Zwłoki noworodka na gdańskim wysypisku

Zwłoki noworodka na gdańskim wysypisku

O makabrycznym znalezisku gdańska policja została poinformowana w czwartek około godz. 12. Pracownicy sortowni śmieci w gdańskich Szadółkach, którzy pracowali przy na taśmie, natknęli się na ciało martwego chłopczyka. W piątek przeprowadzono sekcję zwłok noworodka.

Zapowiedziana na dziś sekcja zwłok noworodka, którego na taśmie sortującej odpady znaleźli w czwartek, 20 kwietnia, pracownicy gdańskich Szadółek dobiegła końca. Ponieważ nie przyniosła odpowiedzi na najważniejsze pytania, przeprowadzone zostaną dodatkowe badania. Ich wstępne wyniki poznamy w poniedziałek. – Sekcja zwłok zakończyła się. Wstępną opinię biegłego poznamy w poniedziałek. Do tego czasu zostaną przeprowadzone dodatkowe badania. Na tym etapie biegły nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie, czy dziecko urodziło się żywe, czy martwe.
Z informacji, które na dzień dzisiejszy przekazał mi biegły wynika, że był to wcześniak. Do jego porodu doszło poza szpitalem. Noworodek ma uszkodzone kości czaszki, ale pochodzenie tych uszkodzeń, czy do ich powstania doszło za życia, czy już po śmierci, też na razie nie jest znane. Tak więc na najważniejsze pytania na chwilę obecną odpowiedzi nie mamy, będziemy musieli zaczekać do poniedziałku – mówi prok. Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
– O zdarzeniu natychmiast powiadomiliśmy prokuraturę. W tej chwili policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej, prokurator i lekarz medycyny sądowej są na miejscu. Trwają czynności. Jest zbyt wcześnie, aby mówić o szczegółach. Rozpytujemy świadków, wyjaśniamy okoliczności całego zdarzenia. Ciało noworodka zostanie przewiezione na sekcję zwłok, która wykaże co było przyczyną śmierci – informuje mł. asp. Lucyna Rekowska, rzecznik gdańskiej policji. Tak jak przekazał prokurator, wygląda na to, że jest to noworodek, płci męskiej.
– Jak informują śledczy, na jutro zaplanowano sekcję zwłok. Ma ona wyjaśnić, czy dziecko żyło czy urodziło się martwe, a także czy miało obrażenia, ewentualnie jakiego charakteru były to obrażenia – powiedziała prok. Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Ewa Andruszkiewicz/szym aip, Fot. PolskaPress

COMMENTS

WORDPRESS: 0