Sezon w sportach zimowych już za nami, co nie oznacza, że zimowych dyscyplinach nic się nie dzieje…

Sezon w sportach zimowych już za nami, co nie oznacza, że zimowych dyscyplinach nic się nie dzieje…

Sezon w sportach zimowych już za nami, co nie oznacza, że zimowych dyscyplinach nic się nie dzieje. Już trwają przygotowania do kolejnego sezonu, są też zmiany w sztabach trenerskich.

Apoloniusz Tajner uważa, że powołanie na trenera kadry B skoczków Macieja Maciusiaka spowoduje jeszcze większą rywalizacje o miejsce w składzie: „Maciusiak pociągnie od razu do kadry B trzech najbardziej wybijających się juniorów: Czyża, Wąska i Pilcha. Połączenie nieco starszej grupy z grupa „młodych wilków to bardzo fajne rozwiązanie… Grupę juniorów poprowadzi natomiast Wojtek Topór – dotychczasowy asystent Maciusiaka. To gwarantuje dobrą współpracę całej trójki, czyli Maciusiak-Topór-Horngacher, a nad całością będzie czuwał Adam Małysz”. Wszystkie trzy grupy mają trenować w ramach jednego systemu szkoleniowego.

Tajner przyznał, że trzeba ciekawe zmiany szykują się także w biegach narciarskich: „W biegach narciarskich dysponujemy grupkami fajnych młodych zawodników i wśród mężczyzn i kobiet… Aleksander Wierietelny i Justyna Kowalczyk jako trenerzy kadry biegaczek to bardzo nowatorskie rozwiązanie. Nie było wcześniej sygnałów, że na to może się Wierietelny zgodzić, a tym bardziej z Kowalczyk jako asystentką. Mają cztery lata i grupę młodych, zdolnych zawodniczek. Monika Skinder, Eliza Rudzka czy Izabela Marcisz – to pokolenie tych „młodych wilczków” w biegach narciarskich. Cztery lata to wystarczająco by dojść do poziomu pierwszej trzydziestki czy nawet dwudziestki Pucharu Świata. Gwarancja dobrej roboty przed biegaczkami jest pewna.”

Apoloniusz Tajner przyznał, że jeśli chodzi o narciarstwo alpejskie to mamy jedną zawodniczkę niezłej klasy – Marynę Gąsienicę-Daniel: „W zasadzie to była jedyna alpejka, która na igrzyskach w Pjongczangu powinna się znaleźć. Michał Kłusak i Michał Jasiczek słabo zaprezentowali się na igrzyskach. Będziemy się starali stwarzać Marynie warunki takie, żeby za cztery lata mogła nie tylko walczyć o czołową piętnastkę… Ona mi mówiła, że różnica do światowej czołówki nie jest aż tak wielka i w cztery lata można ją jeszcze znacznie zmniejszyć i można sięgać wyżej. Natomiast naszym zadaniem jest budowanie narciarstwa alpejskiego od dołu i w tym kierunku pójdziemy.”

Naczelna Redakcja Sportowa PR / M.Nowak / k / dm

COMMENTS

WORDPRESS: 0