Wyniki wtorkowych meczów 1/16 finału Pucharu Polski

Wyniki wtorkowych meczów 1/16 finału Pucharu Polski

Za nami pierwszy dzień gry w 1/16 finału Pucharu Polski. Ci, którzy liczyli na ogromne emocje, nie powinni czuć się zawiedzeni. Z rozgrywkami pożegnały się już zaskoczenia poprzedniej rundy: Huragan Morąg, Pogoń Siedlce i Bytovia Bytów. W kolejnej fazie nie zobaczymy też dwóch drużyn z najwyższej klasy rozgrywkowej Lecha Poznań, który był bezsilny w starciu z liderem Fortuna 1. Ligi i Piasta Gliwice, który w rzutach karnych uległ Legii Warszawa. Oto wyniki 1/16 finału Pucharu Polski z 30 października.

 

Huragan Morąg – Arka Gdynia

 

3-ligowy Huragan Morąg przystąpił do rozgrywek dzięki zwycięstwu w Regionalnym Pucharze Polski w województwie warmińsko-mazurskim. Już w I rundzie trafił mu się przeciwnik z Lotto Ekstraklasy — Zagłębie Lubin. Po pokonaniu lepiej notowanego rywala, Huragan w losowaniu znów trafił na zespół z najwyższej klasy rozgrywkowej. Tym razem do Morąga przyjechała Arka Gdynia, która już w 9. minucie mogła objąć prowadzenie, lecz Goran Cvijanović nie wykorzystał rzutu karnego. Arka po porażce w Derbach Trójmiasta za wszelką cenę chciała się zrehabilitować. Udało się. W 71. minucie do siatki trafił Mateusz Młyński i zapewnił gdynianom awans do 1/8 finału.

 

Bytovia Bytów – Śląsk Wrocław

 

Historia w pewnym stopniu lubi się powtarzać. Uważamy tak, ponieważ obie drużyny spotkały się ze sobą dwa sezonu temu. Wówczas, w 1/8 finału, Bytovia wygrała 3:0 i wyeliminowała rywala z dalszych rozgrywek. Tym razem takim samym wynikiem triumfował Śląsk. Dla podopiecznych Tadeusza Pawłowskiego dwa gole strzelił Damian Gąska, a jedno trafienie zostało zaliczone jako samobój Mateusza Oszmańca. Dodajmy, że od 75. minuty wrocławianie grali w osłabieniu po czerwonej kartce dla Igorsa Tarasovsa.

 

Raków Częstochowa – Lech Poznań

 

To był mecz! Szybki, mogący się podobać. I choć do siatki trafiała tylko jedna drużyna, to warto było zarezerwować sobie 90 minut na jego obejrzenie. Raków, lider Fortuna 1. Ligi postawił twarde warunki Kolejorzowi i udowodnił, że walczy nie tylko o awans do Lotto Ekstraklasy, ale też o grę na PGE Narodowym w Warszawie. Gospodarze objęli prowadzenie już w 3. minucie po bardzo ładnym, technicznym trafieniu Miłosza Szczepańskiego z dystansu. Piłkarze z Poznania popełniali proste błędy w obronie, które musiał naprawiać golkiper. W drugiej połowie Jasmin Burić uległ po raz drugi, lecz arbiter po skorzystaniu z VAR-u nie zaliczył gola Szczepańskiego. Jakub Szumski, strzegący bramki częstochowian nie miał dziś wiele pracy, ale wtedy, kiedy było trzeba, znajdował się tam, gdzie powinien. Pierwszoligowiec wyeliminował Lecha i awansował do kolejnej rundy.

 

Pogoń Siedlce – Chrobry Głogów

 

Siedlczanie w poprzedniej rundzie sensacyjnie wyeliminowali Stal Mielec. Tamten mecz zakończył się ich zwycięstwem 2:1. W 1/16 padł identyczny wynik, lecz w drugą stronę. Chrobry pokonał spadkowicza do drugiej ligi, a dwie bramki zdobył Konrad Kaczmarek, który został najlepszym strzelcem w tegorocznych rozgrywkach (w I rundzie strzelił trzy gole Polonii Głubczyce). Bramkę honorową dla Pogoni zdobył w 90. minucie Adam Pazio z rzutu karnego.

 

Piast Gliwice – Legia Warszawa

 

Wszyscy oczekiwali na fajerwerki, lecz spotkanie i jego tempo rozczarowały. W dogrywce oba zespoły zmobilizowały się i nareszcie coś zaczęło dziać się w Gliwicach. Arbiter musiał wesprzeć się VAR-em, który anulował rzut karny dla Legii, a następnie po konsultacjach z sędziami na wozie uznał, że piłka nie przekroczyła linii całym swoim obwodem po bezpośrednim strzale Carlitosa z rzutu wolnego. Legionistom udało się strzelić gola na 1:0 w 111. minucie, lecz Piast odpowiedział golem ze 118. minuty. Remis 1:1 oznaczał tylko jedno. Ten mecz potrwa dłużej. Czekał nas konkurs jedenastek, którego bohaterem okazał się Radosław Majecki, młody golkiper Wojskowych. Piłkarze Ricardo Sa Pinto pokonali w karnych (4:2) podopiecznych Waldemara Fornalika i grają dalej.

 

COMMENTS

WORDPRESS: 0