Warszawa: Marsz Niepodległości 2018. Gigantyczny przemarsz przez stolicę będą zabezpieczać policyjni informatycy? „Sytuacja jest dramatyczna”

Warszawa: Marsz Niepodległości 2018. Gigantyczny przemarsz przez stolicę będą zabezpieczać policyjni informatycy? „Sytuacja jest dramatyczna”

Jak co roku, Warszawa tuż przed obchodami święta niepodległości staje się miejscem podwyższonego ryzyka. 11 listopada głównymi ulicami stolicy tradycyjnie przejdzie Marsz Niepodległości, w którym weźmie udział kilkadziesiąt tysięcy osób. W ubiegłym roku wielki patriotyczny przemarsz zabezpieczało 6 tys. policjantów. W tym roku ma być ich zdecydowanie mniej. 

 

Od kilku miesięcy w całym kraju trwa protest policjantów, którzy narzekają na swoje warunki pracy. Domagają się m.in. podwyżek, większego dostępu do urlopów oraz potężnych inwestycji w sprzęt. Policjanci mówią, że są przemęczeni i sfrustrowani. Skarżą się, że w tej chwili służba przypomina prowizorkę, w której każdy musi być jednocześnie prawnikiem, psychologiem i ratownikiem medycznym.

 

W początkowym etapie protestu, policjanci umówili się, że nie będą wystawiać mandatów za drobne wykroczenia. Głównie dotyczyło do patroli drogowych. Teraz protest przeszedł w kolejną fazę – funkcjonariusze masowo idą na zwolnienia lekarskie, chociaż przedstawiciele związku zawodowego policjantów przekonują, że nie jest to ich inicjatywa, a oddolna, prywatna decyzja każdego policjanta. – Nie namawialiśmy do tego, nie koordynujemy tych działań i nie mamy z tym nic wspólnego. To po prostu reakcja środowiska na brak działań ze strony władz i lekceważenie naszych postulatów – przekonuje Rafał Jankowski, przewodniczący NSZZ policjantów.

 

Mniejsza liczba patroli policyjnych zauważalna jest w wielu polskich miastach. W kontekście niedzielnego Marszu Niepodległości i wszystkich zaplanowanych na 11 listopada uroczystości związanych z obchodami 100-lecia niepodległości, to większy problem. Od kilku lat, tego dnia do Warszawy przybywało wielu policjantów z całego kraju, którzy pomagali zabezpieczać kilkudziesięciotysięczny marsz. Do stolicy ściągano funkcjonariuszy o specyficznej charakterystyce, którzy wiedzą jak zachować się w sytuacji zagrożenia podczas imprezy masowej. Niewykluczone, że w tym roku marsz zmuszeni będą zabezpieczać policjanci, którzy wcześniej tak duże wydarzenia oglądali jedynie w telewizji.

 

– Jeśli do służby tego dnia nie zgłosi się kilka tysięcy policjantów, którzy przedstawią zwolnienia lekarskie, będzie to miało ogromny wpływ na bezpieczeństwo. Jeśli zaplanowany na 11 listopada marsz oraz wydarzenia tego dnia będą zabezpieczać osoby, które na co dzień zajmują się dochodzeniami i logistyką albo są informatykami, którzy tropią cyberprzestępców i teraz będą musieli wyjść na ulicę, to raczej sobie nie poradzą – ostrzega przewodniczący NSZZ policjantów. – Technika przeprowadzania ewentualnych interwencji w oddziałach zwartych jest specyficzna. Jeśli funkcjonariusze, którym ta technika jest obca, zostaną wyznaczeni do czynności zabezpieczających marsz, to nie ma mowy o bezpieczeństwie – dodaje Rafał Jankowski.

 

Sytuacja w polskiej policji jest zła – o tym głośno mówią niemal wszyscy policjanci. Ze służby odchodzą doświadczeni funkcjonariusze, z kolei chętnych do podjęcia pracy jest niewielu. Znane są także przypadki, kiedy do służby przyjmowane są osoby, które nie przeszły testów kwalifikacyjnych Multiselect. Otrzymują one telefony, że nastąpiła pomyłka, ich negatywny wynik testu to komputerowy błąd, a następnie otrzymują zaproszenia do służby. Braki kadrowe przez obchodami 11 listopada są tak duże, że komenda główna policji rozesłała komunikat do wszystkich jednostek w kraju. Każdy, kto zgłosi się tego dnia do pracy i pomoże w zabezpieczeniu wydarzeń w Warszawie, otrzyma 1000 zł premii. We wcześniejszych latach, dodatek za zabezpieczenie Marszu Niepodległości wynosił od 100 do 150 zł.

 

– W tej chwili obserwujemy pospolite ruszenie. Komendant główny policji poinformował, że każdy policjant, który zgłosi się do służby w dniu 11 listopada, otrzyma tysiąc złotych nagrody. To oznacza, że sytuacja jest dramatyczna i komendant robi wszystko co może, żeby jakakolwiek ilość policjantów była tego dnia w mieście, chociaż można przypuszczać, że nie będzie to optymalna liczba – podsumowuje Rafał Jankowski.

 

COMMENTS

WORDPRESS: 0