Wielkopolskie: Uchwała antysmogowa wymusi zmianę kotłów i opału

Wielkopolskie: Uchwała antysmogowa wymusi zmianę kotłów i opału

Dokładnie za rok o tej porze pilanie powinni już odczuć pierwsze pozytywne skutki uchwały anstymogowej, która zacznie obowiązywać za kilka miesięcy – mniej szkodliwych i trujących pyłów w powietrzu. Co dokładnie zmienia uchwała?

 

Ten sezon grzewczy w Wielkopolsce ma być już ostatnim, kiedy można palić w piecach najgorszym opałem: bardzo drobnym miałem, węglem brunatnym, mułem i flotem węglowym. Używania ich zakazuje wspomniana uchwała antysmogowa, którą radni wojewódzcy przyjęli w grudniu. W sumie to przyjęli trzy uchwały, ale dwie są zarezerwowane dla Poznania i Kalisza, które mają największy problem z zanieczyszczonym powietrzem. Piłę i resztę Wielkopolski dotyczy uchwała obejmująca tzw. strefę wielkopolską. A zakazane paliwa to jeszcze nie wszystko. Uchwała wprowadza też ograniczenia jeżeli chodzi o kotły, kominki i piece. Wszystkie kotły instalowane po 1 maja w mieszkaniach, lokalach czy firmach będą musiał spełniać nowe wymagania w zakresie emisji zanieczyszczeń. Jakie? – Możliwość wyłącznie automatycznego podawania paliwa, wysoka efektywność energetyczna oraz dotrzymanie norm emisyjnych. Nie będą mogły posiadać rusztu awaryjnego oraz możliwości jego zamontowania – wyjaśniają urzędnicy marszałka. A co ze starymi kotłami? Na ich wymianę będzie czas do 2024 roku (w przypadku kotłów bez określonej klasy wymagań emisyjnych) i do 2027 roku (kotły z 3 i 4 klasą). Uchwała niczego nie zmienia w przypadku kotłów z najwyższą, 5 klasą, które można użytkować dożywotnio. Z kolei właściciele pieców i kominków będą mieli czas na ich wymianę do 2026 roku. Raczej nie warto liczyć na to, że zapisy uchwały antysmogowej zostaną tylko na papierze. Prawo do kontroli będzie miała straż miejska, inspektorzy nadzoru budowlanego, inspekcja ochrony środowiska oraz policja. Za palenie zakazanymi paliwami będą grozić 500-złotowe mandaty. I to za każdym razem, gdy sprawca wykroczenia zostanie złapany na „palącym” uczynku. Na samych jednak zakazach uchwała antysmogowa się nie kończy. – W ślad za tym musi iść jeszcze szereg działań i one pójdą. Po pierwsze działania promocyjne, uświadamiające trucicieli, że to oni wpływają na jakość powietrza i trują innych – mówił marszałek Marek Woźniak w rozmowie z „Głosem”. – Po drugie element wsparcia przy wymianie kotłów. Mam nadzieję, że powstanie też fundusz, dla osób których nie stać na kupowanie lepszego opału. Jeśli tego nie zrobimy to po prostu te osoby będą represjonowane, będą płaciły mandaty. Byłby to najgorszy efekt naszych działań.

 

Agnieszka Świderska (aip)

COMMENTS

WORDPRESS: 0