Tragiczny udział w mistrzostwach Europy rozgrywanych we Francji: Biało-czerwone przegrały wszystkie trzy grupowe mecze. Dlaczego?

Tragiczny udział w mistrzostwach Europy rozgrywanych we Francji: Biało-czerwone przegrały wszystkie trzy grupowe mecze. Dlaczego?

Polskie piłkarki ręczne na fazie grupowej zakończyły udział w mistrzostwach Europy rozgrywanych we Francji. Biało-czerwone przegrały wszystkie trzy grupowe mecze – na zakończenie uległy we wtorek Szwedkom 22:23 (5:10).

MVP spotkania została lewoskrzydłowa polskiego zespołu Kinga Grzyb, która bardzo żałuje, że choć Polki zagrały w drugiej połowie znakomicie, to i tak nie starczyło to do zwycięstwa. „Tym bardziej boli, że przegrałyśmy ten mecz jedną bramką. Uważam, że zasłużyłyśmy na wygraną. Straciłyśmy bardzo dużo zdrowia na parkiecie i dałyśmy z siebie wszystko. Żałuję, że w taki sposób kończymy mistrzostwa”.

Dla 36-letniej Grzyb mecz ze Szwedkami był ostatnim w kadrze. „Kończę reprezentacyjną karierę. Jest mi bardzo przykro, że właśnie w taki sposób. Będę bardzo mocno trzymać kciuki za koleżanki”.
Bramkarka Weronika Gawlik podkreśla, że aby awansować dalej, trzeba było po prostu grać lepiej. „Dobre 30 minut w trzech meczach to troszeczkę za mało, by wyjść z grupy na mistrzostwach Europy. Na pewno to spotkanie ze Szwedkami wyglądało zupełnie inaczej – szczególnie druga połowa, gdzie potrafiłyśmy wyjść z trudnej sytuacji i doprowadzić do remisu. Wydawało się, że jeszcze wszystko może się dobrze skończyć i możemy coś na tym turnieju ugrać. Niestety, marzenia już pękły. Na pewno potrzebuję kilku dni, by od tego odetchnąć, bo pokazałyśmy, że potrafimy grać, tylko nie wiem czemu nie od początku do końca”.

Obrotowa Joanna Drabik zwraca uwagę, że Polki zagrały w tych mistrzostwach poniżej możliwości. „Na pewno popełniałyśmy zbyt dużo błędów i znów powtórzyły się niewykorzystane rzuty. Natomiast na drugą połowę wyszłyśmy w stu procentach zmotywowane, nie składałyśmy rękawic, bo wiedziałyśmy, że to spotkanie o być albo nie być. Z każdą z tych drużyn mogłyśmy spokojnie zwyciężyć. Przed turniejem byłyśmy przekonane, że możemy te mecze wygrać. Grałyśmy wtedy dość fajnie, realizowałyśmy założenia i wydawało się, że te mistrzostwa będą nasze. Czasami bywa tak, że się nie udaje – tym razem padło na nas. Niestety, w każdym ze spotkań grałyśmy tylko jedną dobrą połowę. To za mało jak na tak dużą imprezę”.

W ostatnim czasie w reprezentacji pojawiło się kilka nowych twarzy. Drabik sądzi, że biało-czerwone mogą w przyszłości osiągać lepsze wyniki. „Mamy bardzo duży potencjał. Zmienniczki są świetnymi zawodniczkami i stać je by grać równie dobrze, dlatego też uważam, że mamy szansę zakwalifikować się do mistrzostw świata”.
W drugim spotkaniu grupy A Dania uległa Serbii 25:30 (13:17). Do następnej rundy awansowały Szwedki, Dunki i Serbki.

 

A w eliminacjach mistrzostw świata Polki będą losowane z drugiego koszyka. Biało-czerwone poznają rywalki za kilka dni.

Naczelna Redakcja Sportowa PR / AG

fot. ZPRP

COMMENTS

WORDPRESS: 0