USA nie wykluczają sankcji za Nord Stream 2

USA nie wykluczają sankcji za Nord Stream 2

Stany Zjednoczone nie wykluczają sankcji w odpowiedzi na gazociąg Nord Stream 2. Mówił o tym w Warszawie amerykański sekretarz energii Rick Perry. Polityk powtórzył, że Waszyngton sprzeciwia się rosyjsko-niemieckiej inwestycji.

Stany Zjednoczone od miesięcy mówią, że projekt drugiej nitki Gazociągu Północnego jest wbrew bezpieczeństwu energetycznemu w Europie. Prezydent Donald Trump wielokrotnie krytykował w tej sprawie Niemcy i namawiał Berlin do kupna amerykańskiego gazu. Amerykanie nie wykluczali nałożenia sankcji na firmy, które uczestniczą w projekcie, choć podkreślali, że jest to jedynie jedna z opcji. Powtórzył to dzisiaj w Warszawie Rick Perry. “Stany Zjednoczone nie wspierają Nord Stream 2 i nie widzę żadnego sygnału, jakobyśmy mieli kiedykolwiek wspierać ten projekt. Sankcje są jedną z opcji prezydenta” – mówił Perry.

Gazociąg Nord Stream 2 jest budowany przez rosyjski Gazprom. W projekcie uczestniczą też firmy z Niemiec, Austrii, Wielkiej Brytanii i Francji. W zamyśle, gazociąg ma podwoić ilość gazu, dostarczanego z Rosji do Niemiec, z pominięciem Polski i Ukrainy.

Projektowi sprzeciwiają się m.in. Polska, Ukraina i Słowacja. Polskie władze chcą, aby Komisja Europejska uznała inwestycję za podlegającą unijnemu prawu. W ten sposób, Nord Stream 2 miałby się stać dla rosyjskiego Gazpromu nieopłacalny.

Planowana przez Rosję inwestycja po dnie Morza Bałtyckiego miałaby rozpocząć dostarczanie gazu już w przyszłym roku.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Wojciech Cegielski/Rita/sk

COMMENTS

WORDPRESS: 0