Więźniowie z Opola będą pracować jako szwaczki. Uszyją mundury, koszule, ręczniki i pościel

Więźniowie z Opola będą pracować jako szwaczki. Uszyją mundury, koszule, ręczniki i pościel

10, a w przyszłości nawet 40 więźniów, będzie pracowało w szwalni, która rusza na terenie Zakładu Karnego w Opolu. Zakład otworzyło tam Państwowe Przedsiębiorstwo Setar z Siedlec.

To będzie pierwszy tego rodzaju zakład na Lubelszczyźnie. Więźniowie, by pracować, nie będą musieli wychodzić poza mury więzienia. – Na poddaszu jednego pawilonów mieszkalnych uruchamiamy szwalnię umożliwiającą podjęcie pracy 10 osobom odbywającym karę pozbawienia wolności – informuje por. Łukasz Pruchniak, rzecznik prasowy dyrektora Zakładu Karnego w Opolu Lubelskim. Dziś dyrektor więzienia w obecności przedstawicieli firmy Setar oficjalnie otworzył szwalnię. Osadzeni będą tam pracować przez 8 godzin dziennie.

 

Mają szyć ubrania, pościel czy ręczniki, które później trafią do innych zakładów zamkniętych. – Praca w szwalni nie będzie niebezpieczna, nie obawiamy się, że coś się stanie. Wybraliśmy więźniów na podstawie obserwacji. Ważne są zdolności manualne, bo nie każdy potrafiłby szyć Osadzeni mieli tygodniowy kurs przeszkolenia do zawodu – tłumaczy dyrektor Zakładu Karnego ppłk Leszek Wojciechowski Jak podkreślał ppłk. Wojciechowski, praca w szwalni to idealny sposób na resocjalizację osadzonych. – Szczególnie dla osób które mają zobowiązania i długie wyroki do odsiedzenia. Każdy z nich chce mieć co swojego – podkreślał.

 

W więzieniu w Opolu Lubelskim wyroki odsiaduje 565 osób. – Pracuję, by wysłać pieniądze rodzinie ,żeby mogła przyjechać – mówił nam jeden z zatrudnionych w szwalni więźniów. – Siedzę tu od 13 lat, zostały mi jeszcze dwa. Zobowiązałem się, że będę pracował w sposób odpowiedzialny. Wiemy po co tu jesteśmy – chcemy odsiedzieć wyrok, zrozumieć swoje postępowanie i wrócić na wolność, bo nikt nie chce tu przesiedzieć całego życia – dodawał osadzony. We wszystkich zakładach karnych na terenie województwa lubelskiego pracuje łącznie 60 proc. osadzonych. 2100 osób jest zatrudnionych odpłatnie. – Średnia w Polsce to ok. 46 proc. Od 5 lat jesteśmy krajowym liderem w tej dziedzinie – chwalił się dyrektor okręgowy Służby Więziennej w Lublinie, płk Włodzimierz Jacek Głuch.

 

(AIP)

COMMENTS

WORDPRESS: 0