Zbigniew Ziobro skarży do TK ustawę o KRS

Zbigniew Ziobro skarży do TK ustawę o KRS

Prokurator Generalny i minister sprawiedliwości skierował do Trybunału Konstytucyjnego wnioski o zbadanie zgodności z konstytucją obowiązującej ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa.

Projektem zmian w ustawie przygotowanym przez resort, a zaakceptowanym przez rząd, w czwartek miała zająć się sejmowa komisja sprawiedliwości, jednak jej posiedzenie odwołano. – To moja decyzja – tłumaczy przewodniczący komisji, Stanisław Piotrowicz z PiS.

Wnioski ministra dotyczą głównie obecnych przepisów regulujących sposób wyboru sędziów-członków KRS. Pod kierownictwem Zbigniewa Ziobry w ministerstwie sprawiedliwości przygotowano projekt ich zmian, który spotkał się ze zmasowaną krytyką. Przedstawiciele sądów alarmują, że narusza on zasadę trójpodziału władzy, a wątpliwości budzi również ograniczanie praw pracownikom sądów. Negatywną opinię o projekcie wydali Biuro Analiz Sejmowych i rzecznik praw obywatelskich, jest on też obiektem krytyki posłów opozycji. Po wejściu ustawy w życie wygaszeniu mają ulec kadencje dotychczasowych członków Rady, ma ona się składać z dwóch izb, a ich członków wybiorą politycy.

W mediach pojawiają się doniesienia, że rządowy projekt ma zostać wycofany, przede wszystkim przez opór Andrzeja Dudy. – Pomysł wygaszenia mandatów nie podoba się panu prezydentowi i mówił o tym kilkukrotnie w rozmowach z ministrem Ziobrą – powiedział szef biura prasowego prezydenta, Marek Magierowski. Aprobatę do tego działania wyraził wicepremier Jarosław Gowin, choć przyznał, że sam, mimo wątpliwości, zagłosowałby za jej przyjęciem.
Sprzeciw głowy państwa i groźba prezydenckiego weta, a także skala czwartkowego „protestu” sędziów i wielkość demonstracji poparcia dla tej grupy zawodowej (sami nie mogą strajkować) uprawdopodabnia wycofanie projektu ze ścieżki legislacyjnej. W piątek premier Beata Szydło stwierdziła, że nie ma zastrzeżeń do ustawy o KRS. – Nie wydaje mi się, żeby były w niej potrzebne jakieś zmiany – powiedziała szefowa rządu.

Projekt jest już po pierwszym czytaniu w Sejmie – w wyniku głosowania został skierowany do dalszych prac w komisji sprawiedliwości. Jej członkowie mieli się nim zająć w czwartek wieczorem, jednak posiedzenie to, decyzją przewodniczącego Stanisława Piotrowicza, zostało odwołane. – To moja decyzja. Zrobiłem to, bo głosowania nad projektem nie było w planie zakończonego posiedzenia Sejmu, więc nie ma pośpiechu – tłumaczy poseł PiS. Jak zdradza, innym z powodów przesunięcia posiedzenia – wszystko wskazuje, że odbędzie się 9 maja – była chęć uniknięcia medialnych spekulacji i oskarżeń o pracę w nocy. Piotrowicz zaprasza przedstawicieli wszystkich instytucji, które chcą uczestniczyć w posiedzeniu, do kontaktu z sekretariatem komisji. Mimo zgłaszanych przez głowę państwa zastrzeżeń, nie ma wśród nich (jeszcze?) Kancelarii Prezydenta.

Maciej Deja, Leszek Rudziński AIP, Fot. PolskaPress

COMMENTS

WORDPRESS: 0