Trwa protest policji

Trwa protest policji

Policyjne związki rozpoczęły protest. Funkcjonariusze zapowiadają że – w miarę możliwości – nie będą wypisywać mandatów, a ograniczać się do pouczeń. Związkowcy walczą m.in. o podwyżki uposażeń i powrót do starego systemu emerytalnego służb mundurowych. W związkowej ankiecie za protestem opowiedziało się 99 procent z blisko 30 tysięcy funkcjonariuszy. Cała formacja liczy blisko 97 tysięcy.

Szef NSZZ Policjantów Rafał Jankowski podkreśla, że protest nie oznacza przerwania rozmów z kierownictwem MSWiA. Związkowiec liczy, że stronom uda się zrealizować postulaty w tym podwyżkę o 650 złotych. Przyznaje, że rozmowy z ministrem spraw wewnętrznych Joachimem Brudzińskim przynoszą efekty. Przyznał, że wcześniejsze kontakty z resortem nie zadowalały związkowców. Szef związku podkreślił, że problemem służby jest coraz mniejsza liczba kandydatów, odejścia z policji do innych zawodów i zbyt małe płace.
Rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Ciarka podkreśla, że kierownictwo służby nie może ingerować w formę protestu. Dodał jednak, że bezpieczeństwo podczas akcji związku nie może być obniżone. Wyjaśnił, że policjanci zawsze muszą reagować na łamanie prawa, ale w tych przypadkach będą wybierać, czy wystawić mandat. Zaznaczył, że zarówno kierownictwo policji jak i związki nie wyobrażają sobie, żeby drastyczne wykroczenia jak kradzieże sklepowe czy groźne naruszanie przepisów drogowych nie były surowo karane.
W komunikacje MSWiA podkreśla, że jest gotowe na dialog, a już w styczniu 2019 roku funkcjonariusze będą zarabiać o ponad 800 złotych więcej niż w 2015 roku. Podwyżki uposażeń są jednym z głównych elementów wprowadzanego Programu Modernizacji Służb Mundurowych.

Informacyjna Agencja Radiowa/ IAR/ Mariusz Pieśniewski/to/

COMMENTS

WORDPRESS: 0