Selekcjonerze Nawałko, oni zasługują! Optymalna kadra reprezentacji Polski na MŚ 2018

Selekcjonerze Nawałko, oni zasługują! Optymalna kadra reprezentacji Polski na MŚ 2018

Czasu jest naprawdę niewiele, a chętnych aż za dużo. Do piątku poznamy szeroką listę 35 zawodników branych pod uwagę przez selekcjoner Adama Nawałkę. Których z nich selekcjoner powinien zabrać do Rosji na Mundial? Jesteśmy bogatsi o wrażenia po meczach kontrolnych z Nigerią (0:1) oraz Koreą Południową (3:2), a także występy ligowe. I mając wzgląd na niespróbowaliśmy wytypować grupę zasługującą na powołania. Uwaga: Jeden z naszych wybrańców, mimo znakomitych statystyk, nie pasuje do filozofii Nawałki i zapewne nie znajdzie się na tej prawdziwej liście.

– brak opisu
– Sztab szkoleniowy reprezentacji Polski ma do niego pełne zaufanie. W klubie Szczęsny niestety musi uznać wyższość Gianluigiego Buffona, który mimo upływu lat pokazuje wielką klasę. Dla nas szkoda, że tak to się ułożyło, bo potrzebujemy drugiego bramkarza w rytmie meczowym.
– Nie ma żadnych wątpliwości, że miejsce na pokładzie samolotu do Rosji należy się „Fabianowi”. A czy należy mu się również pierwszy skład na inaugurację turnieju? Adam Nawałka ciągle się waha. W każdym razie „Fabian” w przeciwieństwie do Szczęsnego jest w rytmie meczowym. W Swansea uznali go zawodnikiem sezonu. To duża nobilitacja.
– Tak jak do Francji na turniej Nawałka zabierze trzech bramkarzy. Dwóch pierwszych kandydatów uznajemy za pewniaków. O ostatnie miejsce walczą Białkowski, który zadebiutował w marcu, oraz Łukasz Skorupski. Kto wie czy tutaj nie zadecyduje ogranie w lidze. Białkowski gra niemal wszystko, z kolei Skorupski praktycznie nic. Poważnym kandydatem na „trójkę” mógłby być jeszcze Arkadiusz Malarz, ale chyba wiek przekreśla jego szanse.
– Jak trener Nawałka chwyci za długopis to Piszczka zapisze w jednej linii z innymi pewniakami. Miejmy nadzieję, że podczas turnieju – jeżeli zagra w ustawieniu z wahadłowymi – to nie ustawi go pośród środkowych obrońców, tylko wykorzysta wszystkie jego atuty w grze ofensywnej. Szkoda by było, żeby taki potencjał się zmarnował. W klubie „Piszczu” cieszy się niezmiennym zaufaniem, chociaż od nowego sezonu będzie musiał się liczyć z obecnością Stephana Lichsteintera (Juventus).
– Szkoda, że kontuzja wyeliminowała go z marcowych sparingów. Gdyby zdrowie pozwoliło to na pewno byłby sprawdzany w roli wahadłowego. Jest naturalnym zmiennikiem na tej pozycji dla Łukasza Piszczka. Fajne, że tak dobrze układa mu się w klubie. Pod koniec kwietnia złożył podpis na kontrakcie obowiązującym aż do czerwca 2023 roku.
– Niesamowicie wzrosły jego akcje na finiszu. Wydawało się, że nie ma żadnych szans na grę w klubie, aż tu nagle wywalczył sobie pierwszy plac w momencie kiedy trwa dramatyczna walka o byt w Premier League! Spisał się na medal – m.in. w meczu ze Swansea. A przeciwko Chelsea zdobył swoją pierwszą bramkę. W tym momencie nie zastanawiamy się czy pojedzie na mundial. Zastanawiamy się czy zagra u boku Glika!
– Niektórzy być może kręcą nosem na myśl o tym zawodniku, ale przecież to czołowy gracz defensywny. Był na Euro 2016 to i będzie na MŚ 2018. Jest oddanym „żołnierzem” Nawałki. Umie grać na dwóch ważnych pozycjach, co uznajemy za dodatkowy atut. Na plus także kilka dobrych występów w wymagającej Serie A.
– W jego przypadku nic się nie zmienia – pozostaje kluczowym ogniwem podstawowej jedenastki. Tak było w eliminacjach i meczach towarzyskich, tak będzie również na turnieju. Może okazać się bardzo pomocny przy stałych elementach gry. Ciekawe kto na środku obrony stanie u jego boku…
– Czy kiedykolwiek nawalił w tej reprezentacji? Raczej nie. Wiemy, że w klubie radzi sobie różnie, ostatnio nie zagrał nawet z powodu urazu, ale jak zakłada koszulkę z orzełkiem to zawsze daje jakość. Tylko nieszczęśliwa kontuzja mogłaby go pozbawić wyjazdu do Rosji. Czy utrzyma pierwszy skład? Na tę chwilę tak to wygląda.
– Doskonale zna realia rosyjskich boisk. Właśnie został… mistrzem tego kraju! Na turniej wróci zatem do swojego drugiego „domu”. Bez względu na to w jakim ustawieniu zagramy, może czuć się zawodnikiem pierwszego wyboru. Jeżeli zagramy z czterema obrońcami – zagra na lewym boku. Jeżeli z trzema – wystąpi na wahadle. Jest bardzo potrzebny tej kadrze.
– Potrzebujemy piłkarza z dobrze ułożoną stopą? Ależ oczywiście! Czy Kurzawa to gwarantuje? Jak najbardziej. W meczu z Nigerią zobaczyliśmy, jak potrafi obsłużyć Lewandowskiego (szkoda, że po wrzutce piłka obiła słupek). Przyda nam się taki „zadaniowiec” do stałych elementów gry. W Ekstraklasie zanotował aż czternaście asyst.
– Nie przyjechał na kadrę w marcu, bo potrzebował czasu, by dojść do siebie po kontuzji. Klub poszedł mu na rękę i pozwolił ćwiczyć gościnnie ze sztabem Wisły Płock, któremu przewodzi jego wujek, Jerzy Brzęczek. Na szczęście Kuba już wrócił do gry dla „Wilków”. Bez niego nie wyobrażamy sobie kadry na mundial. To serce tej drużyny. I jakość też.
– Walka o miejsce na prawym boku pomocy na pewno będzie zażarta. Kandydatów przynajmniej trzech – miejsce jedno (nie wliczamy w to pewniaka jakim jest Błaszczykowski). „Maki” musi się liczyć z Damianem Kądziorem oraz Przemysław Frankowskim. Naszym zdaniem najwięcej z tej trójki mógłby dać właśnie on.
– Pewniak. Czy się komuś podoba czy nie – pojedzie na turniej i prawdopodobnie znajdzie się w jedenastce na mecz z Senegalem. Trochę szkoda, że mimo zmiany trenera w klubie jego sytuacja nie zmieniła się – w dalszym ciągu zbiera tylko minutowe „ochłapy”.
– – Nie zamykam mu furtki, ale szanse ma niewielkie – mniej więcej w takich duchu Nawałka wypowiedział się o nim na konferencji marcowej. Rozumiemy, że nie ma do niego przekonania, rozumiemy, że być może liga australijska to jedynie poziom Ekstraklasy, ale liczby „Mierzeja” przecież bronią: strzela i asystuje jak najęty. Pokażcie nam drugiego takiego ofensywnego Polaka. Otóż nie ma.
– Nie musi się martwić o powołanie. Ma jednak selekcjonerowi coś do udowodnienia, bo jednak należy do grona zawodników wciąż balansujących między składem a ławką. Życzymy udanej końcówki w Serie A.
– To też oddany „żołnierz” Nawałki, chociaż w klubie leczy teraz kontuzję. Gdybyśmy mieli oceniać na dziś, to z grona defensywnych pomocników na mundial pojedzie raczej „Mączka” niż Taras Romanczuk albo Jacek Góralski. Przeciwko Korei Południowej zaliczył dwie asysty. A to nie jest informacja bez znaczenia.
– Od niego będzie wiele zależeć na tym turnieju. Liczymy, że w kadrze wreszcie ustabilizuje formę i weźmie trochę większą odpowiedzialność za wynik. A potrafi to robić czego doświadczyliśmy na Śląskim, gdy w chwili kompletnego załamania gry strzelił pięknego i zwycięskiego gola.
– On tej kadrze daje uśmiech, energię oraz konkretne liczby. Po Lewandowskim to najlepszy zawodnik jeżeli chodzi o zbiorczą statystykę goli i asyst. Gratulujemy, że Nawałka potrafił tak znakomicie wyeksponować wszystkie jego zalety. Przed jego kadencją „Grosik” zanotował tylko 3 asysty w 22 meczach, a podczas obecnej zdobył 12 bramek i zapisał 14 asyst w 34 spotkaniach!
– Najgorszy moment ma za sobą? Oby tak. Po słabej jesieni wrócił do tego, co umie robić najlepiej – do regularnego strzelania. Tylko w tym roku zdobył jedenaście bramek. Dorobku z zeszłego sezonu (22 trafienia) już nie wyrówna, ale dobrze, że złapał formę na finiszu. O miejsce w kadrze walczy głównie z Jakubem Świerczokiem oraz Kamilem Wilczkiem.
– Nareszcie się wyleczył. My nie mamy żadnych wątpliwości, że pojedzie na MŚ. Jakby nie patrzeć to przecież ciągle numer dwa jeżeli chodzi o napastników. Oby uzbierał jeszcze trochę minut w Napoli. Bardzo ich potrzebuje.
– Na Euro Nawałka zabrał trzech napastników. Nie zdziwimy się jednak, jeśli na Mundial weźmie czterech. Symptomem jest dla nas wykorzystanie debiutującego „Kownasia” podczas marcowego zgrupowania. Selekcjoner nie musiał go w powoływać i dawać mu szansy akurat na chwilę przed turniejem, ale z jakiegoś powodu to zrobił. Czy tylko w nagrodę za dobrą formę w Serie A albo młodzieżowych eliminacjach do ME 2019? Zdecydowanie nie. Tak jak Bartosz Kapustka we Francji tak i Kownacki może w Rosji za chwilę zaistnieć – ku powszechnemu zaskoczeniu.
– Czy w tym przypadku trzeba w ogóle przedstawiać jakiekolwiek argumenty? Najlepszy strzelec wszech czasów i najlepszy strzelec eliminacji, napastnik, który w Bundeslidze zdobył dwa razy tyle bramek, ile drugi zawodnik w klasyfikacji…. To już legenda biało-czerwonych, mierząca w transfer do galaktycznego Realu Madryt. Lewy, prowadź do fazy pucharowej turnieju!
– Oni muszą jeszcze walczyć: Łukasz Skorupski (AS Roma), Robert Gumny (Lech Poznań), Artur Jędrzejczyk (Legia Warszawa), Marcin Kamiński (VfB Stuttgart), Tomasz Kędziora (Dynamo Kijów), Damian Kądzior (Górnik Zabrze), Przemysław Frankowski (Jagiellonia Białystok), Paweł Jaroszyński (Chievo Werona), Taras Romanczuk (Jagielonia Białystok), Konrad Michalak (Wisła Płock), Jacek Góralski (Łudogorec Razgrad), Paweł Dawidowicz (Palermo), Sławomir Peszko (Lechia Gdańsk), Mariusz Stępiński (Chievo Werona), Krzysztof Piątek (Cracovia), Jakub Świerczok (Łudogorec Razgrad), Kamil Wilczek (Broendby).

 

 

 

 

 

red (aip)

COMMENTS

WORDPRESS: 0