Szczecin: Były szef KNF Andrzej J. przesłuchiwany w prokuraturze

Szczecin: Były szef KNF Andrzej J. przesłuchiwany w prokuraturze

Pierwszy z zatrzymanych przez CBA urzędników Komisji Nadzoru Finansowego jest już w Prokuraturze Regionalnej w Szczecinie.

Dziś rano funkcjonariusze CBA zatrzymali byłego szefa KNF Andrzeja J. a także sześciu podległych mu urzędników.
– Jeszcze dziś cała siódemka będzie przesłuchana przez szczecińskich śledczych i zostaną im przedstawiona zarzuty – poinformował Marcin Lorenc rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Szczecinie. Podkreślił, że w sprawę jest zaangażowanych kilku prokuratorów po to, aby dziś ją zakończyć.

Zatrzymani mają usłyszeć zarzut przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej na szkodę Bankowego Funduszu Gwarancyjnego i depozytariuszy.

Śledztwo CBA nadzorowane przez szczecińską prokuraturę dotyczy nadzorowania SKOK Wołomin w latach 2012 – 2014.

 


Kierownictwo prokuratury o zatrzymaniu byłego szefa KNF Andrzeja J.

Prokurator generalny Zbigniew Ziobro poinformował, że według ustaleń śledczych były szef KNF Andrzej J. już w październiku 2013 roku miał wystarczające informacje o nieprawidłowościach w działaniu SKOK Wołomin.

Andrzej J., który przewodniczył Komisji Nadzoru Finansowego za czasów rządów Platformy Obywatelskiej, został zatrzymany dzisiaj rano przez funkcjonariuszy CBA w śledztwie prowadzonym przez prokuraturę w Szczecinie. „Ustalenia wykazały, ze ówczesne kierownictwo KNF-u, które było na mocy prawa zobowiązane do gwarantowania bezpieczeństwa pieniędzy trzymanych w SKOK Wołomin i do tego, żeby reagować i uniemożliwiać przestępcom wyprowadzanie ogromnych kwot z tejże instytucji, wiedząc o tym, że dochodzi do rażących nieprawidłowości, długotrwałego łamania prawa, wyprowadzania pieniędzy na słupy, nie reagowało przez długie miesiące” – mówił Zbigniew Ziobro. Minister sprawiedliwości podkreślił, że odpowiednia reakcja ówczesnego szefa KNF-u zapobiegłaby gigantycznym stratom finansowym, jakie ponieśli klienci banku.

Prokurator krajowy Bogdan Święczkowski dodał, że KNF nie podejmował działań zmierzających do powołania zarządu komisarycznego, choć wcześniej powiadomił śledczych o nieprawidłowościach w działaniu SKOK Wołomin. „Warto popatrzeć na inne postępowania, które w tym czasie prowadził KNF w sprawie innych SKOK-ów. Wobec jednego ze SKOK takie postępowanie trwało 4 miesiące, wobec drugiego 5 miesięcy, wobec trzeciego sześć miesięcy, a tutaj mamy ponad rok, kiedy nie reagowano, a posiadano informacje, że są niespłacane depozyty, brane różnego rodzaju kredyty na tzw. słupy, są wyprowadzane olbrzymie pieniądze ze SKOK Wołomin” – mówił pierwszy zastępca prokuratora generalnego.

Zatrzymani rano Andrzej J. oraz sześciu podległych mu urzędników mają usłyszeć zarzuty popełnienia przestępstw o charakterze urzędniczym.

Sprawa SKOK Wołomin dotyczy uzyskiwania wielomilionowych pożyczek przez zorganizowaną grupę przestępczą w okresie od lutego 2009 roku do października 2014 roku. Według ustaleń prokuratury głównym pomysłodawcą i koordynatorem grupy jest podejrzany Piotr P. – były oficer WSI służący w PRL w kontrwywiadzie wojskowym, a od 2012 roku wiceprzewodniczący SKOK w Wołominie. Do lutego zarzuty w sprawie przedstawiono 872 osobom.

Bankowy Fundusz Gwarancyjny wypłacił gwarantowane deponentom SKOK w Wołominie pieniądze – około 2 miliardów 240 milionów złotych. Natomiast szkoda z tytułu niespłaconych pożyczek i kredytów wynosi około 3 miliardów złotych.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Jolanta Turkowska/dw

IAR/Anna Arabska-Szmajdzińska, Radio Szczecin/moc/dwi/moc

COMMENTS

WORDPRESS: 0