Sejm uchwalił ustawę o utworzeniu Instytutu Współpracy Polsko-Węgierskiej

Sejm uchwalił ustawę o utworzeniu Instytutu Współpracy Polsko-Węgierskiej

Sejm uchwalił ustawę o powołaniu Instytutu Współpracy Polsko-Węgierskiej im. Wacława Felczaka. Celem Instytutu ma być przekazywanie młodym pokoleniom znaczenia tradycji polsko-węgierskiej, wspieranie współpracy naukowej i nawiązywanie nowych kontaktów, szczególnie w dziedzinie kultury i sportu.
Powołanie Instytutu poparło 269 posłów, przeciwko było 153, 11 wstrzymało się od głosu. Za głosowali posłowie PiS, PSL i większość klubu Kukiz’15. Przeciwko były PO, Nowoczesna i część Kukiz’15, w tym Paweł Kukiz. Wcześniej Sejm oddalił wniosek o odrzucenie projektu w całości.
Poseł sprawozdawca Piotr Babinetz z PiS powiedział, że powołanie Instytutu jest elementem rozwijania współpracy państw Trójmorza. Podkreślił, że instytut „ma zajmować się współdziałaniem na polu edukacji, kultury, sportu i nauki tak, aby odwieczna przyjaźń polsko-węgierska miała wsparcie instytucjonalne Polski i Węgier”.
Piotr Babinetz zwraca uwagę, że kwestia instytucjonalizacji pojawiła się w wielu rozmowach ze stroną węgierską, na przykład podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy, gdzie odbyła się konferencja „Europa Karpat”, z udziałem profesora Tsasby Kissa. Jak powiedział Piotr Babinetz, profesor zwracał uwagę na to, że „mimo odwiecznej przyjaźni pomiędzy Polską a Węgrami, brakuje pewnej instytucjonalnej formy, która umożliwi na przykład regularną wymianę młodzieży, realną współpracę i wymianę doświadczeń, a także działania edukacyjne i kulturalne”. Chodzi o to – jak mówił poseł sprawozdawca – aby zacieśniać współpracę, zwiększyć wspólną świadomość historyczną i poszukiwać wspólnej wizji przyszłości.
Joanna Scheuring-Wielgus powiedziała, że posłowie Nowoczesnej nie zgadzają się na – jak to określiła – „odgórne sterowanie przyjaźnią Polski z innymi krajami”. Zaapelowała do premiera o powołanie Instytutu Polsko-Ukraińskiego, który jej zdaniem od lat jest bardzo potrzebny.
Sejm odrzucił poprawkę mniejszości w sprawie umieszczenia siedziby Instytutu w Tarnowie, a nie w Warszawie. Poseł Marek Sowa apelował o wsparcie Polski lokalnej, argumentując, że Tarnów to „najbardziej węgierskie miasto w Polsce”. Powiedział, że Towarzystwo Przyjaciół Węgier działa tam od 1956 roku. Zwrócił też uwagę, że Wacław Felczak, którego imię nosić ma Instytut jest osobą mocno związanym z Małopolską.
Posłanka PO Małgorzata Chmiel mówiła, że dla PiS współpraca z rządem Viktora Orbana ma szczególne znaczenie, bo to węgierski rząd zapewnił ich, że nie zgodzi się na nałożenie na Polskę sankcji przez Komisję Europejską. Posłanka pytała też o koszt powołania i funkcjonowania nowej instytucji.
Szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk potwierdził, że „siostrzana” instytucja powstanie na Węgrzech i będzie miała podobny budżet jak Instytut w Warszawie.
Patron Instytutu, Wacław Felczak podczas II wojny światowej był kurierem rządu polskiego na uchodźstwie, a w latach powojennych więźniem skazanym na dożywotnie więzienie, uwolnionym dopiero w roku 1956. W uzasadnieniu do projektu ustawy napisano też, że działania Wacława Felczaka w latach 80. ubiegłego wieku na Węgrzech przyczyniły się do powstania opozycji demokratycznej, w tym partii Fidesz w 1988 roku.
Organami Instytutu będą powoływany przez premiera na pięcioletnią kadencję dyrektor, który będzie mógł mieć dwóch zastępców, Międzynarodowa Rada oraz Rada Instytutu. Ustawą zajmie się teraz Senat.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/wczesn./mile/dw

COMMENTS

WORDPRESS: 0