18.8 C
Chicago
wtorek, 16 kwietnia, 2024

25 lat więzienia dla zabójcy młodego żołnierza

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Skazany wbił mu nogę stołka barowego w głowę. Z pękniętej czaszki 21-latka zaczął wypływać mózg. Młody mężczyzna nie miał szans na przeżycie.

– Oskarżony ciężkim taboretem zadał pokrzywdzonemu z wielką siłą cios w głowę. Rodzaj użytego narzędzia, siła ciosu (porównywalna do strzału z broni palnej) oraz skierowanie go w miejsce nieosłonięte i szczególnie wrażliwe dla życia człowieka spowodowało, że ofiara nie miał żadnych szans przeżycia – tłumaczył w środę Sąd Apelacyjny w Białymstoku. Oddalił odwołanie obrońcy i utrzymał w mocy wyrok 25 lat więzienia. Orzeczenie jest prawomocne.
Do zdarzenia doszło na dyskotece przy ul. Nadbrzeżnej w Giżycku. Ofiara i napastnik nie znali się wcześniej. Tego wieczoru nawet nie rozmawiali, nie kłócili się. Artur S. dostrzegł 21-latka dopiero na parkingu przed lokalem. Chwycił ważący 7 kg stołek barowy i zaczął biec w jego kierunku. Zaatakował od tyłu. Cios był tak silny, że jedna z nóg stołka wbiła się pokrzywdzonemu Krzysztofowi B. w głowę, przebiła czaszkę i przeszyła mózg, który po upadku mężczyzny, zaczął mu się wraz z krwią wylewać na asfalt.
Wszystko to działo się 15 sierpnia 2015 r., około godziny 3.40 nad ranem. Ponoć kilka minut wcześniej jeden z kolegów oskarżonego nagabywał siostrę Krzysztofa B. Ten zainterweniował, odpychając zalotnika. Czy dlatego Artur S. zaatakował? Nie wiadomo. 32-latek nie przyznał się do zabójstwa. Twierdził, że się bronił, bo B. biegł w jego kierunku i krzyczał. Po ataku napastnik uciekł i ukrywał się przed policją. Młody żołnierz (kilka dni przed zdarzeniem podpisał kontrakt dotyczący zawodowej służby wojskowej) zmarł 17 sierpnia w szpitalu. Artur S. stanął najpierw przed olsztyńskim sądem okręgowym.
Ten skazał go (za zabójstwo z zamiarem ewentualnym) na 25 lat więzienia. Orzekł też na rzecz oskarżyciela posiłkowego (ojca zmarłego) zadośćuczynienie w kwocie 60 tysięcy złotych. Do Białegostoku trafiła apelacja obrony w tej sprawie. Domagała się uznania, że oskarżony nie chciał zabić. Działał wyłącznie z zamiarem spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (grozi za to kara do 12 lat więzienia). Obrońca zarzucił także rażącą niewspółmierność orzeczonej kary. Wnosił o jej złagodzenie.
– Wymierzona mu za przypisany czyn kara 25 lat pozbawienia wolności, choć surowa i eliminująca go na długie lata ze społeczeństwa, jest sprawiedliwa i adekwatna do stopnia jego zawinienia i społecznej szkodliwości tego przestępstwa – uznał jednak sąd odwoławczy.

aip, Fot. Dreamstime.com

- Advertisement -

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520