W dużych miastach PiS poniósł porażkę, ale to tylko 15 proc. ogółu wyborców. Powiaty i gminy w dużej mierze dla PiS

W dużych miastach PiS poniósł porażkę, ale to tylko 15 proc. ogółu wyborców. Powiaty i gminy w dużej mierze dla PiS

Choć wyniki drugiej tury wyborów już za nami, to ich interpretacja pozostaje skrajnie różna. Zarówno Koalicja Obywatelska, jak i Prawo i Sprawiedliwość twierdzą, że to właśnie one są zwycięzcami. W związku z tym lider PiS Jarosław Kaczyński postanowił ostatecznie udowodnić wygraną swojej partii.

W pierwszej turze wyborów samorządowych Koalicja Obywatelska zgarnęła większość dużych miast. Czwartego listopada, podczas kolejnego głosowania umocniła swoją dominację w największych metropoliach.

 

– To jest 3:0, te wyniki trzeba obiektywnie uznać za czerwoną kartkę dla PiS w dużych miastach. To postawienie kropki na i, nad rezultatem pierwszej tury wyborów sprzed dwóch tygodni – ogłosił wówczas lider Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna. – Dla nas potwierdza to słuszność decyzji o integrowaniu opozycji, budowaniu szerokiego bloku programowego i obrony instytucji, bo broniliśmy niezależności samorządu przed PiS – stwierdził.

 

Wyniki obecnych wyborów zupełnie inaczej widzi partia rządząca. Choć politycy PiS przyznają, że ponieśli porażkę w dużych miastach, to podkreślają, iż ich mieszkańcy stanowią jedynie 15 proc. ogółu wyborców. Cierpliwość do negowania sukcesu PiS stracił szef partii Jarosław Kaczyński, który postanowił przedstawić „twarde dowody” na zwycięstwo swojego ugrupowania. – Nasze zwycięstwo nie podlega najmniejszej wątpliwości – oświadczył na konferencji prasowej. Dodał, że obecne wybory samorządowe są „bardzo dobrym prognostykiem” przed wyborami do polskiego parlamentu. – Ta cała opowieść, która dzisiaj jest snuta, po to, żeby – powiedzmy sobie – wpłynąć na świadomość społeczną, wpłynąć na przeświadczenia ludzi jest oparta na chciejstwie (…). Fakty są takie, jakie są. Prawo i Sprawiedliwość odniosło kolejne zwycięstwo i to zwycięstwo bardzo zdecydowane – przekonywał prezes PiS.

 

Aby nie być gołosłownym zwrócił się do obecnego na konferencji Radosława Fogiela, szefa biura Kaczyńskiego i radnego sejmiku mazowieckiego, aby ten zaprezentował slajdy pokazujące wyborcze wyniki PiS. W czasie krótkiego pokazu dziennikarze i opinia publiczna dowiedzieli się, że PiS odniósł „historyczny rekord” wygrywając w 162 powiatach (w 2014 roku było ich 104) oraz, że w wyborach na wójtów, burmistrzów oraz prezydentów miast uzyskało o 90,32 proc. więcej mandatów niż cztery lata temu. Prezentując dane, mające wskazywać na zwycięstwo, partia posłużyła się jednak danymi tylko po pierwszej turze wyborów.

 

Jarosław Kaczyński pominął także wątek wyniku wyborczego PiS w największych polskich miastach. Bowiem w drugiej turze wyborów partia rządząca przegrała, m.in. w Gdańsku, Krakowie, Kielcach i Radomiu. Biorąc pod uwagę to, że „prezydenckich miast” jest w Polsce 107 wynik PiS, który zdobył władzę w pięciu z nich (największym jest Zamość) nie może imponować. Ale również połączone siły Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej, choć zdobyły największe metropolie, to w skali całego kraju ich rezultat też nie powala – zdobyły 28 miast prezydenckich. W pozostałych miastach zwyciężali głównie kandydaci niezależni – 65 prezydentów (Kukiz’15 i PSL mają po jednym). Wystąpienie Kaczyńskiego skomentowali w mediach społeczościowych politycy opozycji. „Klęska PiS pokazana w liczbach przez prezesa. Nikt mu nie powiedział, że Koalicja Obywatelska nie wystawiała w większości list w gminach i powiatach? Także prezydenci z Platformy Obywatelskiej startowali z własnych komitetów wyborczych, np. Hanna Zdanowska, prezydent Krzysztof Żuk, Roman Szelemej. Obudźcie go” – napisała na swoim twitterowym profilu Koalicja Obywatelska. Z kolei poseł Jan Grabiec z PO przytoczył tytuł ze strony internetowej Radia Maryja mówiący o porażce wyborczej partii Jarosława Kaczyńskiego. – W Radiu Maryja nie znają slajdów Prezesa: Porażka PiS w drugiej turze wyborów samorządowych – ironizował.

 

Leszek Rudziński AIP

COMMENTS

WORDPRESS: 0