Rosyjsko-turecka wojna na słowa

Rosyjsko-turecka wojna na słowa

 

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan ostrzegł rosyjskiego przywódcę Władimira Putina, by nie igrał z ogniem po tym, jak doszło do zestrzelenia rosyjskiego bombowca przez tureckie siły.

Erdogan jednocześnie dodał, że chciałby się spotkać z Putinem twarzą w twarz na zbliżającym się paryskim szczycie klimatycznym, aby rozwiązać napięcie powstałe między obu krajami.
Putin domaga się od strony tureckiej przeprosin za zestrzelenie SU-24, dopiero pod spełnieniu tego warunku mógłby przystąpić do rozmów z Erdoganem.
Jednym z ostatnich odwetowych posunięć Moskwy za zestrzelenie samolotu było wstrzymanie ruchu bezwizowego z Turcją.
Obie strony upierają się przy swoim, Turcja twierdzi, ze rosyjska maszyna wleciała w jej przestrzeń powietrzną, Rosja z kolei upiera się przy tym, że samolot przez cały czas pozostawał w przestrzeni powietrznej Syrii.
Tymczasem, jak podają tureckie media tureckie maszyny zawiesiły loty nad Syrią. Tym samym Ankara zawiesiła swój udział w operacji przeciwko Państwu Islamskiemu, której przewodzą Stany Zjednoczone. Turcja nie chce dopuścić do powtórki zdarzenia z rosyjskim bombowcem.
Rosjanie z kolei podali, że przerzucili do bazy Hmejmim w Syrii rakietowy system obrony przeciwlotniczej S-400 Triumf. Baza ta znajduje się 50 km od granicy z Turcją. Natomiast u wybrzeży syryjskiej Latakii dyżur rozpoczął rosyjski krążownik rakietowy Moskwa.



COMMENTS

WORDPRESS: 0