„Urodziny Hitlera” prowokacją? „Rodzaj Matrixu, w którym się usiłuje odbiorców TVN-u umieścić”

„Urodziny Hitlera” prowokacją? „Rodzaj Matrixu, w którym się usiłuje odbiorców TVN-u umieścić”

O jak najszybsze wyjaśnienie zdarzeń opisanych przez portal wPolityce.pl do władz państwowych zaapelował w imieniu Rady Mediów Narodowych, jej przewodniczący, Krzysztof Czabański. Portal informuje, powołując się na materiały ze śledztwa, do których dotarł, że wydarzenie nazwane „Urodzinami Hitlera” z maja ubiegłego roku, zostało zorganizowane na zamówienie, z możliwym udziałem dziennikarzy stacji telewizyjnej TVN.

Przewodniczący RMN wezwał władze do niezwłocznej weryfikacji ustaleń portalu. Krzysztof Czabański powiedział, że „portal wPolityce.pl podał bulwersującą informację o zorganizowaniu przez stację telewizyjną TVN wydarzenia o nazwie „urodziny Hitlera”, a następnie przedstawienie reportażu z tego wydarzenia jako efektu tzw. śledztwa dziennikarskiego”. Zdaniem szefa Rady Mediów Narodowych, „gdyby stacja telewizyjna TVN istotnie postąpiła w sposób tak karygodny, to świadczyłoby to o olbrzymim zagrożeniu dla demokratycznego ładu medialnego w Polsce”. Stąd apel do odpowiednich władz państwowych o wyjaśnienie opisanych przez portal zdarzeń.
Krzysztof Czabański zaznaczył w rozmowie z IAR, że gdyby informacje podane na portalu wPolityce.pl okazały się prawdziwe, oznaczałoby to groźne dla demokratycznego ładu medialnego w Polsce intencjonalne tworzenie fikcji. Zdaniem Krzysztofa Czabańskiego, w przypadku ich prawdziwości, okazałoby się, że jeden z przedstawicieli głównych mediów- jako że stacja telewizyjna TVN należy do najbardziej opiniotwórczych w Polsce – „kreuje rzeczywistość według własnego zamówienia po to, żeby później wmawiać opinii publicznej w Polsce i poza granicami Polski, że Polska wygląda tak, jak oni wykreowali”. „Nie jest to rzeczywistość nasza, tylko coś wykreowanego – taki rodzaj Matrixu, w którym się usiłuje odbiorców TVN-u umieścić” – podkreślił przewodniczący RMN.
Krzysztof Czabański dodał, że jako prawdziwa taka sytuacja byłaby niebezpieczna ze względu na naruszenie standardów dziennikarskich oraz prawa do rzetelnej informacji, na podstawie której wyrabia się pogląd o rzeczywistości. „Jeżeli nie można mieć zaufania do mediów – a po takim zdarzeniu trudno by było mieć zaufanie do stacji TVN – to znaczy, że reguły demokratyczne są naruszone i ktoś próbuje metodami niedemokratycznymi wprowadzić swoją wizję Polski i spowodować jakieś reakcje u obywateli korzystne dla siebie, ale niekoniecznie korzystne dla kraju” – mówił Krzysztof Czabański.
Przewodniczący Rady Mediów Narodowych oczekuje wyjaśnienia „przez kompetentne czynniki tego, co naprawdę się wydarzyło, kto za co odpowiada i na ile stacja TVN kreowała rzeczywistość”. Wśród organów, do których w imieniu Rady skierował swój apel, Krzysztof Czabański wymienił m.in prokuraturę prowadzącą śledztwo dotyczące tzw. „Urodzin Hitlera”, ponieważ w zeznaniach Mateusza S., jak pisze portal wPolityce, znajdują się opublikowane dziś wątki. Szef RMN dodał, że „być może wyjaśnieniem tej sprawy powinny się także zająć służby specjalne, bo może ona godzić w ogóle w bezpieczeństwo państwa. Oprócz tego jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji – konstytucyjny organ państwowy”. Zdaniem Krzysztofa Czabańskiego KRRiT „koniecznie powinien się tą sprawą zająć”.
Natomiast sprawa nie leży w gestii Rada Mediów Narodowych. Jak tłumaczył jej szef, Rada „ma trochę inny obszar działania i kompetencji (niż KRRiT), dlatego nie będzie się tą sprawą zajmować”. Podkreślił jednak, że sprawa jest ważna dla Rady Mediów Narodowych. „Nas to interesuje, ponieważ nas interesuje cały rynek i ład medialny w Polsce z racji tego, że media publiczne na nim funkcjonują i od ładu medialnego w dużej mierze zależą” – mówił Krzysztof Czabański.

Wątek potencjalnego zleceniodawcy materiału o tzw. urodzinach Adolfa Hitlera, wyemitowanego w telewizji TVN sprawdza prokuratura – poinformował podczas konferencji Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro. Doprecyzował, że jeden z badanych w sprawie wątków ma na celu ustalenie, jak doszło do zdarzenia. „Zeznania pozyskane przez prokuraturę i organy ścigania wskazują na możliwe sprokurowanie tego zdarzenia za określoną kwotę pieniędzy” – mówił minister Ziobro, zastrzegając, że niczego w tej sprawie nie przesądza. Zapowiedział też, że prokuratura będzie sprawdzała wiarygodność tych materiałów.

O sprawie pierwszy poinformował portal wPolityce.pl. W dzisiejszej publikacji napisał, że z organizacją wydarzenia nazwanego „Urodzinami Hitlera” w maju ubiegłego roku w Wodzisławiu Śląskim mogła mieć związek stacja telewizyjna TVN. Według portalu Mateusz S., szef stowarzyszenia „Duma i Nowoczesność”, otrzymał 20 tysięcy złotych za przygotowanie wydarzenia. Warunkiem miało być uczestnictwo w nim pod zmienionym nazwiskiem dziennikarki „Superwizjera” – współautorki wyemitowanego w styczniu tego roku reportażu z nagraniami z imprezy. „Wiele wskazuje na to, że grupa przebierańców z lasu pod Wodzisławiem Śląskim to w rzeczywistości opłaceni statyści” – pisze autor materiału na portalu wPolityce.pl.
Według Zbigniewa Ziobro ustalenia prokuratury potwierdzają, że warunkiem umowy było pojawienie się na imprezie kobiety, która okazała się dziennikarką TVN. Śledczym udało się też potwierdzić, że zleceniodawcy wręczyli pieniądze jednemu z organizatorów.

W oświadczeniu wydanym w odpowiedzi na publikację portalu wPolityce.pl redakcja programu „Superwizjer” zaprzeczyła, aby „jakikolwiek członek ekipy TVN biorącej udział w realizacji reportażu <> przekazał jakiekolwiek pieniądze Mateuszowi S. ps. Sitas lub komukolwiek, kto brał udział w organizacji urodzin Adolfa Hitlera w lesie w okolicy Wodzisławia Śląskiego”. Poinformowała, że rozważa podjęcie kroków prawnych w związku naruszeniem dóbr osobistych autorów reportażu oraz stacji TVN poprzez powielanie takich informacji.
Powołując się na informacje podawane przez Prokuraturę Okręgową w Gliwicach, że Mateusz S. ps. Sitas został zatrzymany 23 stycznia 2018 roku przez ABW i usłyszał zarzuty, „Superwizjer” twierdzi, że nie mógł on w tym postępowaniu złożyć zeznań, na które powołuje się portal wPolityce. „Mógł składać wyjaśnienia, w trakcie których mógł dowolnie formułować linię obrony, mówiąc wprost mógł kłamać w swojej obronie” – czytamy w oświadczeniu.
Redakcja pisze także, że w śledztwie jeden z uczestników tzw. urodzin Adolfa Hitlera w 2017 roku przyznał się do winy, wyraził skruchę i dobrowolnie poddał karze. „Superwizjer” zwraca uwagę, że w październiku został uznany przez sąd winnym propagowania faszyzmu i nielegalnego posiadania broni, a ABW znalazła podczas przeszukań w mieszkaniach uczestników majowego wydarzenia m.in. mundury, flagi, odznaki i publikacje o tematyce nazistowskiej.

Wyemitowany kilka miesięcy po zdarzeniach, w styczniu tego roku materiał, w którym pokazano neonazistów świętujących w lesie w Wodzisławiu Śląskim, stał się zarzewiem dyskusji o postawach pro-neonazistowskich Polaków.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/wPolityce.pl & superwizjer.tvn.pl & wcześn./jj/jl/

COMMENTS

WORDPRESS: 1
  • comment-avatar
    Artur 1 tydzień

    A ja jakoś nie mogę uwierzyć w tę prowokację tvn24,zwłaszcza że odgrzewa się tę sprawę tuż przed Marszem Niepodległości,to zbyt poważna stacja,a w ogóle to trudno się już połapać co się w naszym kraju dzieje.