Skandal na Dniach Rudy Śląskiej. Napierający tłum wyłamał płot, żeby wejść na koncert

Skandal na Dniach Rudy Śląskiej. Napierający tłum wyłamał płot, żeby wejść na koncert

Dni Rudy Śląskiej zakończyły się w niedzielę, ale do dzisiaj nie milkną echa scen jakie rozegrały pod bramą wejściową na teren Targów Wireckich, gdzie odbywały się koncerty. Organizatorzy nie przewidzieli tak dużego zainteresowania występem Sławomira i Zenka Martyniuka. Ludzie, którzy nie dostali się na teren imprezy wyłamali płot, aby dostać się pod scenę i z bliska zobaczyć swoich idoli. Doszło do dantejskich scen.

Tegoroczne święto miasta mieszkańcy Rudy Śląskiej zapamiętają na długo i to wcale nie ze względu na muzyczne występy Sarsy, Sławomira czy Zenka Martyniuka. Zainteresowanie imprezą było tak duże, że nie wszyscy zmieścili się na Terenach Targowych w rudzkim Wirku, gdzie odbywały się koncerty. Sfrustrowani ludzie wyłamali płot po to tylko, żeby móc z bliska zobaczyć gwiazdy tegorocznych Dni Rudy Śląskiej. Do tych skandalicznych scen doszło w niedzielę, czyli ostatniego dnia święta miasta.

– Pewnie nie do wszystkich dotarło, że pod bramami działy się sceny dantejskie, gdyż te zamknięto podczas występu Sławomira, tłumacząc to względami bezpieczeństwa. Z relacji znajomych wiem, że od strony Shella, ogrom osób wszedł razem z bramą, taranując ją razem z ochroniarzami. Od drugiej strony wyłamano cały płot. Z tego ostatniego wydarzenia otrzymałem filmik. Osoba która go udostępniła, szybko zdjęła, natomiast ja uważam że macie prawo wiedzieć. Cud że nikt nie zginął – relacjonował na Facebooku jeden z internautów.

Rzeczywiście na filmiku udostępnionym w internecie widać jak grupa osób dostaje się na teren imprezy pod wyrwanym płotem. Organizator koncertów, czyli miasto Ruda Śląska zapewnia, że sytuacja była opanowana. Andrzej Trzciński, naczelnik wydziału Kultury i Kultury Fizycznej Urzędu Miasta w Rudzie Śląskiej przekonuje, że od momentu rozpoczęcia tej imprezy do jej zakończenia nie odnotowano żadnych zdarzeń zagrażających bezpieczeństwu uczestników.

– Zgodnie z przepisami o Bezpieczeństwie Imprez Masowych – teren imprezy zabezpieczony był przez służby ochrony adekwatnie do 8 tysięcy uczestników imprezy. Po osiągnięciu tej liczby organizator zmuszony był do zamknięcia bram i wpuszczania osób w sposób rotacyjny(tzn. jedna osoba wchodzi – jedna wychodzi). Doszło wówczas do incydentu wygięcia zamkniętej bramy technicznej na parkingu w okolicach marketu i wejścia na teren imprezy kilkunastu osób. Na prośbę organizatora sytuacja została opanowana w krótkim czasie. Administrator targowiska uszkodzenie ocenił jako niewielkie do naprawy we własnym zakresie – informuje Trzciński.

Mieszkańcy Rudy Śląskiej są zdania, że tegoroczne święto miasta nie było jednak wystarczająco dobrze zabezpieczone, a organizator nie zapanowało nad powstałym chaosem. – Dobrze ze nie doszło do żadnej tragedii. Ochrona przy bramach nie popisała się. Można było wnieść dosłownie wszystko – komentuje jeden z internautów w kontrze do zapewnień Urzędu Miasta.

 


NAU (aip)

COMMENTS

WORDPRESS: 0