Światowe media o zmianach w polskim rządzie. To działanie propagandowe

Światowe media o zmianach w polskim rządzie. To działanie propagandowe

W światowych mediach głośno jest o przetasowaniach w polskim rządzie oraz spotkaniu premiera Mateusza Morawieckiego z Jean-Claude Junckerem. Prawie wszędzie podkreśla się, że choć zmiany to dobry sygnał, to głównie mają one na celu przekonanie unijnych liderów, że polski rząd jest gotowy na współpracę i wcale nie niosą za sobą zwrotu w dotychczasowej polityce. 

 

„Skład nowego rządu sugeruje, że Polska chce pojednać się z Unią Europejską”, pisze amerykański dziennik „Washington Post”, dodając, że głównym celem rekonstrukcji jest ocieplenie relacji na linii Warszawa-Bruksela, w momencie kiedy Komisja Europejska uruchomiła wobec Polski artykuł 7 unijnego traktatu. Gazeta dodaje, że odniosło to już pierwsze rezultaty: spotkanie premiera Mateusza Morawieckiego z szefem KE Jeanem-Claude Junckerem „upłynęło w przyjaznej atmosferze” i już umówiono się na kolejne, w lutym. Jak zaznacza z kolei agencja Associated Press dymisja „kontrowersyjnych i najbardziej krytykowanych przez UE ministrów spraw zagranicznych, obrony i środowiska”, do której premier Morawiecki miał przekonać lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego, nie przypadkowo nastąpiła tuż przed rozmowami w Brukseli.

Spotkanie między Morawieckim a Junckerem agencja Reuters nazywa „nowym początkiem” w polsko-unijnych relacjach. Zaznacza jednak, że zarówno rozmowa ta, jak i „usunięcie z rządu największych eurosceptyków”, wcale nie niosą za sobą zmiany „radykalnego” stanowiska polskiego rządu, a mają jedynie charakter propagandowy i wizerunkowy, o czym świadczy zatrzymanie na stanowisku ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. „Realna władza pozostaje w rękach prawdziwego lidera Jarosława Kaczyńskiego”, pisze z kolei dziennik „Wall Street Journal”, dodając jednak, że zmiany personalne w rządzie to przyznanie się do faktu, że wizerunek Polski w Brukseli w ostatnich miesiącach ucierpiał.

W podobnym tonie brzmią media europejskie. Niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung” pisze, że „Jarosław Kaczyński zwolnił z teatru kukiełkowego dwie osoby, które są symbolem konfliktu Polski z Unią Europejską: szefa MSZ Witolda Waszczykowskiego, który odpowiedział na postępowanie KE w sprawie praworządności w Polsce negatywną polityką blokady oraz ministra obrony Antoniego Macierewicza, który od lat walczy z UE”. Francuskie media podkreślają za to, że zwolnieni zostali „kontrowersyjni” ministrowie – tygodnik „Challenges” obwinia m.in. Macierewicza za pogorszenie relacji na linii Paryż-Warszawa – co jest silnym proeuropejskim sygnałem, o czym świadczy również spotkanie Morawieckiego z Junckerem.

 

Rosyjski dziennik „Kommiersant” również pisze, że z rządu usunięci zostali politycy „radykalni”, a zastąpili ich „umiarkowani” ministrowie. Według gazety nie wpłynie to jednak w znaczącym stopniu ani na stosunki z Unią Europejską, ani Kremlem. Może jednak w dobie kryzysu Polski z UE polepszyć dialog z europejskimi sąsiadami – twierdzi „Kommiersant”.

Aleksandra Gersz AIP

COMMENTS

WORDPRESS: 0