Stanisław Gawłowski opuścił areszt. Wpłacono poręczenie majątkowe w wysokości pół miliona złotych

Stanisław Gawłowski opuścił areszt. Wpłacono poręczenie majątkowe w wysokości pół miliona złotych

Sekretarz generalny PO Stanisław Gawłowski opuścił areszt śledczy w Szczecinie. Polityk przebywał tam 3 miesiące w związku z pięcioma zarzutami, w tym trzema korupcyjnymi.
Poseł opuścił areszt, po tym jak Sąd Okręgowy w Szczecinie odrzucił wniosek Prokuratury Krajowej, by aresztowany poseł został w izolacji do czasu rozstrzygnięcia zażalenia prokuratury. Sąd uznał, że poręczenie majątkowe w wysokości pół miliona złotych będzie wystarczającym środkiem zapobiegającym ewentualnemu mataczeniu posła Gawłowskiego.
Według Prokuratury Krajowej zwolnienie z aresztu posła Stanisława Gawłowskiego jest zagrożeniem dla prowadzonego śledztwa w sprawie afery melioracyjnej. Zdaniem prokuratora Witolda Grdenia, już doszło do prób mataczenia ze strony posła.
Prokuratura Krajowa złożyła zażalenie w sprawie decyzji Sądu Okręgowego w Szczecinie. Będzie ono rozpoznane przez Sąd Apelacyjny w Szczecinie za około dwa tygodnie.
Po wyjściu z aresztu, w rozmowie z dziennikarzami poseł PO wezwał prokuraturę do odtajnienia materiałów w jego sprawie lub skierowania aktu oskarżenia do sądu.
Stanisław Gawłowski stwierdził, że znalazł się w areszcie „za sprawą i z powodu” Jarosława Kaczyńskiego i Joachima Brudzińskiego. Sekretarz generalny PO powiedział, że przeprasza swoją rodzinę, gdyż – jak mówił – spotkało ją „bardzo dużo krzywdy”. Polityk twierdzi, że jest niewinny. Według Stanisława Gawłowskiego, postępowanie przeciwko niemu toczy się dopiero od 2 lat, gdy – jak mówił – ABW bezskutecznie próbowała „wmieszać go” w sprawę związaną z tajnymi materiałami IPN.
„Na początku 2016 roku tego typu akcję przeprowadziła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego wspólnie z Instytutem Pamięci Narodowej. Oni bardzo szybko, w ciągu kilku, kilkunastu dni, umyli ręce, natomiast zaraz potem rozpoczęto dochodzenie, które trwa do dziś i jest przeglądem mojego życia, naprawdę przeglądem mojego życia. Dlatego oczekuję, żądam wręcz, nawet nie proszę, od prokuratury, że te dokumenty zostaną państwu ujawnione i że będziecie mogli państwo sami zweryfikować, że stałem się elementem gry politycznej, a nie normalnego postępowania karnego” – powiedział dziennikarzom Stanisław Gawłowski tuż po wyjściu z aresztu.
Według prokuratury, poseł przyjął od kołobrzeskiego biznesmena łapówkę w tym apartament w Chorwacji. Chodziło o przychylność i poparcie przedsiębiorcy przy przetargach organizowanych przez Zachodniopomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie.
W tak zwanej aferze melioracyjnej zarzuty usłyszało 68 osób. Pierwsze akty oskarżenia trafią do sądu w czwartym kwartale tego roku – powiedziała Polskiemu Radiu Koszalin Małgorzata Zapolnik, naczelnik Zachodniopomorskiego Wydziału Prokuratury Krajowej.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/TVP Info/Karol Darmoros/gaj/Duklanowski Tomasz/Radio Szczecin/moc/sp/to/

COMMENTS

WORDPRESS: 0