Władysław Kosiniak-Kamysz: to rozbiór Polski samorządowej

Władysław Kosiniak-Kamysz: to rozbiór Polski samorządowej

Szef Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz ostro krytykuje propozycje zmian w ordynacji wyborczej dotyczącej wyborów samorządowych, które zaproponowało PiS. Lider ludowców mówi o rozbiorze Polski samorządowej i zmianie reguł w trakcie gry.

– Ordynacja, którą prezentuje PiS to obłudne działanie, oszukujące naszych rodaków, niszczące Polskę samorządową. To rozbiór Polski samorządowej opartej na pomocniczości, naszych małych ojczyzn, które budowaliśmy wszyscy, niezależnie od szyldów partyjnych, a z reguły bez nich – mówił w poniedziałek w Krakowie lider ludowców. Chodzi o projekt ustawy o zmianie innych ustaw, która ma na celu zwiększenie udziału obywateli „w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych”. Projekt do Sejmu wpłynął w piątek. Zakłada on m.in. obowiązkowy budżet obywatelski w każdym mieście powiatowym, imienne wykazy głosowań czy regulacje dotyczące inicjatyw obywatelskich. – To co gorsze jest dalej, bo dotyczy zmiany ordynacji wyborczej – mówi Władysław Kosiniak-Kamysz. – To ustawianie warunków pod siebie, żeby PiS mogło wygrać. Bo w walce fair play nie są w stanie wygrać. Bardzo wiele głosów będzie zmarnowanych, bo zmienia się zasady gry poprzez zmianę okręgów wyborczych. Dominujące będą trzymandatowe w wyborach do sejmików wojewódzkich. To preferencja małych okręgów, które preferują duże partie. W ten sposób 30-40, a może nawet 50 proc. głosów zostanie zmarnowanych – przekonuje lider ludowców. Inna zmiana w projekcie PiS dotyczy komisarzy wyborczych. Dzisiaj to sędziowie, a po zmianie wystarczy magister prawa. – Będą wskazywani przez PKW i będą ustalać okręgi wyborcze wojewódzkie i powiatowe. To jest nie do przyjęcia, bo jedna osoba tego nie zrobi. A będzie się posiłkować biurem politycznym jednej partii. Takie są nasze przypuszczenia – zaznacza Kosiniak-Kamysz. – Ta ordynacja w żaden sposób nie będzie proporcjonalna, będzie monopartyjna ukierunkowana na jedną formację polityczną.

Wojciech Kozak, wicemarszałek województwa małopolskiego, zwraca z kolei uwagę na wprowadzenie dwukadencyjności (liczonej od wyborów 2018). – Szkoda mi niektórych gmin, gdzie mają sprawdzonych włodarzy od lat. Ci będą pozbawieni możliwości kandydowania. Dorośliśmy do tego, aby wybierać odpowiednich ludzi. Na 182 gmin Małopolski blisko 40 proc. zmieniło wójtów czy burmistrzów po ostatnich wyborach – przekonuje Wojciech Kozak. Lider ludowców wspomniał także o zmianach w PKW po 2019 roku, które planuje PiS. – To ustanowienie komisji wyborczej podobnie do tej z lat 1946-1952. To mocne porównanie. Ale wtedy było sześciu przedstawicieli klubów parlamentarnych. Teraz ma być siedmiu, w tym trzech wskazanych przez największą partię. Nieważne kto głosuje, ważne kto liczy głosy. Ten skład PKW wybierany przez parlament jest nie do przyjęcia, to dewastacja i destrukcja polski lokalnej – powiedział Kosiniak-Kamysz.

 

AIP

HTML tutorial

COMMENTS

WORDPRESS: 0