Szwecja akceptuje przebieg Nord Stream 2 po dnie Bałtyku

Szwecja akceptuje przebieg Nord Stream 2 po dnie Bałtyku

Rząd w Sztokholmie zaakceptował wniosek dyrekcji konsorcjum Nord Stream 2, by gazociąg był układany na dnie Bałtyku w strefie należącej do Szwecji. Jak poinformował minister przedsiębiorczości i innowacji Mikael Damberg, Szwecja nie ma prawnych możliwości, by sprzeciwić się budowie Nord Stream 2.

Cały gazociąg ma mieć 1230 kilometrów długości, z czego około 500 będzie przebiegało przez szwedzkie wody terytorialne.
Wcześniej podobne zgody wydały Niemcy i Finlandia. Jedynym krajem, który jeszcze nie podjął decyzji w tej sprawie, jest Dania.
Nord Stream 2 rozpoczął budowę gazociągu w połowie maja. Ma on biec równolegle do pierwszej nitki Nord Stream – omijać Polskę i kraje bałtyckie. Ma nim płynąć gaz z Rosji do Niemiec.
Przeciwko tej inwestycji wielokrotnie protestowały polskie władze. Jej powstanie krytykują też kraje bałtyckie i Ukraina. W ich ocenie, Nord Stream 2 zagraża bezpieczeństwu energetycznemu regionu i Unii Europejskiej. Przeciwko gazociągowi protestowały też organizacje pozarządowe zajmujące się ekologią. Według nich, jego powstanie może zagrażać środowisku naturalnemu.
Dzięki Nord Stream 2, rocznie będzie można przesyłać maksymalnie 55 miliardów metrów sześciennych gazu. Zakłada się, że inwestycja będzie ukończona do końca 2019 roku.
Nord Stream 2 to projekt rosyjskiego koncernu Gazprom. Poza Moskwą, projekt finansują międzynarodowej koncerny Engie, OMV, Shell, Uniper i Wintershall.

IAR/svt.se/wcześn./dabr

COMMENTS

WORDPRESS: 0