Szczęsny w bramce Juventusu, Buffon tylko rezerwowym

Szczęsny w bramce Juventusu, Buffon tylko rezerwowym

Wojciech Szczęsny stanie w sobotę w bramce Juventusu Turyn w meczu 31. kolejki włoskiej ekstraklasy, w którym obrońca tytułu i lider tabeli zmierzy się na wyjeździe z beniaminkiem Benevento Calcio. Zagra po raz pierwszy od 11 marca (2:0 z Udinese).

O występie Polaka poinformował na piątkowej konferencji prasowej trener „Juve” Massimiliano Allegri. W 23-osobowej kadrze na mecz znalazł się także 40-letni Gianluigi Buffon, ale tym razem legendarny golkiper zasiądzie na ławce rezerwowych. We wtorkowym ćwierćfinałowym meczu Ligi Mistrzów z Realem Madryt (0:3 w Turynie) w bramce gospodarzy stał Buffon. I choć nie miał zbyt wiele do powiedzenia przy dwóch golach Cristiano oraz jednym Marcelo, włoscy dziennikarze „Tuttosport” domagali się powrotu Szczęsnego między słupki. Polak miał być w tym sezonie tylko zmiennikiem Buffona, tymczasem bije go na głowę boiskowymi statystykami. W 17 meczach (14 w Serie A, dwóch w Pucharze Włoch i jednym w Lidze Mistrzów) puścił bowiem zaledwie 6 goli, tymczasem Włoch w 27 spotkaniach dał się pokonać aż 24-krotnie.

Nasz reprezentant był chwalony zarówno za prezentowaną formę, jak i… cierpliwość w oczekiwaniu na szansę gry, sumienne wykonywanie swoich obowiązków, akceptowanie swej sytuacji w drużynie z uwagi na umiejętności i zasługi Buffona, jednego z najlepszych bramkarzy w historii światowego futbolu. Benevento jest outsiderem tabeli, praktycznie nie ma już szans na uniknięcie degradacji. Z 30 meczów wygrało tylko cztery, jeden zremisowało – wszystkie u siebie – i 25 przegrało. Ma najgorszą defensywę w Serie A (60 straconych goli). Pierwszym bramkarzem drużyny jest Alberto Brignoli, wypożyczony z… Juventusu. Buffon na razie nie zdradził, kiedy pożegna się z murawą, co stworzyłoby Szczęsnemu szansę zostania bramkarzem numer jeden w drużynie. Inny legendarny zawodnik Juventusu Alessandro Del Piero przyznaje: – Nie wiem, kiedy mistrz przestanie grać, ale z pewnością zakończy karierę, gdy przestanie pasjonować się tym, co robi.

 

Jerzy Filipiuk aip

COMMENTS

WORDPRESS: 0