Spór o Puszczę Białowieską jednym z głównych tematów 2017 roku

Spór o Puszczę Białowieską jednym z głównych tematów 2017 roku

Ponad 7 tysięcy hektarów Puszczy Białowieskiej z 52 hektarów drzewostanu, zostało zarażonych kornikiem drukarzem – informują leśnicy. Według nich, potrzebne są cięcia sanitarne. Natomiast ekolodzy twierdzą, że Puszcza Białowieska to las pierwotny, sama obroni się przed insektem. Sprawa znalazła swój finał w unijnym Trybunale Sprawiedliwości. Skargę do Trybunału wniosła Komisja Europejska, argumentując, że Polska, poprzez zwiększone cięcia, naruszyła niektóre przepisy dyrektyw: ptasiej i siedliskowej. 
„Cięcia niszczą siedliska w Puszczy Białowieskiej” – mówi Katarzyna Jagiełło z Greenpeace Polska. Dodaje, że „harwestery nigdy nie powinny wjeżdżać do Puszczy, że ten las potrzebuje oddechu”. Z kolei leśnicy tłumaczą, że powodem zwiększenia limitu pozyskiwania drewna była gradacja kornika. „Insekt zaatakował już około półtora miliona drzew, czyli można powiedzieć, że około 8 procent terenu uległo całkowitemu wylesieniu” – mówi dyrektor generalny Lasów Państwowych, Konrad Tomaszewski. Nawołuje do prowadzenia na terenie Puszczy Białowieskiej prac. „Jak wynika z inwentaryzacji, i opinii naszych naukowców, w przypadku braku działań powstrzymujących rozwój gradacji kornika drukarza, świerk może zniknąć z terenu Puszczy Białowieskiej” – mówi Konrad Tomaszewski.
27 lipca zeszłego roku wiceprezes unijnego Trybunału wydał postanowienie wstępne. Leśnicy muszą zaprzestać działań w Puszczy Białowieskiej aż do ogłoszenia wyroku. Odstępstwem mogą być tylko te czynności, których celem jest zapewnienie bezpieczeństwa publicznego. 20 listopada sędziowie podtrzymali tę decyzję, i nakazali wyjaśnić ówczesną sytuację Komisji Europejskiej. Gdyby argumenty okazały się nieprzekonujące, Komisja mogłaby nałożyć na Polskę kary dzienne w wysokości 100 tysięcy euro. „Polska nie może być obciążona jakimikolwiek karami, gdyż w stu procentach realizuje zalecenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej” – odpowiada minister środowiska Jan Szyszko. Podkreśla, że działania prowadzone na terenie Puszczy „służą jedynie zapewnieniu bezpieczeństwa publicznego, jak i ochronie siedlisk”.
Strona polska miała 15 dni na przesłanie wyjaśnień Komisji Europejskiej. Zrobiła to w terminie. Rozprawa główna przed unijnymi sędziami odbyła się 12 grudnia. Minister Jan Szyszko zapewniał, że Polska przestrzega prawa. Udowadniał, że „Puszcza Białowieska to las gospodarczy”.
Zgodnie z zapowiedzią Ministerstwa Środowiska, wyrok w sprawie Puszczy Białowieskiej poznamy w kwietniu. Komisja Europejska nie podjęła do tej pory decyzji o nałożeniu na Polskę kar finansowych.
Sprawa Puszczy Białowieskiej przybrała na sile pod koniec marca 2016 roku, kiedy minister środowiska Jan Szyszko zatwierdził aneks do Planu Urządzania Lasu, a tym samym zwiększył niemal trzykrotne pozyskiwanie drewna w Nadleśnictwie Białowieża. To, jak tłumaczy resort, konsekwencja zaniechań poprzedniej ekipy, która radykalnie zmniejszyła cięcia.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/M.Szulborska/sk/dabr

COMMENTS

WORDPRESS: 0