Śmierć 38-letniej kobiety w areszcie śledczym na warszawskim Grochowie

Śmierć 38-letniej kobiety w areszcie śledczym na warszawskim Grochowie

Przedstawiciele Służby Więziennej przekazali komunikat w sprawie śmierci 38-letniej kobiety w areszcie śledczym na warszawskim Grochowie. Wcześniej wyniki kontroli w tej sprawie przekazał Rzecznik Praw Obywatelskich, którego zdaniem mogło dojść do wielu nieprawidłowości w tej sprawie. Z raportu wynika, że kobieta mogła być pod niewłaściwą opieką lekarską. 

Zaprzecza temu Służba Więzienna, która utrzymuje, że osadzonej wielokrotnie udzielano pomocy lekarskiej podczas całego okresu pozbawienia wolności, zarówno w Warszawie jak i we Wrocławiu. W okresie od lutego do czerwca 2017 roku, w związku ze skargami osadzonej na stan zdrowia, konsultacje lub badania lekarskie odbyły się 24 razy, z trzykrotnym udziałem pogotowia ratunkowego. Osadzona była badana zarówno przez lekarzy różnych specjalności, jak i zewnętrzną służbę zdrowia, było do niej wzywane pogotowie ratunkowe.
Przedstawiciele Służby Więziennej podkreślają, że trwa kontrola ministerstwa sprawiedliwości w tej sprawie i apeluje, by przed jej zakończeniem nie ferować wyroków. Wiceminister Patryk Jaki, który zlecił kontrolę, polecił zwolnić z pracy lekarza, który diagnozował pacjentkę.

 


Rzecznik Praw Obywatelskich zarzuca Służbie Więziennej z Aresztu Śledczego na warszawskim Grochowie szereg zaniedbań podczas prowadzenia postępowania wyjaśniającego śmierć jednej z osadzonych.
38 -letnia Agnieszka P. zmarła w areszcie 7 czerwca. Biuro RPO zajęło się sprawą po wpłynięciu do niego listu od współosadzonych.
Marcin Mazur z biura Rzecznika powiedział, że zastrzeżenia budzi samo sprawozdanie przygotowane przez Służbę Więzienną: „Sprawozdanie obejmuje bardzo krótki okres, czyli od momentu, gdy Pani Agnieszka straciła przytomność do momentu zgonu. Natomiast w ogóle pomija kwestię tego co mogło do tego doprowadzić”.
Marcin Mazur dodał, że błędem w prowadzeniu postępowania wyjaśniającego śmierć w Areszcie Śledczym na warszawskim Grochowie było również pominięcie relacji współosadzonych.
„Nie może być tak, że bazujemy tylko na materiałach, czy wyjaśnieniach jednej strony, podczas gdy współosadzone też wiedzą co się działo i jakie działania podejmowała Służba Więzienna, albo jakich działań nie podjęła” – mówił Marcin Mazur.
Według relacji współosadzonych na początku czerwca Agnieszki Dysz poczuła się źle, ale lekarz i pracownicy więzienia stwierdzili, że kobieta udaje chorą. Jej stan miał się pogarszać przez cały tydzień. Z kolei w sprawozdaniu sporządzonym przez SW napisano, iż osadzona nie wykazywała objawów chorobowych i zmarła nagle.
RPO czeka na wynik śledztwa, które na jego wniosek oraz Dyrektora Okręgowego Służby Więziennej prowadzi prokuratura. Sprawa jest badana pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci.

IAR/Dawid Grygorcewicz/łp

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/A.Pszoniak/dabr

HTML tutorial

COMMENTS

WORDPRESS: 0