W czasie kwietniowego ataku na syryjskie miasto Duma prawdopodobnie użyto chloru

W czasie kwietniowego ataku na syryjskie miasto Duma prawdopodobnie użyto chloru

W czasie kwietniowego ataku na syryjskie miasto Duma prawdopodobnie użyto chloru. Tak uznała działająca przy ONZ Organizacja do Spraw Zakazu Broni Chemicznej. Tym samym eksperci potwierdzili oskarżenia syryjskiej opozycji, choć nie wskazali, kto dopuścił się ataku. Nalot chemiczny z 7 kwietnia spowodował akcję odwetową państw zachodnich.
Wewnętrzny raport Organizacji do Spraw Zakazu Broni Chemicznej stwierdza, że w Dumie znaleziono pozostałości chloru. Eksperci uważają, że prawdopodobieństwo jego użycia w czasie nalotu na jeden ze szpitali jest ogromne, choć 100-procentowych dowodów nie ma.
Chodzi o atak z 7 kwietnia tego roku, w którym zginęło co najmniej 70 osób, a rannych zostało pół tysiąca. Duma znajdowała się wówczas pod kontrolą opozycji, a o atak zostały oskarżone wojska wierne prezydentowi Baszarowi al-Asadowi. Zarówno on, jak i wspierająca go Rosja zaprzeczają, by siły rządowe dopuściły się ataku.
W odpowiedzi na atak z użyciem broni chemicznej Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Francja przeprowadziły tydzień później uderzenie na trzy bazy wojskowe i ośrodki w Syrii, w których miała być produkowana i przechowywana broń chemiczna. Straty syryjskich władz oceniane są jednak jako niewielkie.
Syryjska wojna domowa trwa od ponad siedmiu lat i kosztowała życie co najmniej pół miliona osób. Mimo prowadzonych przez ONZ niemal od początku konfliktu negocjacji pokojowych nie udało się zakończyć wojny. Konkretnych efektów nie przyniosły też rozmowy prowadzone pod egidą Rosji, Iranu i Turcji.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Wojciech Cegielski/RTR/BBC/em/kano

COMMENTS

WORDPRESS: 0