Ted Malloch, kandydat Trumpa na ambasadora USA przy UE, odwiedził Polskę

Ted Malloch, kandydat Trumpa na ambasadora USA przy UE, odwiedził Polskę

– Rozmawialiśmy z Jarosławem Kaczyńskim o propozycjach dotyczących tego, kiedy polski rząd chciałby odbyć spotkania w Waszyngtonie, bądź poza Waszyngtonem, z różnymi przywódcami politycznymi – mówi Ted Malloch, kandydat Trumpa na ambasadora USA przy Unii Europejskiej o swoim spotkaniu z prezesem PiS.

W piątek w Sejmie odbyła się konferencja ,,Czy Unia Europejska może być Stanami Zjednoczonymi Europy?” Jej głównym gościem był Ted Malloch, kandydat prezydenta Trumpa na ambasadora USA przy Unii Europejskiej. Jednak cały dzień wizyty amerykańskiego polityka w naszym kraju był wypełniony spotkaniami. Do najważniejszego z nich doszło jeszcze przed konferencją. Chodzi o rozmowę Teda Mallocha z prezesem Kaczyńskim. Zapytaliśmy kandydata na ambasadora o jej szczegóły.
– Spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim było poza oficjalnym programem, z którym przyjechałem do Polski. A więc nie była to rozmowa, o której chciałbym opowiadać. Może oprócz tego, że była to bardzo szczera i efektywna wymiana zdań – odpowiedział Malloch na pytanie o rozmowę z prezesem PiS.
Jednak za chwilę zdradził nieco więcej.
– Rozmawialiśmy o propozycjach dotyczących tego, kiedy polski rząd chciałby odbyć spotkania w Waszyngtonie, bądź poza Waszyngtonem, z różnymi przywódcami politycznymi. Ja przekażę te sugestie do liderów niektórych partii w Waszyngtonie – powiedział Malloch.
Amerykański polityk poruszył też kwestię jeszcze silniejszego zjednoczenia Europy. Na pytanie czy warto budować Stany Zjednoczone Europy odpowiedział, że kwestie suwerenności, federalizmu i globalizacji były oczywiście głównymi tematami piątkowej konferencji w Sejmie.
– Myślę, że ludzie, którzy tu przyszli oraz specjaliści, wliczając w nich również mnie, wykreowali pewną tezę. Brzmi ona w ten sposób, że używając zasady pomocniczości Unia Europejska powinna kontynuować te programy, które leżą w jej kompetencji i które potrafi wykonać najlepiej. UE powinna natomiast przekazać część swoich zadań do wykonania poszczególnym krajom, które są jej członkami. I nie powinna przenosić całego ciężaru nadmiernego federalizmu czy tworzenia wielonarodowej integracji na państwa członkowskie – uważa Malloch.
Zapytany o siłę zjednoczonej Europy, po wyborczym zwycięstwie Emanuela Macrona we Francji, zaznaczył że cieszy się ze zwycięstwa demokracji, ale jeszcze za wcześnie na ocenę samego Macrona.
– Myślę, że powinniśmy cieszyć się z demokracji, w każdym miejscu świata, gdzie ona wygrywa i akceptować jej wyniki. A więc gdy prezydent Trump jest wybierany w USA, oznacza to, że w taki właśnie sposób wypowiedzieli się wyborcy. A gdy prezydent Macron został wybrany we Francji, wtedy szanujemy i akceptujemy taki wynik i to także oznacza, że tak wypowiedzieli się wyborcy.
Uważam, że jest jeszcze za wcześnie, aby rozmawiać o tym, jak może wyglądać rząd Macrona. Czy będzie miał większość parlamentarną i jaka będzie jego polityka. Ale generalnie Amerykanie chcą wspierać wszystkie europejskie rządy – kończy Malloch.

Michał Kurowicki, Fot. PolskaPress

HTML tutorial HTML tutorial

COMMENTS

WORDPRESS: 0