Wyprawa na K2: Ewakuacja poszkodowanego Rafała Froni dopiero jutro

Wyprawa na K2: Ewakuacja poszkodowanego Rafała Froni dopiero jutro

Polski himalaista Rafał Fronia z narodowej ekipy zdobywającej K2 do szpitala trafi najwcześniej jutro. Taką informację podał Polski Związek Alpinizmu. 
W komunikacie podano, że procedura przetransportowania poszkodowanego do szpitala w Skardu została uruchomiona. Jednak ze względu na późną porę lot helikopterem będzie możliwy najwcześniej jutro.
Jednocześnie Związek poinformował, że uczestnicy wyprawy są objęci ubezpieczeniem. W związku z tym „wszelkie koszty związane z wypadkiem pokrywa ubezpieczyciel”.
Rafał Fronia podchodził do ulokowanego na wysokości około 5900 metrów pierwszego obozu, gdy uderzył go sporych rozmiarów spadający kamień. Skutek to złamanie przedramienia. Wraz z Piotrem Tomalą himalaista wycofał się do bazy, gdzie został opatrzony i otrzymał środki przeciwbólowe. .”Zostanie przetransportowany do szpitala w Skardu, potem wróci do kraju” – powiedział Polskiemu Radiu kierownik programu Polski Himalaizm Zimowy Janusz Majer. Krzysztof Wielicki, kierownik wyprawy w rozmowie z IAR mówił, że choć Rafał Fronia zszedł do bazy o własnych siłach i otrzymał pierwszą pomoc, konieczne jest wykonanie badań, w tym prześwietlenia, które pokaże, czy nie doszło do przesunięć kości.
Krzysztof Wielicki wyjaśnia, że dziś po raz pierwszy od dawna było słonecznie. Operujące słońce powoduje rozpuszczenie lodu i – jak mówił kierownik wyprawy – niekiedy „wytapianie” z niego kamieni. Czasem kamienie zrzuca także wiatr. Lecącą z góry skałę wspinacze widzieli. Mimo, że się schował, Rafał Fronia nie zdołał uniknąć uderzenia.
Wcześniej kamień uderzył innego uczestnika narodowej wyprawy na K2 – Adama Bieleckiego. Przed obrażeniami głowy uchronił go kask. Doznał jednak urazu czoła i nosa. Mimo to Bielecki postanowił zostać na miejscu.
Na początku lutego wyprawę, ze względów osobistych, opuścił Jarosław Botor. Obecnie bierze w niej udział 11 osób.
Kierownik programu Polski Himalaizm Zimowy, Janusz Majer żałuje, że Rafał Fronia opuści wyprawę na K2. Był jej kronikarzem. „Jego blogi i dzienniki, które publikował na naszej stronie na Facebooku cieszyły się dużym powodzeniem, szkoda, że takiego kronikarza już z wyprawą nie będzie” – mówi Polskiemu Radiu Janusz Majer.
K2 mierzy 8611 metrów i jest drugim co do wysokości szczytem na świecie. Ostatnim niezdobytym zimą.
Polacy wyjściem na jego wierzchołek chcą zakończyć historię zimowej eksploracji Himalajów i Karakorum

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/pza.org.pl & wcześn./jl/dyd

COMMENTS

WORDPRESS: 0