Strzelanina w szkole na Florydzie, są ofiary

Strzelanina w szkole na Florydzie, są ofiary

Strzelanina w szkole średniej w Parkland na Florydzie, miejscowe media mówią o wielu ambulansach, które odwoziły rannych do szpitali.

Strzelanina w szkole średniej w Parkland na Florydzie, sprawca masakry został pojmany.
Jak twierdzą miejscowe media około 20 osób zostało rannych, jedna osoba miała zginąć. Teren szkoły opuściły już praktycznie wszystkie osoby, policja przeszukuje zakamarki, nie wiadomo było czy działał jeden sprawca, czy też było ich więcej. Wcześniej odbywała się tam uroczystość wręczenia nagród najbardziej zasłużonym nauczycielom.
Mieszkańcy tej 30-tysięcznej miejscowości są w szoku, położone niedaleko Miami miasteczko Parkland uchodziło bowiem za jedną z najbardziej bezpieczne w całym stanie.
Przez długi czas, kiedy nie pojmano jeszcze sprawcy strzelaniny policja wysyłała ostrzeżenia do pobliskich mieszkańców, by trzymali się z dala od szkoły i pozostali w swoich w domach.
Na miejscu były nie tylko siły policyjne z psami, ale także SWAT, oddziały zajmujące się zwalczaniem najpoważniejszych przestępstw, w tym terroru. Przez długi czas cały rejon szkoły był odizolowany od świata.
– Strzelanina, strzelanina, to wszystko stało się tak nagle, słychać płacz- informował przez telefon komórkowy dziennikarza stacji CBS jeden z uczniów szkoły, który schował się w szafie w jednej z klas, kiedy padły pierwsze strzały.
Świadkowie zdarzenia opisywali napastnika jako białego mężczyznę, który widziany był przed strzelaniną na terenie szkolnego kampusu,. Miał na sobie czerwonawy T-shirt. Zaraz po pierwszych strzałach szkoła została zamknięta. Miejscowa telewizja pokazała obrazy, jak spod budynku odjeżdżają ambulansy, a wielu uczniów wybiegła z budynku z podniesionymi rękoma. O sprawie powiadomiono natychmiast gubernatora Florydy Ricka Scotta oraz prezydenta Donalda Trumpa.

 

Kazimierz Sikorski AIP

COMMENTS

WORDPRESS: 0