Pawła II przez rondo Śródka do Estkowskiego, dalej Solną, Aleją Niepodległości pod Wielkopolski Urząd Wojewódzki. Tam nasza reprezentacja przekaże pismo do wojewody. Nie zamierzamy utrudniać życia mieszkańcom, nie będziemy nic blokować. Odbędzie się tylko przejazd protestacyjny – mówił przed protestem Pawlicki.

 

– To zwykły przejazd, by pokazać, że jest pewna grupa społeczna, która potrzebuje pomocy – potwierdzał Jacek Kalka, prezes Poznańskiego Stowarzyszenia Taksówkarzy. Sam nie mógł wziąć udziału w proteście, ale wspiera postulaty i wie, że w przejeździe wzięli udział członkowie PST. Potwierdza, że o ile po pierwszym lockdownie sytuacja powoli zaczęła się stabilizować we wrześniu na poziomie, który pozwalał na funkcjonowanie, to obecnie jest już “beznadziejnie”.

 

– Jest grupa ludzi, która korzysta z taksówek. Tyle że to praktycznie codziennie ci sami klienci i nie jest to duża grupa. Pozostałe osoby praktycznie się nie przemieszczają. Czasami kierowcy stoją bez kursu po 3-4 godziny – opisuje Kalka.

 

Nie ma wątpliwości, że duża część taksówkarzy będzie rezygnowała z pracy. Zresztą – już się to dzieje. – Młodzi się przebranżawiają, a część starszych, jeśli ma inne źródło dochodu to rezygnuje. Po co mają pracować? Żeby zarobić akurat tyle, ile trzeba na opłacenie składek? Sporo osób już zrezygnowało. Nie wygląda to dobrze – mówi Kalka.

 

Podkreśla, że nie do końca załatwione są też sprawy związane z kierowcami wożącymi pasażerów na podstawie aplikacji. – Mieli się “ucywilizować”, ale nie wszyscy nadal to zrobili. Obowiązek miał być od października, przedłużyli czas do grudnia, a te osoby nadal jeżdżą. Niektóre mają oznaczenia, inni nie, ale praktycznie nikt nie ma taksometru – wylicza prezes PST.

 

Stąd też pięć pozostałych postulatów Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Taxi. Są to:

 

Wejście w życie z dniem 1 stycznia 2021 r. uregulowań prawnych dla pośredników wydających zlecenia nielegalnym przewoźnikom.

 

Przywrócenie egzaminów ze znajomości topografii miasta oraz przepisów prawa miejscowego.

 

Skuteczna egzekucja obowiązującego prawa przez służby w zakresie ustawy o transporcie drogowym oraz przepisów prawa pracy i kodeksu skarbowego. Jedna usługa – jedno prawo dla wszystkich.

 

Powołanie zespołu roboczego w skład którego wejdą również przedstawiciele branży taxi, którego celem byłoby przygotowanie projektu nowelizacji ustawy o transporcie drogowym.

 

Wprowadzenie dla kandydatów na taksówkarzy, będących obcokrajowcami obowiązku uzyskania polskiego prawa jazdy oraz zaświadczenia niekaralności z kraju swojego pochodzenia.

 

Co jeśli rząd nie spełni żądań i taksówkarzy nie trafią do branżowej tarczy? – Decyzje podejmujemy wspólnie w ramach ogólnopolskich struktur. Na dziś nie możemy powiedzieć jeszcze nic o kolejnych akcjach – podsumowuje Arkadiusz Pawlicki.

 

 

aip

COMMENTS